Gareth Bale (cz. 3)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 133, 134, 135  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Kadra
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 16:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grzegorz Lato też w formie jest crackiem.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
miXUE
Prezes
Prezes




Dołączył: 13 Mar 2016
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 16:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Reggie napisał:
O tak, z Vazquezem w pierwszej jedenastce po decimocuartę, to musi się udać Laughing

W ostatnich dwóch latach spokojnie były długie okresy gry kiedy Lucas dawał więcej od Bale'a i był pewniejszym punktem i wyżej w hierarchii. Po pierwsze praca na boisku(tutaj akurat nie mam pretensji do Bale'a), po drugie drybling na małej przestrzeni, a nie "piła na 10 metrów i do przodu"(Lucas zresztą jest szybki), a i asystę co mecz dokładał(nawet synowi Crisa, polecam googlnąć).
Dodawanie tej emotki śmiechu obrazuje co najwyżej śmieszność Twojego poziomu, bo Lucas jest nieoceniony skarbem dla nas i to nie tylko z ławki. Ale jasne, łatwo go deprecjonować, nie jest w końcu gościem za sto baniek.

Zauważał to skądinąd taki jeden trener, który wygrał trzy Ligi Mistrzów. Ale co on może wiedzieć ;)

Reggie napisał:
Tak czysto hipotetycznie. Sprzedajemy Bale'a za te 150 mln i po kogo idziemy? Po tych popierdalaczy bez głów pokroju Mane, Sane, Malcoma, Williana, Sterlinga?

Śmiesznie to brzmi w kontekście tego, że od dłuższego czasu pozytywnie się zapatrywałeś na sprzedaż Ronaldo. I co z tymi stoma bańkami zrobimy, stary? Po jakiego strzelca chcesz pójść? Jednowymiarowego Icardiego, 30-letniego Lewego-który-nie-zostanie-sprzedany czy Kane'a za 250 mln?

Reggie napisał:
I mam uznać, że oni mają być wybawieniem Realu w ataku i zawodnikami na miarę tego klubu? To jest niepojęte jak bardzo Bale jest niedoceniany, jeśli ktoś uważa, że któryś z tych wesołych murzynków wniósłby więcej do naszej gry. A innych opcji na zastępstwo nie ma.

Po pierwsze postawiłeś obok siebie graczy różnej kategorii, taki Malcom z uwagi na to gdzie grał ma pewnie jedynie dodawać wrażenie śmieszności tych nazwisk. Nie deprecjonuję tu oczywiście jego talentu, ale sprawdzenia. Mane, Sane, Willian czy Sterling to też gracze o różnej reputacji, ale tak, w przypadku dwóch z tych czterech nazwisk - z przyjemnością dałbym im szansę kosztem Bale'a. Z marszu poziomu Walijczyka może by nie zapewnili, ale za to większą dostępność i możliwy margines rozwoju + nie mówimy tu o przeciętniakach, choć bardzo to próbujesz ukazać.

Reggie napisał:
Ale dobra, przychodzi taki Sane za 100 mln. Jaką masz gwarancję, że chłopak też się nie połamie i nie zacznie grać padliny po kontuzji i nie stanie się drugim Jese? Myślisz, że kontuzje zdarzają się tylko Bale'owi, a reszta grajków ma nie immunitet?

Nie no, Ty tak serio? Jesteś łebskim gościem, ale ten argument jest debilny. Mam Ci udowadniać, że ktoś się NIE połamie? Może jeszcze mam Ci udowodnić NIE istnienie Wisznu czy Brahmy? :lol2:

Nie udowodnię Ci, że się ktokolwiek z nich nie połamię, przecież to oczywiste. Mogę Ci za to coś innego udowodnić - pewną tendencję, a Ty jako inteligentny człowiek na jej bazie możesz wysunąć wnioski o prawdopodobieństwie kolejnej. Proszę, żeby Ci zaoszczędzić czasu.
Sane:
17/18 Torn ligament Jan 29, 2018 Feb 11, 2018 13 days 3Manchester City
17/18 Cold Nov 28, 2017 Dec 1, 2017 3 days 1Manchester City
16/17 Nose surgery May 23, 2017 Jul 2, 2017 40 days -
16/17 Muscle Injury Dec 18, 2016 Jan 13, 2017 26 days 5Manchester City
16/17 Hamstring Injury Aug 4, 2016 Sep 4, 2016 31 days 5Manchester City
15/16 hand injury Sep 7, 2015 Sep 10, 2015 3 days -
14/15 Minor wound Apr 20, 2015 Apr 23, 2015 3 days -
14/15 Muscle Injury Jul 14, 2014 Aug 28, 2014 45 days 4FC Schalke 04 U19

Bale:
17/18 Calf Problems Nov 30, 2017 Dec 11, 2017 11 days 3Real Madrid
17/18 Pulled hamstring at the adductors Nov 9, 2017 Nov 27, 2017 18 days 3Real Madrid
17/18 Calf Injury Sep 28, 2017 Nov 6, 2017 39 days 8Real Madrid
16/17 Calf Injury Apr 24, 2017 Jun 1, 2017 38 days 8Real Madrid
16/17 Calf muscle strain Apr 13, 2017 Apr 20, 2017 7 days 2Real Madrid
16/17 Ankle injury Nov 24, 2016 Feb 16, 2017 84 days 17Real Madrid
16/17 Hip injury Sep 15, 2016 Sep 22, 2016 7 days 2Real Madrid
15/16 Disrupted Calf Muscle Jan 18, 2016 Mar 3, 2016 45 days 8Real Madrid
15/16 Muscle Injury Oct 19, 2015 Nov 5, 2015 17 days 4Real Madrid
15/16 Muscle Injury Sep 17, 2015 Sep 28, 2015 11 days 3Real Madrid
14/15 Hamstring Injury Oct 20, 2014 Oct 30, 2014 10 days 3Real Madrid
13/14 Muscular problems Oct 3, 2013 Oct 17, 2013 14 days 1Real Madrid
13/14 Mensical Laceration Aug 29, 2013 Sep 2, 2013 4 days 2Tottenham HotspurReal Madrid
13/14 Foot injury Aug 12, 2013 Sep 2, 2013 21 days 2Tottenham HotspurReal Madrid
12/13 Malleolar injury Apr 4, 2013 Apr 18, 2013 14 days 3Tottenham Hotspur
12/13 Hamstring Injury Dec 3, 2012 Dec 20, 2012 17 days 3Tottenham Hotspur
11/12 Hamstring Injury Feb 27, 2012 Mar 5, 2012 7 days 1Tottenham Hotspur
10/11 Torn Ankle Joint Ligament May 9, 2011 Jul 7, 2011 59 days 3Tottenham Hotspur
10/11 Back trouble Jan 27, 2011 Feb 24, 2011 28 days 6Tottenham Hotspur
09/10 Knee Problems Aug 3, 2009 Sep 10, 2009 38 days 5Tottenham Hotspur

Sane w swojej karierze na skutek kontuzji nie zagrał w 18 meczach.

Bale w swojej karierze na skutek kontuzji nie zagrał w 90(słownie: dziewięćdziesięciu) meczach.
Od sezonu 14/15(odkąd transfermarket rejestruje mecze Sane) jest to 61(słownie: sześćdziesiąt jeden) meczy.

Przecież to kurwa przepaść.

Reggie napisał:
Dla mnie sprawa jest jasna - wolę mieć w obiegu Bale'a, który jest już tutaj od 5 lat, a my dalej nie widzieliśmy, gdzie tak naprawdę znajduje się jego sufit.

Więc skoro od 5 lat nie przeskakuje pewnego poziomu w kontekście całego sezonu to może zwyczajnie dlatego, że tego poziomu nie ma?

Widzisz, różnica między nami jest taka, że Ty cały czas gdybasz, a "gdybologia nie ma metody naukowej". Bale przez 5 lat w swojej karierze nie pokazał, że w obrębie sezonu jest liderem na miarę Realu(lub pokazywał w bardzo krótkich okresach), a dodatkowo ma problemy z kontuzjami. Nie ma więc ani powodów by sądzić, że sezon w sezon będzie sportowym liderem ani nie ma powodów by sądzić, że przestanie łapać kontuzję.

A to:
Reggie napisał:
I być może teraz będziemy mieli okazję, kiedy nie ma już tutaj Ronaldo. Bale z rytmem meczowym, obdarzony odpowiednim zaufaniem, z większą swobodą na boisku to będzie crack, jestem o tym święcie przekonany.

To jest właśnie to Twoje gdybanie, które to Ty prędzej powinieneś udowadniać niż ode mnie oczekiwać dowodu na to, że zawodnik NIE złapie kontuzji Very Happy Ale nie proszę Cię o to, bo mam świadomość, że to Twoje myślenie życzeniowe, więc luz.




Ostatnio zmieniony przez miXUE dnia 3 dni temu o 17:01, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Goldschmidt
Captain Banhammer
Captain Banhammer




Dołączył: 30 Mar 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 17:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Też podpisuję się pod Reggie'm.

Co do reszty, wątpliwości są jasne, ale uważam że scenariuszy nie jest zbyt wiele i hugh mniej więcej to chyba rozpisał:

1) Wszyscy zostają, gramy z Asensio na lewej, Garethem na prawej, Isco na #10, Benz z przodu. Dodajemy napastnika i nikogo na skrzydło.

2) Przychodzi Eden, Gareth zostaje testując zdrowie i formę przy miejmy nadzieję braku kontuzji przez rok, Asensio pierwszy z ławki lub rotujący z crackami dostając duże minuty, Isco na #10, polegamy na zmianie nastawienia przez Benzemę :>

I naprawdę nie jestem przekonany, że którekolwiek z tych rozwiązań jest złe. 90% madridismo skreśliło Karima dawno temu. Ja tego nie zrobię i jestem ciekaw co pokaże jeżeli dalej będzie grać w podstawie bez bycia popychadłem.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 17:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bale ok, ale chyba nikt nie bierze pod uwagę granie Benzemą ŚN pięćdziesięciu meczy w pierwszym składzie w sezonie? Przecież to jak poddanie się bez walki.

Ancelotti i Napoli byłoby wybawianiem zarówno dla nas, bo pozbywamy się zbędnego balastu w postaci "Nietykalnego" pewnie za niezłą cenę (przy aktualnych trendach na rynku to spokojnie jesteśmy w stanie zawołać 50-60 milionów), a Benzema idzie do klubu, gdzie dobrze zna trenera i będzie miał ciepłą posadkę w ataku. Problem w tym, że finansowo oferta Napoli może być niezadowalająca dla samego zawodnika (czy skusi go pensja w wysokości 5-6 milionów euro?), w dodatku w Neapolu nie ma właściwie szans na trofea, a i sam De Laurentis sceptycznie podchodzi do necogjacji z Perezem.

Obawiam się, że zostaniemy z BB na kolejny sezon i trzeba będzie między nich (i po części również Asensio/Lucasa/Isco i Mariano/De Tomasa czy kto tam przyjdzie jako rezerwowy środkowy napastnik) rozdysponować te bramki które ładował Ronaldo w lidze, pucharze i LM. W kwestii Bale'a wątpliwość budzą tylko liczne kontuzje, ale jak co sezon liczę na to, że będzie lepiej (na razie zawsze się rozczarowywałem) i w tym sezonie kontuzje będą go omijały. Bo Bale w formie i grający spotkanie za spotkaniem jest crackiem, którego potrzebujemy. Co do Benzemy to wątpię, by się zmienił. Ten facet swoje "najlepsze lata" ma już dawno za sobą i nie jest/nie powinien być żadną poważną opcją w ataku.



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Goldschmidt
Captain Banhammer
Captain Banhammer




Dołączył: 30 Mar 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 17:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podejrzewam że klub, nawet jeżeli nie do końca sobie tego nie wyobrażają, to rozważają taką konieczność. Jestem przekonany, że napastnik będzie, czy to będzie Icardi, Cavani, Mariano czy Jasiu z Koziej Wólki i tylko wtedy dowiemy się co planuje Julen w kontekście Karima. Po prostu bezpodstawny brak rozważania "cudu", jakim byłoby dla wielu przeobrażenie się Benzemy w typa na 20 bramek w ustawieniu gdzie nie ma Cristiano, jest IMO błędem. Przez ostatnie dwa lata koleś był nasterowany na granie tyłem i na ostatnie podanie. A tu celu tego podania już nie ma.

Bale tak czy inaczej jest osobnym graczem i nie wolno wg mnie go wypierdalać, bo w obecnej sytuacji gdzie zmieniamy zupełnie źródło bramek wielu ma przed sobą zupełnie nowe zadanie. I wielu może odpalić. A tego nikt wydaje się nie brać pod uwagę i zakładamy że jak BBC nie działało to w każdym scenariuszu trzeba się wszystkich pozbyć...


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Emperor
Scandinavian Metal Maniac




Dołączył: 04 Gru 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 17:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Akurat z dwójki Bale-Benzema większe szanse na odejście ma ten pierwszy. Choćby z tej prostej przyczyny, że Julen do tej pory starał się grać z posiadaniem piłki i dłuższą wymianą podań. Preferuje technicznych graczy, którzy będą bazować na klepaniu piłki. Tak przynajmniej było w kadrze. Bale do takiego grania nadaje się jak wół na wyścigi. Benzema ma już większe szanse zaistnieć w takim systemie. Zidane grał szeroko skrzydłami i dało się go tam jakoś wcisnąć. O rezultatach nie mówię bo nie o to tu chodzi.
Natomiast jeśli Lopetegui będzie się trzymał swoich założeń to Bale jest mu raczej zbędny.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 17:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Goldschmidt napisał:
polegamy na zmianie nastawienia przez Benzemę :>

To ja już wolę polegać na zdrowiu Bejla. :]

PS.
Kliknij, aby zobaczyć ukrytą wiadomość (Uwaga! Treść może zawierać spoilery)


Nie mam pojęcia w jaką opcję pójdzie klub. Jestem za to przekonany, że jeden transfer do przodu nie załatwi problemu. Co najmniej jeden nowy zawodnik był koniecznością przy pozostaniu Crisa. Teraz brakuje nam nie tylko dynamiki, dryblingu i ruchliwości z przodu, co mógłby załatwić transfer Hazarda, ale także skuteczności.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Reggie
Prezes
Prezes




Dołączył: 29 Maj 2011
Ostrzeżeń: 4294967294
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 20:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

miXUE napisał:
W ostatnich dwóch latach spokojnie były długie okresy gry kiedy Lucas dawał więcej od Bale'a i był pewniejszym punktem i wyżej w hierarchii. Po pierwsze praca na boisku(tutaj akurat nie mam pretensji do Bale'a), po drugie drybling na małej przestrzeni, a nie "piła na 10 metrów i do przodu"(Lucas zresztą jest szybki), a i asystę co mecz dokładał(nawet synowi Crisa, polecam googlnąć).
Dodawanie tej emotki śmiechu obrazuje co najwyżej śmieszność Twojego poziomu, bo Lucas jest nieoceniony skarbem dla nas i to nie tylko z ławki. Ale jasne, łatwo go deprecjonować, nie jest w końcu gościem za sto baniek.

Zauważał to skądinąd taki jeden trener, który wygrał trzy Ligi Mistrzów. Ale co on może wiedzieć ;)

I nawet ten trener nie widział w Vazquezie nikogo więcej niż zadaniowca, przynajmniej nie wtedy, kiedy BBC było zdrowe. Zmieniło się to dopiero pod koniec sezonu, kiedy Bale naraził się Zidane'owi swoim nastawieniem, wówczas faktycznie Vazquez był wyżej w hierarchii, a Bale bezbłędnie wyjaśnił Zidane'a końcówką sezonu. Biorąc pod uwagę czyste umiejętności, wybór nie byłby dylematem dla żadnego trenera świata. Piszesz coś o słabej formie Bale'a na jesieni i naprawdę nie widziałeś, że Lucas grał wtedy taką samą pizdę (jak w sumie prawie każdy)? Piszesz coś o dryblingu Lucasa, który ma raptem 0,2 dryblingu na mecz więcej od Bale'a? Znamienne.

Nie deprecjonuję Vazqueza, dla mnie to idealny joker w tym zespole, gość od zadań specjalnych, który jest absolutnym skarbem ze względu na to ile pracy wykonuje na boisku, ale nie widzę w nim lidera ofensywy i na pewno nie gracza pierwszego składu. A już na pewno nie kogoś, kto miałby piłkarsko zdeklasować Bale'a. Proste.

miXUE napisał:
Śmiesznie to brzmi w kontekście tego, że od dłuższego czasu pozytywnie się zapatrywałeś na sprzedaż Ronaldo. I co z tymi stoma bańkami zrobimy, stary? Po jakiego strzelca chcesz pójść? Jednowymiarowego Icardiego, 30-letniego Lewego-który-nie-zostanie-sprzedany czy Kane'a za 250 mln?

No chciałem odejścia Cristiano - i co z tego? Dla mnie sprzedaż 33-letniego grajka za 115 mln to majstersztyk, szkoda wręcz byłoby z tego nie skorzystać, zwłaszcza, że z każdym kolejnym sezonem Ronaldo coraz bardziej regressował. Poza tym pisałem wcześniej o tym, że przez obecność Cristiano w składzie Real był skazany na pewnego rodzaju patologię w ofensywie, gdzie napastnik miał grać jak mediapunta, a skrzydłowy jak napastnik, a koniec końców i tak i jeden i drugi dublowali się pozycjami w polu karnym, walcząc o jedną piłkę. Wolę zdecydowanie ustawienie, w którym to napastnik bierze odpowiedzialność za strzelanie bramek, a reszta jest od robienia gry.

Co do tego jak przeznaczyć 115 mln za Cristiano - a choćby i na Cavaniego, Aguero albo Dybalę. Mnie wszystko jedno, pisałem, że mogą tu przyjść nawet Dżeko i Aspas, zawsze to dodatkowe opcje w kadrze i gracze o różnych cechach. Za Ronaldo widzę w tym momencie tylko Hazarda, bo musimy sprowadzić kogoś kreatywnego za wszelką cenę. Ale to tylko i wyłącznie dylemat jak skonstruować napad po odejściu Cristiano. Ty chcesz dołożyć jeszcze Bale'a i z 115 mln wolnego kapitału zrobić 265 mln, których po prostu nie da się sensownie zagospodarować, bo nie ma na rynku graczy, którzy stanowiliby wartość dodaną w stosunku tego, co prezentuje Bale. On pod względem umiejętności bądź potencjału ustępuje tylko Neymarowi i Hazardowi, względnie Salahowi i Mbappe. Hazard to i tak must-have po odejściu Ronaldo, a reszta jest nie do wyciągnięcia. Albo on zostaje, albo hala Vinicius i niech ratują nas jacyś jeźdźcy bez głów pokroju wyżej wymienionych przeze mnie murzynków.

Reggie napisał:
Po pierwsze postawiłeś obok siebie graczy różnej kategorii, taki Malcom z uwagi na to gdzie grał ma pewnie jedynie dodawać wrażenie śmieszności tych nazwisk. Nie deprecjonuję tu oczywiście jego talentu, ale sprawdzenia. Mane, Sane, Willian czy Sterling to też gracze o różnej reputacji, ale tak, w przypadku dwóch z tych czterech nazwisk - z przyjemnością dałbym im szansę kosztem Bale'a. Z marszu poziomu Walijczyka może by nie zapewnili, ale za to większą dostępność i możliwy margines rozwoju + nie mówimy tu o przeciętniakach, choć bardzo to próbujesz ukazać.

Ależ ja wcale nie podałem tych nazwisk dlatego, że to przeciętniacy, tylko dlatego, że to gracze z kategorii tych możliwych do pozyskania na pozycję Bale'a. Gdybym chciał podać przeciętniaków, podałbym pewnie jakichś Pedrów, Deulofeów, Vollandów czy Balde Keitów. Wbrew pozorom akurat większość z nich to i tak top na swojej pozycji, a więc skoro uważasz, że chciałem tu podać przeciętniaków, żeby ukazać Bale'a w lepszym świetle, to tym lepiej dla mnie, że sam uważasz, że to nie poziom Bale'a. Bo taka jest prawda. I w przypadku transferu któregokolwiek z nich poziom powędruje w dół, więc weź to na klatę.

I ponownie - wysrane w te kontuzje Bale'a. Jeżeli uda się skonstruować konkurencyjną kadrę, nie powinno nas to zaboleć. Jeżeli przyjdzie tu przynajmniej dwóch klasowych napastników + nie odejdzie żaden Isco czy Asensio, to mamy graczy w obiegu, dzięki którym możemy nawet nie zauważyć straty na jakości. Paradoksalnie, dałbym nawet szansę Benzemie, bo i on może grać inaczej, kiedy będzie mógł czuć się jak prawdziwy napastnik, a nie jak ktoś, któremu obcięli jaja i kazali podawać do Cristiano. Ale oczywiście tu szanse na sukces są mniejsze niż w przypadku Bale'a ze względu na to jakim typem człowieka jest nasz ukochany Algierczyk i jakie cechy charakteru przejawia.

miXUE napisał:
Nie no, Ty tak serio? Jesteś łebskim gościem, ale ten argument jest debilny. Mam Ci udowadniać, że ktoś się NIE połamie? Może jeszcze mam Ci udowodnić NIE istnienie Wisznu czy Brahmy? :lol2:

Ależ ja ci niczego nie kazałem udowadniać. Chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że kontuzje są rzeczą ludzką, które dotyczą każdego w takim samym zakresie i takich rzeczy nie da się przewidzieć. To argument z którym nie sposób polemizować, więc czemu to robisz? Równie dobrze Bale może nie odnieść żadnej kontuzji do końca kariery, a Sane trafić na bydlaka, który go napocznie, a potem pauzować co miesiąc. I co, zaprzeczysz tylko na podstawie tego, że Bale częściej do tej pory odnosił kontuzje?

miXUE napisał:
Nie udowodnię Ci, że się ktokolwiek z nich nie połamię, przecież to oczywiste. Mogę Ci za to coś innego udowodnić - pewną tendencję, a Ty jako inteligentny człowiek na jej bazie możesz wysunąć wnioski o prawdopodobieństwie kolejnej. Proszę, żeby Ci zaoszczędzić czasu.
Sane:
17/18 Torn ligament Jan 29, 2018 Feb 11, 2018 13 days 3Manchester City
17/18 Cold Nov 28, 2017 Dec 1, 2017 3 days 1Manchester City
16/17 Nose surgery May 23, 2017 Jul 2, 2017 40 days -
16/17 Muscle Injury Dec 18, 2016 Jan 13, 2017 26 days 5Manchester City
16/17 Hamstring Injury Aug 4, 2016 Sep 4, 2016 31 days 5Manchester City
15/16 hand injury Sep 7, 2015 Sep 10, 2015 3 days -
14/15 Minor wound Apr 20, 2015 Apr 23, 2015 3 days -
14/15 Muscle Injury Jul 14, 2014 Aug 28, 2014 45 days 4FC Schalke 04 U19

Bale:
17/18 Calf Problems Nov 30, 2017 Dec 11, 2017 11 days 3Real Madrid
17/18 Pulled hamstring at the adductors Nov 9, 2017 Nov 27, 2017 18 days 3Real Madrid
17/18 Calf Injury Sep 28, 2017 Nov 6, 2017 39 days 8Real Madrid
16/17 Calf Injury Apr 24, 2017 Jun 1, 2017 38 days 8Real Madrid
16/17 Calf muscle strain Apr 13, 2017 Apr 20, 2017 7 days 2Real Madrid
16/17 Ankle injury Nov 24, 2016 Feb 16, 2017 84 days 17Real Madrid
16/17 Hip injury Sep 15, 2016 Sep 22, 2016 7 days 2Real Madrid
15/16 Disrupted Calf Muscle Jan 18, 2016 Mar 3, 2016 45 days 8Real Madrid
15/16 Muscle Injury Oct 19, 2015 Nov 5, 2015 17 days 4Real Madrid
15/16 Muscle Injury Sep 17, 2015 Sep 28, 2015 11 days 3Real Madrid
14/15 Hamstring Injury Oct 20, 2014 Oct 30, 2014 10 days 3Real Madrid
13/14 Muscular problems Oct 3, 2013 Oct 17, 2013 14 days 1Real Madrid
13/14 Mensical Laceration Aug 29, 2013 Sep 2, 2013 4 days 2Tottenham HotspurReal Madrid
13/14 Foot injury Aug 12, 2013 Sep 2, 2013 21 days 2Tottenham HotspurReal Madrid
12/13 Malleolar injury Apr 4, 2013 Apr 18, 2013 14 days 3Tottenham Hotspur
12/13 Hamstring Injury Dec 3, 2012 Dec 20, 2012 17 days 3Tottenham Hotspur
11/12 Hamstring Injury Feb 27, 2012 Mar 5, 2012 7 days 1Tottenham Hotspur
10/11 Torn Ankle Joint Ligament May 9, 2011 Jul 7, 2011 59 days 3Tottenham Hotspur
10/11 Back trouble Jan 27, 2011 Feb 24, 2011 28 days 6Tottenham Hotspur
09/10 Knee Problems Aug 3, 2009 Sep 10, 2009 38 days 5Tottenham Hotspur

Sane w swojej karierze na skutek kontuzji nie zagrał w 18 meczach.

Bale w swojej karierze na skutek kontuzji nie zagrał w 90(słownie: dziewięćdziesięciu) meczach.
Od sezonu 14/15(odkąd transfermarket rejestruje mecze Sane) jest to 61(słownie: sześćdziesiąt jeden) meczy.

Przecież to kurwa przepaść.

Człowieku, Bale gra profesjonalnie w piłkę od 2005 roku, a Sane od 2014 :lol2: Wiesz co to znaczy dla zawodnika tyle lat gry różnicy na profesjonalnym poziomie? Bale jest starszy o 7 lat, wiadomo, że ząb czasu zdążył nadszarpnąć go bardziej niż Sane. Takie porównanie nie ma sensu, dopóki Sane nie przegra następnych 9 lat na podobnym poziomie. Na dzień dzisiejszy to gówniarz, który dopiero co wyszedł na powierzchnię w poważnej piłce. Bo, jak można zauważyć na wstawionej przez Ciebie statystyce, po 4 latach profesjonalnej gry Bale tych pauz miał nawet mniej niż miał Sane. I co teraz? :lol2:

miXUE napisał:
Więc skoro od 5 lat nie przeskakuje pewnego poziomu w kontekście całego sezonu to może zwyczajnie dlatego, że tego poziomu nie ma?

Dźwięk mojego facepalma będzie niósł się jeszcze przez następną dekadę.

Nie umiem dyskutować z ludźmi, którzy zaginają rzeczywistość tak, żeby pasowała do ich zdania. Sezon 15/16 to majstersztyk Bale'a, zajebiście ważne bramki i równa, świetna gra na przestrzeni całego sezonu. Nie wierzysz? Patrz.

Kliknij, aby zobaczyć ukrytą wiadomość (Uwaga! Treść może zawierać spoilery)


miXUE napisał:
Widzisz, różnica między nami jest taka, że Ty cały czas gdybasz, a "gdybologia nie ma metody naukowej". Bale przez 5 lat w swojej karierze nie pokazał, że w obrębie sezonu jest liderem na miarę Realu(lub pokazywał w bardzo krótkich okresach), a dodatkowo ma problemy z kontuzjami. Nie ma więc ani powodów by sądzić, że sezon w sezon będzie sportowym liderem ani nie ma powodów by sądzić, że przestanie łapać kontuzję.

Tak z ciekawości - kto w dłuższej perspektywie z napadu Realu pokazał, że może być liderem zespołu. Rzecz jasna wyłączając Ronaldo. Słucham.

miXUE napisał:
To jest właśnie to Twoje gdybanie, które to Ty prędzej powinieneś udowadniać niż ode mnie oczekiwać dowodu na to, że zawodnik NIE złapie kontuzji Very Happy Ale nie proszę Cię o to, bo mam świadomość, że to Twoje myślenie życzeniowe, więc luz.

Gdybanie? Podałem ci w temacie Ronaldo przykłady świetnej gry Bale'a w meczach bez Ronaldo, dostałeś swoje upragnione dowody, po czym odwróciłeś kota ogonem i powiedziałeś, że najwidoczniej muszą zajść jakieś bardzo "ściśle określone warunki", żeby Bale zaczął grać dobrze. Guess what - te warunki już zaszły. To nazywasz gdybaniem. Tak możemy się bawić w nieskończoność. Typowy finisher odmieni oblicze naszego napadu? Gdybanie. Sane będzie u nas przekotem? Gdybanie. Hazard będzie motorem napędowym Realu Madryt? Gdybanie.

Z Bale'em to może gdybanie. Ale przesłanki są jasne. Gość grał zajebiście w Totkach, w reprze i w Realu pod nieobecność Ronaldo. Znajdź wspólny mianownik. Przesłanka. Jak pisałem o konieczności sprowadzenia przecinaka do środka pola po odejściu Xabiego to też było moje chciejstwo i gdybanie, że nagle zyskamy kontrolę, której nie mieliśmy z samym Kroosem i Modriciem. Przesłanką były tracone bramki i dziury w środku pola. Wszedł Kazek z Atleti, pozamykał mordy. Znowu, wspólny mianownik. Dowód. Więc tak jak pisałem wcześniej w temacie Ronaldo - jak tylko Bale'a będą omijać kontuzję (nie wiem jak będzie, wszak tego przewidzieć nie można) to będzie w tym sezonie liderem w Realu i spokojnie upierdoli 30 bramek. Rób screeny, serio.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
miXUE
Prezes
Prezes




Dołączył: 13 Mar 2016
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 22:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobra, łap. Punkt po punkcie się odniosłem:
Reggie napisał:
Zmieniło się to dopiero pod koniec sezonu, kiedy Bale naraził się Zidane'owi swoim nastawieniem, wówczas faktycznie Vazquez był wyżej w hierarchii, a Bale bezbłędnie wyjaśnił Zidane'a końcówką sezonu. Biorąc pod uwagę czyste umiejętności, wybór nie byłby dylematem dla żadnego trenera świata. Piszesz coś o słabej formie Bale'a na jesieni i naprawdę nie widziałeś, że Lucas grał wtedy taką samą pizdę (jak w sumie prawie każdy)? Piszesz coś o dryblingu Lucasa, który ma raptem 0,2 dryblingu na mecz więcej od Bale'a? Znamienne.


Tak, Lucas miał równie chujową jesień, przyznaję - sam zastanawiałem się wtedy czy tacy zawodnicy nie są świetni na okres dwóch sezonów, a potem do zmiany. Udowodnił, że nie.

Dlaczego? Bo potem w środku sezonu, w strategicznych dla nas rozgrywkach dzięki którym nie łkamy teraz w poduszkę grał świetnie:
- dał zmianę w pierwszym meczu z PSG,
- zagrał w rewanżu w podstawie,
- dał zmianę w pierwszym meczu z Juve,
- musiał szybko(wraz z Asensio) wchodzić w rewanżu z Juventusem za absolutnie chujowego wówczas... zgadnij kogo? Tak, Bale'a.
- zagrał w wyjściowym składzie z Bayernem w pierwszym meczu, wygranym przez nas 1-2(dokładając asystę do Asensio, to pamiętam)
- ostatniego meczu z Bayernem nie pamiętał, chyba nie grał

Bale wyjaśnił Zidane'a pod koniec sezonu? Czym?
Biciem kanadyjki w lidze, którą ukończyliśmy na trzecim miejscu?
Liga Mistrzów? Proszę Cię, to bez takiego Lucasa, bez Isco, bez wszystkich innych, którzy byli w środku sezonu(gdy Bale nie miał formy, lub też jak to ująłeś "miał problemy z nastawianiem") nie byłoby finału LM, w którym wsadził dwie bramki.

Nota bene w tym beznadziejnym meczu ze strony Crisa naszym najlepszym ofensywnym graczem, który rozgrywał naprawdę dobry mecz był... Karim Benzema.

A i choć daleko mi do jebania a'la "pustak, karniak, dołożenie nogi" - chcesz powiedzieć, że ta druga bramka Bale'a to była bardziej jego zasługa czy Kariusa? Za przewrotkę owszem, czapki z głów. Swoją drogą, w ostatnich 4 finałach nie było innego klubu, który tak podchodził stylem gry Bale'owi - ani Atleti, ani Juventus nie pozwoliłby mu tak błyszczeć. Nie ma powodów, by sądzić, że to się zmieni. (Choć ja osobiście przypuszczam, że wzrost pieniędzy w branży będzie premiował drużyny ofensywne)

Więc faktycznie "wyjaśnił Zidane'a". Będzie to wyolbrzymienie, ale na podobnej zasadzie można wspomnieć o "wyjaśnieniu kibiców" ze strony Karima, rok temu na Calderon.

PS: Z dryblingami nie będę dyskutował, przedstawiłeś fakty. Z oglądania meczów(a oglądam niemal każdy, włącznie z tą kopaniną, która była w tym sezonie w lidze) Lucas znacznie częściej mi imponował dryblingiem na małej przestrzeni, balansem ciała, w polu karnym między dwoma zawodnikami. Być może ma słabszy odsetek wygranych dryblingów, bo takich prób u Bale'a to nie widuję wcale/widuję bardzo rzadko. Jestem w ogóle ciekaw definiowania dryblingu przez (jak podejrzewam) squawkę, ale mniejsza o to.
Reggie napisał:
Nie deprecjonuję Vazqueza, dla mnie to idealny joker w tym zespole, gość od zadań specjalnych, który jest absolutnym skarbem ze względu na to ile pracy wykonuje na boisku, ale nie widzę w nim lidera ofensywy i na pewno nie gracza pierwszego składu. A już na pewno nie kogoś, kto miałby piłkarsko zdeklasować Bale'a. Proste.

Zadaniowiec, który wychodzi w podstawie na PSG i Bayern? Zajebisty zadaniowiec, serio - chcę mieć takich w składzie więcej i mówię to teraz bez ironii.

A co do lidera ofensywy - nie, jasne, że nim nie będzie. Trzeba sobie teraz zadać pytanie czy a) liderem może być ktoś kto na 1/3 sezonu wypada(tak mówi tendencja, potem to omówię) i czy b) w ogóle kogoś takiego potrzeba. Tutaj Behappy bardzo często pisze o tym by pójść w równomiernie pracujący zespół, bez jednego określonego lidera, coś jak Bayern Juppa.

Reggie napisał:
No chciałem odejścia Cristiano - i co z tego? Dla mnie sprzedaż 33-letniego grajka za 115 mln to majstersztyk, szkoda wręcz byłoby z tego nie skorzystać, zwłaszcza, że z każdym kolejnym sezonem Ronaldo coraz bardziej regressował.

Bale, który bazuje na swoim atletyzmie, w swojej karierze indywidualnie nie osiągnął choćby 1/2 tego co jego 28-letnie odpowiednik w osobie Ronaldo, a i no własnie - za rok mający 29 lat i (przypuśćmy) po kolejnym sezonie z kontuzjami, mając teraz klub napalony na niego jak kot w rui - tak, różnica w sprzedaży Bale'a teraz, a sprzedaży Bale'a za rok to znaczna ilość pieniędzy. Ale to gdybanie, więc jebać. Fakt jest taki, że Gareth teraz może dużo dać kwitu do budżetu i mógłby być dopełnieniem tej rewolucji w ataku, którą powinniśmy dokonać aby wydobyć całkowicie potencjał naszej pomocy. Że klub tak nie działa, bo od dłuższego czasu jest znacznie bardziej spokojniejszy w ruchach transferowych? Masz rację, ale na takiej samej zasadzie wysuwanie kandydatury Aspasa czy Dzeko jest głupie, bo od dłuższego czasu Real tak nie działa i takich piłkarzy nie kupi.

Reggie napisał:
Poza tym pisałem wcześniej o tym, że przez obecność Cristiano w składzie Real był skazany na pewnego rodzaju patologię w ofensywie, gdzie napastnik miał grać jak mediapunta, a skrzydłowy jak napastnik, a koniec końców i tak i jeden i drugi dublowali się pozycjami w polu karnym, walcząc o jedną piłkę. Wolę zdecydowanie ustawienie, w którym to napastnik bierze odpowiedzialność za strzelanie bramek, a reszta jest od robienia gry.

Nie wiem dlaczego to ma być patalogia, to nie Ronaldo wymyślił koncepcję grania dwoma napastnikami; wieża/fałszywa 9 - lis pola karnego. Nota bene teraz nie wspomniałeś o wrzutkach(chyba, że do tego jeszcze nie doszedłem), ale BBC w całości wymuszało ten typ gry. Nie tylko Ronaldo, ale również Bale, który nota bene wirtuozem technicznym nie jest, choć tak, zrobił progress na tym polu.

Reggie napisał:
On pod względem umiejętności bądź potencjału ustępuje tylko Neymarowi i Hazardowi, względnie Salahowi i Mbappe. Hazard to i tak must-have po odejściu Ronaldo, a reszta jest nie do wyciągnięcia. Albo on zostaje, albo hala Vinicius i niech ratują nas jacyś jeźdźcy bez głów pokroju wyżej wymienionych przeze mnie murzynków.

a) z potencjałem się nie zgadzam
b) z umiejętnościami też(zgadnij dlaczego, nie - nie dlatego, żebym uważał Bale'a za słabego piłkarza)
c) ale mniejsza o to, bo...
d) dobra, napisałeś, że Hazard to must-have. Co dalej?
Hazard - Benzema - Bale? Tutaj brakuje bramek.
Hazard - "typowa 9"[Dzeko] - Bale? Tutaj znów jeden gracz kreatywny musi równoważyć dwóch coraz częściej niekreatywnych, z tymże teraz na skrzydle.
Gdzie w sytuacji must-have'a-Hazarda miejsce dla Isco?
W środku pola?
Czy za genialnego Modricia, i jednocześnie prospekt Kovacicia, który w takiej sytuacji na bank odejdzie?

Innymi słowy - must-have'a-Hazarda nie będzie z powodu Bale'a. W innej sytuacji odbije się to na Isco. A na Isco to się nie odbije, ponieważ Lopetegui go kocha, a sam kochany świetnie gra w kadrze. Więc odbije się to na Modriciu i Kovaciciu. Świetny pomysł, na ten moment stoimy genialną pomocą, więc rozjebmy i to.
Tak, pozostanie Bale'a koniec końców wyklucza Hazarda!

Reggie napisał:
Ależ ja wcale nie podałem tych nazwisk dlatego, że to przeciętniacy, tylko dlatego, że to gracze z kategorii tych możliwych do pozyskania na pozycję Bale'a. Gdybym chciał podać przeciętniaków, podałbym pewnie jakichś Pedrów, Deulofeów, Vollandów czy Balde Keitów.

Brzmi fair, w takim razie pardon.

Reggie napisał:
Wbrew pozorom akurat większość z nich to i tak top na swojej pozycji, a więc skoro uważasz, że chciałem tu podać przeciętniaków, żeby ukazać Bale'a w lepszym świetle, to tym lepiej dla mnie, że sam uważasz, że to nie poziom Bale'a. Bo taka jest prawda. I w przypadku transferu któregokolwiek z nich poziom powędruje w dół, więc weź to na klatę.

Przecież biorę to na klatę, napisałem to. Z tymże nie wiem czy ten ogólny spadek poziomu nie zostałby zrównoważony lepszą charakterystyką dla drużyny i przystosowaniem do ligi hiszpańskiej. Nawet jeśli nie - nie mam problemu z chwilową obniżką(uważam, że w praktyce minimalną, bo nie zgadzam się z tym by Gareth miał ustępować tylko 4 piłkarzom na świecie) pozbywając się gościa z
- najwyższym stosunkiem płacy do rozgrywanych minut,
- często w grze wyglądającym na odklejonego od reszty,
- za grube pieniądze,
- za możliwość pozyskania gracza z FAKTYCZNIE marginesem rozwoju zamiast oczekiwań sufitu, bo przy innym piłkarzu nie umiał błyszczeć.

Zanim jednak rzucisz się na to, że pozwalam na obniżkę poziomu - nie, chodzi mi cały czas o to co wcześniej udowodniłem - jeśli chcesz mieć w drużynie Isco(a będziesz mieć, to jest pewne) to Hazard i Bale się wykluczają. A z tym, że Hazard jest lepszy - obydwoje się zgadzamy.

Reggie napisał:
I ponownie - wysrane w te kontuzje Bale'a.

Nie, nie wysrane.

Reggie napisał:
Paradoksalnie, dałbym nawet szansę Benzemie, bo i on może grać inaczej, kiedy będzie mógł czuć się jak prawdziwy napastnik, a nie jak ktoś, któremu obcięli jaja i kazali podawać do Cristiano. Ale oczywiście tu szanse na sukces są mniejsze niż w przypadku Bale'a ze względu na to jakim typem człowieka jest nasz ukochany Algierczyk i jakie cechy charakteru przejawia.

Tu się względnie zgadzamy, choć oczywiście nie jest to dla mnie idealna sytuacja. Żeby jednak nie było tak pięknie to zgryźliwie dodam, że dałbym szybciej szansę Benzemie niż Bale'owi.

Reggie napisał:
Chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że kontuzje są rzeczą ludzką, które dotyczą każdego w takim samym zakresie i takich rzeczy nie da się przewidzieć. To argument z którym nie sposób polemizować, więc czemu to robisz?

Pewnie dlatego, bo to nieprawda.
Nie bez powodu istnieje termin "podatności na kontuzję". Są gracze bardziej podatni i są gracze mniej podatni. Kontuzje przytrafiają się każdemu - nawet takiemu terminatorowi jak Ronaldo czy Nacho - ale nie zmienia to faktu masz też na drugim biegunie Coentrao czy... Bale'a.

To trochę jak z gadaniem, że powodzie mogą przytrafić się każdemu i "Z CZYM TU POLEMIZOWAĆ". Racja, ale jednak ubezpieczenie będzie droższe na Żuławach Wiślanych niż na Mazurach. Nie bez powodu.

Dla mnie jesteś jedyną osobą, która tutaj niepotrzebnie z tym faktem polemizuje.

Reggie napisał:
Równie dobrze Bale może nie odnieść żadnej kontuzji do końca kariery, a Sane trafić na bydlaka, który go napocznie, a potem pauzować co miesiąc. I co, zaprzeczysz tylko na podstawie tego, że Bale częściej do tej pory odnosił kontuzje?

Może. No i? Tzw. ryzyko systematyczne, a zdarzenia nadzwyczajne to dwie różne sprawy(!) i sytuacje z nimi związane ujmujesz inaczej w bilansie/rachunku zysków i strat. Nie bez powodu. Mieszasz kompletnie pojęcia.

Spójrz: urazy to część piłki. Sam wiem, raz w życiu po dłuższym dystansie miałem problem z Achillesem. Piłkarze też na takie problemy się wystawiają poprzez codzienny trening. Średnio co jakiś czas ktoś ma problemy mięśniowe, specyfika wyczynowego sportu.

Ten wchodzący w kogoś skurwiel to część piłki nożnej, ale to jest zdarzenie nadzwyczajne. Dałeś przykład Jese - bingo, to skrajny przykład, zdarzenie nadzwyczajne. Nie zajmujemy się nim, choć jasne jest, że kurwa może spotkać każdego, tak samo jak można się utopić w łyżce wody.

Ale my się tym nie zajmujemy. Nas interesuje ryzyko systematyczne. Ryzyko systematyczne jest ważne, ponieważ pozwala nam określić przyszłe zyski(zwroty) z czegokolwiek(model CAPM w finansach, nota bene służący do wycen). Jeśli będziesz chciał kupić projektor żeby ze swoją kobietą oglądać filmy w ciekawszy sposób przed namiętnym seksem - będziesz chciał odnieść tutaj (trochę niewymierny) zysk. Ale wymaga to zainwestowania środków. Więc guglasz; guglasz opinie o różnych projektorach różnych firm. I nie zakładasz, że Ci wybuchnie i spali chatę - to zdarzenie nadzwyczajne. Ale zakładasz jakąś ilość drobniejszych usterek, czytając te opinie - opinie ludzi, którzy mieli taki projektor chujwiejakiej firmy i piszą, że np. często jest problem z wejściem HDMI. Robisz to na podstawie danych historycznych(doświadczeń innych typów/typiar) z tym sprzętem.

Czy to znaczy, że Ty będziesz mieć problem z wejściem HDMI? Nie. Czy bierzesz to pod uwagę? Jeśli jesteś racjonalny - tak, bierzesz dane historyczne pod uwagę.

Reggie odnoszący się do historii kontuzji napisał:
Człowieku, Bale gra profesjonalnie w piłkę od 2005 roku, a Sane od 2014 :lol2: Wiesz co to znaczy dla zawodnika tyle lat gry różnicy na profesjonalnym poziomie? Bale jest starszy o 7 lat, wiadomo, że ząb czasu zdążył nadszarpnąć go bardziej niż Sane. Takie porównanie nie ma sensu, dopóki Sane nie przegra następnych 9 lat na podobnym poziomie. Na dzień dzisiejszy to gówniarz, który dopiero co wyszedł na powierzchnię w poważnej piłce. Bo, jak można zauważyć na wstawionej przez Ciebie statystyce, po 4 latach profesjonalnej gry Bale tych pauz miał nawet mniej niż miał Sane. I co teraz? :lol2:

O chuj. Dobra.
Wg. transfermartk z powodu kontuzji:
- 26-letni Griezmann opuścił raptem jeden mecz w swoim życiu(o cholera).
- 27-letni Hazard opuścił 16 meczów w swoim życiu.
- 28-letni Aguero, mający opinie cholernej szklanki, opuścił mniej niż 50 meczy w swoim życiu.
- 28-letni Muller opuścił w swoim życiu 14 meczy

Mam wymieniać dalej? Bo mi się nie chce, bo tak - to nic nie udowadnia poza ebanym, oczywistym faktem, że tak, jedni piłkarze są bardziej podatni na kontuzje, a inni mniej, a ta historia zwiększa prawdopodobieństwo i ryzyko zostawienia kogoś w kadrze, o robieniu go na lidera nie wspominając.

To naprawdę nie jest ciężkie do zrozumienia i nie wiem z czym tu chcesz dyskutować. Bale jest szklanką. Kropka. Może kontuzji nie doznać już do końca życia, może umrzeć w wieku 105 lat, ale najprawdopodobniej zostanie wyłączony z gry znów na 30% czasu w kolejnym sezonie. Nafing moar.

Reggie napisał:
Dźwięk mojego facepalma będzie niósł się jeszcze przez następną dekadę.

Nie umiem dyskutować z ludźmi, którzy zaginają rzeczywistość tak, żeby pasowała do ich zdania. Sezon 15/16 to majstersztyk Bale'a, zajebiście ważne bramki i równa, świetna gra na przestrzeni całego sezonu. Nie wierzysz? Patrz.

Kliknij, aby zobaczyć ukrytą wiadomość (Uwaga! Treść może zawierać spoilery)

Brawo, w sezonie 15/16 był zajebisty. Dodam, że w LM po jego akcji przeszliśmy Man City, ten samobój. Za chwilę mamy jednak sezon 18/19 i czas zmienić Bale'a na kogoś kto ostatnie dwa lata grał świetnie, grał często i lepiej pasuje do drużyny. Masz jednak rację, że w tym sezonie Bale pokazał, że może ciągnąć tą drużynę, ale dalej masz tutaj niesamowitą dysproporcję w minutach między nim, a Ronaldo - praktycznie 1500 minut! To powód dla którego nawet wtedy nie można było go nazwać LIDEREM sportowym.

Reggie napisał:
Tak z ciekawości - kto w dłuższej perspektywie z napadu Realu pokazał, że może być liderem zespołu. Rzecz jasna wyłączając Ronaldo. Słucham.

Nikt. Wliczając w to Bale'a ;) Z powodu, którego podałem linijkę wyżej.

Reggie napisał:
Gdybanie? Podałem ci w temacie Ronaldo przykłady świetnej gry Bale'a w meczach bez Ronaldo, dostałeś swoje upragnione dowody, po czym odwróciłeś kota ogonem i powiedziałeś, że najwidoczniej muszą zajść jakieś bardzo "ściśle określone warunki", żeby Bale zaczął grać dobrze. Guess what - te warunki już zaszły.

Jak wyżej - przyznaję, że 15/16 był liczbowo świetny w wykonaniu Bale'a, ale co to zmienia skoro miał półtorej tysiąca minut mniej od Ronaldo(nota bene to był wizualnie dla mnie najgorszy sezon Crisa w Realu, wyglądał po prostu źle, był jeszcze przez przemianą w drugiego napastnika).

Reggie napisał:
To nazywasz gdybaniem. Tak możemy się bawić w nieskończoność. Typowy finisher odmieni oblicze naszego napadu? Gdybanie. Sane będzie u nas przekotem? Gdybanie. Hazard będzie motorem napędowym Realu Madryt? Gdybanie.

Yep, ale są różne przesłanki do gdybań. Do Twoich przesłanki są nieracjonalne, szczególnie jak próbujesz udowadniać, że historia kontuzji ma chuj wspólnego z szansą na kolejną kontuzję ( xD )

Reggie napisał:
Z Bale'em to może gdybanie. Ale przesłanki są jasne. Gość grał zajebiście w Totkach, w reprze i w Realu pod nieobecność Ronaldo. Znajdź wspólny mianownik. Przesłanka

Nie zmienia to przesłanki problemów z kontuzjami, które mu uniemożliwią liderowanie.

Do gadki o Kazku się nie będę udowodnić - gratki, dobrze dla Ciebie, dobrze dla nas, to, że miałes wtedy rację nie znaczy, że masz teraz.

Reggie napisał:
Więc tak jak pisałem wcześniej w temacie Ronaldo - jak tylko Bale'a będą omijać kontuzję (nie wiem jak będzie, wszak tego przewidzieć nie można) to będzie w tym sezonie liderem w Realu

Można stwierdzić wystarczająco duże prawdopodobieństwo tego zajścia żeby wycofać się z tego szalonego pomysłu dania mu kolejnej szansy.

Reggie napisał:
i spokojnie upierdoli 30 bramek. Rób screeny, serio.

Wiesz, że po sezonie w którym Ronaldo strzeliłby 30 bramek zostałby tutaj (również przez Ciebie) zjedzony, wysrany i możliwe, że wypierdolony na zbity pysk?

Delikatne różnice. Ale gdzież tam, Bale przecież to kot ustępujący tylko Hazardowi i Neymarowi, więc okrzyknijmy sukcesem sezon z 30 bramkami przy założeniu braku kontuzji, podczas gdy gość na tym samym poziomie(ewentualnie "ewentualnie lepszy") Salah jebnął ich w tym sezonie 48.

Co za kot.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
bombel22
Prezes
Prezes




Dołączył: 15 Cze 2010
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3 dni temu o 23:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bale liderem Realu... :|


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
Reggie
Prezes
Prezes




Dołączył: 29 Maj 2011
Ostrzeżeń: 4294967294
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2 dni temu o 2:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Już bez cytatów.

Przedstawiasz mi dowody zajebistości Lucasa podając 3 sytuacje, w których wchodził z ławki. Dziękuję, nie musisz pomagać, naprawdę ;)

Nie mam zamiaru oceniać Bale'a tylko i wyłącznie przez pryzmat tego sezonu. Moja pamięć sięga dalej i nie skreślam go tylko dlatego, że gość zagrał padlinę z PSG i Juve, gdzie widać było po nim, że ma wyjebane, bo był pogodzony z myślą, że latem odejdzie.I pewnie gdyby Ronaldo nie odszedł tak by się stało i zgadnij co - byłbym za.

Z tym co napisałeś o Lucasie nie polemizuję, ale nie wynoś tych występów do rangi nie wiadomo czego. Prosta sprawa - chujowy, beznadziejny, słaby, kontuzjogenny Bale strzela 20 bramek w sezonie grając 50% dostępnego czasu, bez karnych. Który zawodnik w kadrze u nas robi coś takiego?

Chcesz wymiernego porównania występów na przestrzeni sezonu danych zawodników, skorzystaj ze squawki, obyś się nie zdziwił. Pisanie o "dobrych", "znakomitych", "fantastycznych" występach to żadne dowody, tylko twoja opinia.

Co do lidera ofensywy - kurwa, dlaczego lider to zawsze musi być gość na cały sezon, najlepiej jeszcze, żeby cały sezon grał zajebiście. Ile razy w przeciągu sezonu ten lider Cristiano grał taką padakę, że w normalnym klubie ściągnęliby go po pierwszej połowie? I ile razy w takich meczach grał pełne 90 minut, nawet nie zdobywając bramki, pomimo usilnych prób? Czemu z Bale'a na siłę trzeba zrobić kopię Cristiano, wyposażyć go w kości z włókna węglowego, zrobić z niego napastnika na skrzydle i kazać mu ładować na bramkę z każdej pozycji? Przecież nie o to chodzi. Po to chcemy konkurencyjnej kadry i po to odejście Cristano ma, przynajmniej w teorii, odbetonować ten atak, żeby korzystał kolektyw. Bale dalej może grać jak ofensywny skrzydłowy, ścinający do środka, nie musi wcale grać jak napastnik, którym od kilku ostatnich sezonów był u nas Cristiano. Mówiąc lider miałem na myśli tylko obdarzenie Bale'a przywilejami, które wcześniej miał u nas Ronaldo - swoboda w poruszaniu się, w oddawaniu strzałów, wolne, karne (które przecież wykonuje świetnie). Masz takiego gościa w składzie i nagle życie staje się łatwiejsze, bo po prostu możesz na pewniaka do niego zagrać i wiesz, że to co zrobi będzie stanowić zagrożenie. Więc nawet jeśli Bale będzie dostępny 50% czasu, w trakcie których będzie grał zajebiście i znowu strzeli 20+ bramek w sezonie, to biorę coś takiego w ciemno. Zwłaszcza, jeżeli będzie go kim zastąpić bez większej różnicy w jakości. A przecież Marco to właśnie taki grajek.

Ta dedukcja z tym, że pozostanie Bale'a blokuje Hazarda to mistrzostwo :lol2: Serio, nawet jakbym chciał tu znaleźć konflikt, to nie potrafię. Hazard to nominalnie lewo-skrzydłowy, Bale prawo-skrzydłowy. Dalej masz miejsce dla Isco grającego między nimi jako mediapunta i miejsce dla napastnika z przodu. Idealne 4-2-3-1. Pozbywamy się jednego pomocnika (na plus, bo uważam, że samo CM w środku wystarczy przy podobnych profilach Kroosa i Luki) i wstawiamy mediapuntę. Wszystko gra i huczy. Jeszcze jakieś obiekcje?

Co do "podatności na kontuzje" - znowu mnie rozjebałeś. No istnieje termin "podatny na kontuzje" i w istocie, są gracze bardziej i mniej podatni na kontuzje. I jak myślisz skąd ta podatność się bierze? Nikt się przecież szklanką nie urodził, a owa podatność jest wypadkową pierdyliarda innych czynników, na które żaden zawodnik nie ma wpływu. Czasem to jest jedno niefortunne wejście jednego debila w meczu, które naznacza ci karierę. Rozumiesz? Nawet taki tytan jak Cristiano może w trakcie kariery takiego debila spotkać. Mając do rozegrania 50 meczy w sezonie, ścierając się dziesiątki razy z obrońcami w trakcie jednego spotkania prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia na przestrzeni całej kariery wcale nie jest czymś nadzwyczajnym, to statystyka. Taki skurwiel ze względu na ilość tych zdarzeń w trakcie sezonu praktycznie musi ci się zdarzyć. I albo masz szczęście i wychodzisz z tego bez szwanku, albo go nie masz, i kończysz jak Jese. I to bynajmniej dlatego, że urodziłeś się szklanką.I Bale też szklanką się nie urodził, co dobitnie pokazałeś sam przytoczoną statystyką. Po tym samym czasie profesjonalnej gry to Sane pauzował częściej od Bale'a. Sam Bale pauzował aż 10 razy z powodu samych łydek - 8 z powodu lewej i 2 z powodu prawej. To powtarzalność tych urazów go wykończyła, nic więc dziwnego, że jest z nim tak jak jest, bo tak byłoby z każdym zawodnikiem, odnawiającym kilkakrotnie dawny uraz. Wszystko zaczyna się właśnie od zdarzenia, które niejako napoczyna zawodnika, dalej idzie już automatem.

Jasne, fajnie byłoby mieć gościa, który już nie jest nadszarpnięty i który dalej czeka na "próbę skurwiela", ale nie kupuję tego, że należy wziąć Sane czy innego pędziwiatra, bo są bardziej dyspozycyjni, skoro nawet wracający po n-tej kontuzji Bale wciąga ich nosem.

Sam przyznajesz, że w erze Ronaldo nie mieliśmy lidera zespołu, więc po co w ogóle ta gadka. Nie będzie drugiego takiego jak Ronaldo. Co nie znaczy, że nie powinniśmy wykorzystywać zawodników których mamy obecnie w jak najlepszy możliwy sposób. A fakty są takie, że Bale zyskuje, kiedy zespół go szuka. Dlatego w Totkach i w reprze był kocurem i dlatego warto uczynić z niego centralną postać w ataku. I nie musi przy tym grać każdego spotkania w sezonie. Przynajmniej w moim mniemaniu, bo widzę, że strasznie forsujesz zdanie, że zawodnik musi być dyspozycyjny, żeby być pożyteczny. Dla mnie powinien być pożyteczny w trakcie pobytu na boisku.

Ronaldo strzelający 30 bramek zostałby przeze mnie wyjebany? :lol2: Najlepsza wersja Ronaldo jaką widziałem to ta z sezonu 09/10, gość miał wszystko, szybkość, drybling (i to świetny drybling), strzały, wolne. I strzelił "tylko" 33 bramki w sezonie. Ale to był obraz perfekcyjnego skrzydłowego, robił mnóstwo wiatru, non stop był pod grą. I tego oczekuję od Bale'a. A nie tego, że zrobi się z niego napastnika i każe kampić w polu karnym w oczekiwaniu na setunie, żeby ładował do pustaków i kręcił liczby w kanadyjce. 30 bramek dla Bale'a, grającego tak jak potrafi to byłby zajebisty wynik.

Salah to wynaturzenie. Co strzelił to jego, ale dysproporcja w bramkach, które strzelił w tym sezonie, a w poprzednim jest ogromna i póki taki wyczyn w jego przypadku się nie powtórzy, traktuję to jako sezon konia i wypadek przy pracy. Z resztą, po co o tym rozmawiamy, skoro na Salaha też nie mamy najmniejszych szans. Przyznałem, że na dzień dzisiejszy jest zawodnikiem lepszym od Bale'a.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Clif
21st Century Schizoid Man




Dołączył: 17 Gru 2005
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2 dni temu o 7:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie, to jest naprawdę jakiś wyższy poziom absurdu. Lucas nie ustępuje Bale'owi? No to czekam na kupców Vazqueza za 150 mln, tyle ile daką Garetha. Bo przecież nie przypuszczam, że tylko na forum rm.pl ludzie widzą takie oczywistości.



_________________
Ἰησοῦ Χριστοῦ τοῦ Κυρίου ἡμῶν

Stat Crux Dum Volvitur Orbis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
miXUE
Prezes
Prezes




Dołączył: 13 Mar 2016
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2 dni temu o 9:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Reggie, Cliff - nie, Lucas to nie poziom Bale'a. Nie ma jego strzału(najsłabsza cecha Hiszpana), nie ma jego siły, główek. Niemniej poprzez pracę na boisku, ciągłe granie pod drużynę(brak tego odczucia "odklejenia" widoczny przy wielu meczach Bale'a) gość nadrabia i przez to może zapewnić drużynie odpowiedni balans, który jest najważniejszy. Sam SAF powiedział, że aby drużyna funkcjonowała potrzebna jest równowaga pomiędzy geniuszami, a walczakami. Lucas to walczak, ale obecność walczaka w tej drużynie nie musi wyjść na złe.

Dowody zajebistości Lucasa? Gościu, po to się odnosiłem cytat po cytacie do Twojego postu by nie wkładać Ci dziecka w brzuch. Więc skoro piszesz "bez cytatów" - to proszę, przestań pierdolić i odnoś się do tego co faktycznie napisałem. Te mecze to nie ma być dowód na zajebistość Vazqueza tylko na jego wkład i przydatność w najważniejszy(i jedynym wygranym przez nas wygranym) trofeum. Akapit później w końcu odnoszę się do epokowej_roli_Bale'a_w_poprzednim_sezonie_epokowo_wyjaśniającego_Zidane'a.

Podatny na kontuzje, nie kontuzjogenny Bale*.
Czyli strzelił 20 bramek przy tych wszystkich okolicznościach, które opisałeś. Spoko. Wiesz, uważam, że statystyki są ważne. Ale te 20 bramek i reszta parametrów fajnie wygląda w squawce jak zaznaczysz opcję atrybutu-na-90-minut - mówi to poza tym bardzo dużo o jakości zawodnika i wpływie jego w ciągu meczu - ale niewiele to mówi o wpływie na sezon. I nie pozwala nam założyć, że opisane okoliczności się zmienią.

Z liderem Balem - fair enough, mamy inne rozumienie słowa "lider".

Słuchaj, albo dyskutujemy albo bawisz się w jakieś zabiegi erystyczne w stylu "ROZJEBAŁEŚ MNIE, TA DEDUKCJA Z HAZARDEM TO MISTRZOSTWO, WIĘC TERAZ PODAM INNE ROZWIĄZANIE, KTÓRE W SUMIE INNE NIE JEST, BO MIXUE NAPISAŁ POST WCZEŚNIEJ O TAKIEJ MOŻLIWOŚCI, DODAJĄC TE ŚMIESZNE EMOTKI ŻEBY POKAZAĆ RÓŻNICĘ POZIOMU"
Patrz, to akurat mój cytat
Ja, miXUE napisał:
Gdzie w sytuacji must-have'a-Hazarda miejsce dla Isco?
W środku pola?

Napisałem o możliwości grania Isco w środku. Dodałem jednak do tego tą wątpliwość:
Ja, miXUE napisał:
Czy za genialnego Modricia, i jednocześnie prospekt Kovacicia, który w takiej sytuacji na bank odejdzie?

Więc jak już masz tak selektywnie podchodzić do czyjejś wiadomości - lub masz kłopoty z pamięcią - lepiej jednak używaj cytatów.

O dublującej się charakterystyce Kroosa i Modricia sam wspominałem kilka razy, nie zmienia to faktu, że to ta charakterystyka tej dwójki jest podstawą naszego sukcesu w ostatnich latach. Różne są podejścia; Ty chcesz tam wstawić kogoś o charakterystyce mediapunty(Isco), ja kogoś bardziej o charakterystyce b2b(Kova). Nota bene jestem pewny, że Zizou szedł bardziej w b2b dla balansu środka pola co nie wykluczało Isco w ataku - wówczas jednak wykluczałoby kogoś z dwójki Hazard/Bale. Bo miejsce dla napastnika musi być.

Więc jeszcze raz - skończ z takimi marnymi zagrywkami. Późna pora pisania postu Cię nie tłumaczy.

Tak, powtarzalność tych urazów go wykończyła i to wchodzi w jego ryzyko systematyczne. Różnica jest taka, że wcześniej dałeś przykład Jese, który natrafił na skurwiela załatwiającego mu karierę, a teraz piszesz o "ścieraniu się dziesiątki razy z obrońcami podczas 50 meczy w sezonie". I choć z tego może urodzić się nowy Jese, tak z reguły się nie rodzi. Mieszasz przyczynę(okoliczności zdarzenia) ze skutkiem(wynikami zdarzenia, rzadkimi wynikami). To jest inna coś innego i jeśli statystyka coś mówi to to, że sytuacja Jese się zdarza raz na jakiś czas, więc ciężko żeby wpływała na akcje takiego Sane. Natomiast statystyka dot. pauzowania 10 razy z powodu samych łydek - 8 z powodu lewej i 2 z powodu prawej i ich powtarzalność wpływa już na akcje zawodnika i na prawdopodobieństwo wystąpienia takiej kolejnej kontuzji.

Uważasz Sane jedynie za pędziwiatra czy to kolejny zabieg erystyczny? Ok, nawet jeśli. Dla mnie to chujowe zagranie z Twojej strony, bo
a) najpierw bronisz Bale'a mówiąc że z powodu takiej ilości gry na tym poziomie naturalne jest że ma większe szanse na kontuzje
b) potem wyśmiewasz skrzydłowych-pędziwiatrów pomijając to, że z powodu takiej ilości gry na tym poziomie naturalne jest, że ich podejmowanie decyzji jeszcze nie jest na najwyższym poziomie.
(Tak, zanim znów zaczniesz coś o obniżce poziomu - przyjąłem to na klatę już w poprzednim poście)
PS: Ale serio Sane to pędziwiatr? Nie uważam go za najinteligentniejszego i najdojrzalszego piłkarza z lat <22(Martial, szczególnie Mbappe), ale daleki byłbym od mówienia o strusiu-pędziwiatrze. To już szybciej Sterling, który gdy to opanuje - będzie przeabsolutnymchujem.

"Przynajmniej w moim mniemaniu, bo widzę, że strasznie forsujesz zdanie, że zawodnik musi być dyspozycyjny, żeby być pożyteczny. Dla mnie powinien być pożyteczny w trakcie pobytu na boisku. " - wiesz, fajnie jakby był pożyteczny w trakcie pobytu na boisku nieco, cholera, częściej. Ale to wymaga wchodzenia na boisko.

Z Salahem zgoda - na ten moment to ekstremum i nie ma co z tego ekstremum robić reguły. Tzn są przesłanki, by tak myśleć, bo to nie jest anomalia w tych samych warunkach, tylko kompletna zmiana warunków(ligi, zespołu, stylu gry, funkcji na boisku) gdzie od początku tak zaczął. Ale do momentu w którym nie udowodni, że jest to do powtórzenia - też zakładam to za wynaturzenie. Z drugiej strony - kto nie ryzykuje ten szampana nie pije, a sezon dłużej to chciał podobno poczekać właśnie Bayern na Sane i KDB. I nie doczekali się. Tutaj Rokoko może temat poszerzyć, ja tak z newsów czytałem.

I wiesz, jeśli Bale obudzi w sobie walijskiego smoka i w kolejnym sezonie jebnie te 30 bramek będąc dalej klasycznym schodzącym napastnikiem z pozycji skrzydłowego, okaże się, że jest crackiem, który świetnie współgra z resztą zespołu i będzie prowadził ten nowy Real bez jednego jebaniutkiego lidera-kocura - ja będę szczęśliwy. Tyle, że osobiście w to nie wierzę z kilku powodów. To nie jest przecież tak, że forsuję tutaj odejście Bale'a bo go nie lubię czy jego fryzury - wprost przeciwnie, uważam, że gość jest sympatyczny, trochę może zbyt nieśmiały, ale wydaje się być w porządku człowiekiem.




Ostatnio zmieniony przez miXUE dnia 2 dni temu o 10:01, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
tayron36
kibic w kapciach




Dołączył: 18 Cze 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2 dni temu o 10:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Innymi słowy - must-have'a-Hazarda nie będzie z powodu Bale'a. W innej sytuacji odbije się to na Isco. A na Isco to się nie odbije, ponieważ Lopetegui go kocha, a sam kochany świetnie gra w kadrze. Więc odbije się to na Modriciu i Kovaciciu. Świetny pomysł, na ten moment stoimy genialną pomocą, więc rozjebmy i to.
Tak, pozostanie Bale'a koniec końców wyklucza Hazarda!


Cytat:
Ta dedukcja z tym, że pozostanie Bale'a blokuje Hazarda to mistrzostwo :lol2: Serio, nawet jakbym chciał tu znaleźć konflikt, to nie potrafię. Hazard to nominalnie lewo-skrzydłowy, Bale prawo-skrzydłowy. Dalej masz miejsce dla Isco grającego między nimi jako mediapunta i miejsce dla napastnika z przodu. Idealne 4-2-3-1. Pozbywamy się jednego pomocnika (na plus, bo uważam, że samo CM w środku wystarczy przy podobnych profilach Kroosa i Luki) i wstawiamy mediapuntę. Wszystko gra i huczy. Jeszcze jakieś obiekcje?


Ogólnie fajnie się Was czyta chłopaki, ale tutaj zgadzam się z mixue. Pozostanie Bale'a i Benzemy ingeruje w transfer Hazarda. Twój pomysł reggie jest ciekawy, ale transfer/ławka Kroosa jest po prostu rzeczą nierealną. On będzie grał i trio CKM raczej pozostanie nienaruszone. Teraz trochę rozpiszę obecną sytuację.

Courtois(?)/Navas
Carva/Odriozola Ramos/Vallejo Varane/Nacho Marcelo/Theo
Case/Marcos
Luka/Mateo Toni/Ceba
Isco/Asensio
Bale/Lucas, Benze/?

Wszyscy się chyba zgadzamy, że jak odszedł Ronaldo, to potrzebny jest klasyczny napastnik. To jest priorytet. Jeżeli taki przyjdzie, to po prostu nie ma miejsca na Hazarda. Już jest tłoczno, Asensio i Mateo będą domagać się większej liczby minut i przyjdzie Eden, który jeszcze bardziej je ograniczy? To nie przejdzie bez ofiar.

Przede wszystkim potrzebujemy killera i kogoś z nieszablonowym dryblingiem, jednocześnie będąc szybkim z piłką przy nodze (Isco jednak trochę nie ten profil). Bale i Benzema nam tego nie gwarantują. Jeżeli chcemy takiego obrotu spraw to Bale i Benze muszą odejść. Przychodzi napastnik i ktoś z dryblingiem (czyli Neymar/Hazard i dajmy Mbappe, cele o których piszą media).

Załóżmy, że zostaje Bale, odchodzi Benzema i chcemy tych dwóch transferów. Idzie to upchnąć, ale zostajemy z 1 napastnikiem. Jest to zawsze ryzyko.

Z drugiej strony rozumiem podejście Reggiego, bo Bale nieraz pokazywał, że w polu karnym umie się znaleźć, dokładając szybkość, bardzo dobry przerzut i ogólnie siłę, to staje się zawodnikiem bardzo uniwersalnym. Jednak dalej mam w pamięci ten jego brak zaangażowania w zeszłym sezonie. Ja jestem za tym by odszedł i zrobił miejsce może słabszemu fizycznie, ale lepszemu z piłką zawodnikowi. Siły i fizyczności w polu karnym szukałbym u napastnika.

Przy tych rozpiskach widzę jedno, ktoś z dwójki Marcos/Ceballos musi odejść. Minut na pewno wszystkim nie wystarczy, a ten jeden może je podarować drugiemu. Wtedy każdy zyskuje ich trochę więcej.



_________________
Kobe Bryant #24

"Wyimaginowany Beckham, czyli nadęty gwiazdor, nie istnieje, istnieje natomiast Beckham profesjonalista"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Reggie
Prezes
Prezes




Dołączył: 29 Maj 2011
Ostrzeżeń: 4294967294
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2 dni temu o 15:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Proszę, ostatni raz moje pięć groszy, po kolei, z cytatami.

miXUE napisał:
Reggie, Cliff - nie, Lucas to nie poziom Bale'a. Nie ma jego strzału(najsłabsza cecha Hiszpana), nie ma jego siły, główek. Niemniej poprzez pracę na boisku, ciągłe granie pod drużynę(brak tego odczucia "odklejenia" widoczny przy wielu meczach Bale'a) gość nadrabia i przez to może zapewnić drużynie odpowiedni balans, który jest najważniejszy. Sam SAF powiedział, że aby drużyna funkcjonowała potrzebna jest równowaga pomiędzy geniuszami, a walczakami. Lucas to walczak, ale obecność walczaka w tej drużynie nie musi wyjść na złe.

Z tymże masz już tych walczaków w składzie w postaci Modricia, Casemiro czy Carvajala, ty chcesz dowalić jeszcze jednego do pierwszej jedenastki na newralgiczną pozycję, którą jest prawe skrzydło, na którym warto byłoby mieć zawodnika, który stanowi stałe zagrożenie bramki przeciwnika. Poza tym, akurat w przypadku Bale'a, jemu też ciężko odmówić, że nie walczy. Bo kiedy mu się chce, to zapierdala w obronie aż miło.

miXUE napisał:
Dowody zajebistości Lucasa? Gościu, po to się odnosiłem cytat po cytacie do Twojego postu by nie wkładać Ci dziecka w brzuch. Więc skoro piszesz "bez cytatów" - to proszę, przestań pierdolić i odnoś się do tego co faktycznie napisałem. Te mecze to nie ma być dowód na zajebistość Vazqueza tylko na jego wkład i przydatność w najważniejszy(i jedynym wygranym przez nas wygranym) trofeum.

... gdzie częściej wchodził z ławki. No i na co to wszystko?

miXUE napisał:
Akapit później w końcu odnoszę się do epokowej_roli_Bale'a_w_poprzednim_sezonie_epokowo_wyjaśniającego_Zidane'a.

A widzisz, to źle, bo ja nie napisałem nic o tym, że Bale wyjaśnił Zidane'a swoim sezonem, a jedynie jego końcówką. Z tym też będziesz polemizował? A nie, już to zrobiłeś, pisząc, że nabijał sobie kanadyjkę na hiszpańskich paziach. Aż tak ciężko przechodzi ci przez gardło, że gość wygrał nam najważniejszy mecz w sezonie, grając 30 minut, strzelając tym samym najpiękniejszą bramkę w historii finałów tego turnieju?

miXUE napisał:
Podatny na kontuzje, nie kontuzjogenny Bale*.
Czyli strzelił 20 bramek przy tych wszystkich okolicznościach, które opisałeś. Spoko. Wiesz, uważam, że statystyki są ważne. Ale te 20 bramek i reszta parametrów fajnie wygląda w squawce jak zaznaczysz opcję atrybutu-na-90-minut - mówi to poza tym bardzo dużo o jakości zawodnika i wpływie jego w ciągu meczu - ale niewiele to mówi o wpływie na sezon. I nie pozwala nam założyć, że opisane okoliczności się zmienią.

No pewnie się nie zmienią, ale pisałem już 2 posty wcześniej, że jak zakładamy przyjście przynajmniej dwóch klasowych grajków do napadu (Hazard + napastnik) to dalej urazy Bale'a przy systemie rotacji, który i tak powinien mieć u nas miejsce, nie muszą stanowić aż takiego problemu. Mnie zależy jedynie na tym, żeby w trakcie pobytu na boisku gość grał tak, jak na niego przystało, kontuzjami będziemy martwić się dopiero wtedy, jak już się przytrafią. Nie ma co rokować zawczasu.

miXUE napisał:
Słuchaj, albo dyskutujemy albo bawisz się w jakieś zabiegi erystyczne w stylu "ROZJEBAŁEŚ MNIE, TA DEDUKCJA Z HAZARDEM TO MISTRZOSTWO, WIĘC TERAZ PODAM INNE ROZWIĄZANIE, KTÓRE W SUMIE INNE NIE JEST, BO MIXUE NAPISAŁ POST WCZEŚNIEJ O TAKIEJ MOŻLIWOŚCI, DODAJĄC TE ŚMIESZNE EMOTKI ŻEBY POKAZAĆ RÓŻNICĘ POZIOMU"


Patrz, to akurat mój cytat
Ja, miXUE napisał:
Gdzie w sytuacji must-have'a-Hazarda miejsce dla Isco?
W środku pola?

Napisałem o możliwości grania Isco w środku. Dodałem jednak do tego tą wątpliwość:
Ja, miXUE napisał:
Czy za genialnego Modricia, i jednocześnie prospekt Kovacicia, który w takiej sytuacji na bank odejdzie?

Więc jak już masz tak selektywnie podchodzić do czyjejś wiadomości - lub masz kłopoty z pamięcią - lepiej jednak używaj cytatów

Ale jakie zabiegi erystyczne? Przyznam po prostu śmiech mnie ogarnął po tym jak przeczytałem do jakiego wniosku doszedłeś. I do tego wniosku się odwołałem. Hazard w żadnym razie nie ma konfliktu z Bale'em, ty właśnie tak to przedstawiłeś. To, że po drodze wymieniłeś jeszcze Isco, Modricia i Kovacicia (zabrakło chyba tylko Navasa, żeby wywód był kompletny (zabieg erystyczny, aaa biją)) jest nieistotne, wiadomą kwestią jest, że wszystkich się nie uszczęśliwi, ale drybler jest nam potrzebny, Hazard to mus i jestem gotów poświęcić któregoś z nich, żeby to osiągnąć. Ale nawet w tym przypadku możliwe jest stworzenie jedenastki w której prócz Hazarda i Bale'a zagra także i Kova i Isco. Tyle, że wtedy najprawdopodobniej będziesz pierdolił co z Modriciem/Kroosem. I tak się możemy bawić w nieskończoność. Dlaczego niby kształt naszej pomocy ma rzutować na transfer na pozycję, która, pozwolę sobie podkreślić, po odejściu Cristiano jest wolna? I dlaczego to niby Bale ma być tym, który blokuje transfer Hazarda, skoro nie ma między nimi konfliktu niezależnie od tego jak na to spojrzymy? Czemu, zgodnie z twoją pokrętną logiką, to nie Isco lub Kova blokują transfer Hazarda?

miXUE napisał:
O dublującej się charakterystyce Kroosa i Modricia sam wspominałem kilka razy, nie zmienia to faktu, że to ta charakterystyka tej dwójki jest podstawą naszego sukcesu w ostatnich latach. Różne są podejścia; Ty chcesz tam wstawić kogoś o charakterystyce mediapunty(Isco), ja kogoś bardziej o charakterystyce b2b(Kova). Nota bene jestem pewny, że Zizou szedł bardziej w b2b dla balansu środka pola co nie wykluczało Isco w ataku - wówczas jednak wykluczałoby kogoś z dwójki Hazard/Bale. Bo miejsce dla napastnika musi być.

Polemizowałbym, że sukcesy zawdzięczamy akurat środkowi na dwóch mediocentro, bo nigdy w dłuższej perspektywie żaden inny wariant nie został przetestowany. Wymieniając jednego mediocentro na mediapuntę mamy lepsze przejście do ataku, pisałem o tym. Podobnie kiedy gra jeden b2b. Kova już w tej chwili notuje lepsze statystyki odbiorów od Kroosa i Modricia, że o dryblingach nie wspomnę (te ma z kolei nawet lepsze od Isco). Taki wariant mógłby wypalić. I ani wariant z Kovą ani z Isco nie wyklucza ofensywnego trio. Wyklucza go tylko i wyłącznie diament i system na dwóch napastników.

miXUE napisał:
Tak, powtarzalność tych urazów go wykończyła i to wchodzi w jego ryzyko systematyczne. Różnica jest taka, że wcześniej dałeś przykład Jese, który natrafił na skurwiela załatwiającego mu karierę, a teraz piszesz o "ścieraniu się dziesiątki razy z obrońcami podczas 50 meczy w sezonie". I choć z tego może urodzić się nowy Jese, tak z reguły się nie rodzi. Mieszasz przyczynę(okoliczności zdarzenia) ze skutkiem(wynikami zdarzenia, rzadkimi wynikami). To jest inna coś innego i jeśli statystyka coś mówi to to, że sytuacja Jese się zdarza raz na jakiś czas, więc ciężko żeby wpływała na akcje takiego Sane. Natomiast statystyka dot. pauzowania 10 razy z powodu samych łydek - 8 z powodu lewej i 2 z powodu prawej i ich powtarzalność wpływa już na akcje zawodnika i na prawdopodobieństwo wystąpienia takiej kolejnej kontuzji.

*sighs*

Kliknij, aby zobaczyć ukrytą wiadomość (Uwaga! Treść może zawierać spoilery)


Nie było gadki o żadnych akcjach zawodnika i tego jakie są szanse na następny uraz - to ty z tym wyjechałeś i nie polemizuję z tym, że szanse Bale'a na odnowienie urazu są większe. To nigdy nie było tematem tej debaty. Chodzi tylko i wyłącznie o wkalkulowanie takiego ryzyka. Nigdy, absolutnie nigdy nie masz gwarancji, że zawodnik ci się nie pokruszy po nawet jednym, niefortunnym starciu. A każdy zawodnik pisze się na takie ryzyko, biorąc pod uwagę ilość zdarzeń boiskowych w jakich bierze udział na przestrzeni całej swojej kariery. I to ryzyko klub też zawsze musi wziąć pod uwagę, nawet jeśli historia medyczna danego zawodnika świeci pustkami. Bale też nie przechodził do Realu ze statusem szklanki, pierwszej kontuzji łydki nabawił się w sezonie 13/14. Ty stawiasz wyżej zawodników dyspozycyjnych, bo są dostępni przez większość sezonu, stąd widziałbyś tu Sane kosztem Bale'a. I jednocześnie dalej nie masz pewności, że gościa nie spotka coś takiego. A gdyby spotkało - znajdujemy się w punkcie wyjścia. Z zawodnikiem gorszym o klasę. I chuj z twojego rachunku prawdopodobieństwa. Żaden zawodnik nie ma immunitetu na kontuzje. Miedzy innymi dlatego jestem przeciwny płaceniu 300 mln za Mbappe, który ma praktycznie całą karierę przed sobą, który nie jest jeszcze obudowany, wzmocniony doświadczeniem tysięcy starć fizycznych w walce o piłkę. Bo wystarczy, że raz coś pójdzie nie tak i 300 mln idzie w błoto.

miXUE napisał:
Uważasz Sane jedynie za pędziwiatra czy to kolejny zabieg erystyczny? Ok, nawet jeśli. Dla mnie to chujowe zagranie z Twojej strony, bo
a) najpierw bronisz Bale'a mówiąc że z powodu takiej ilości gry na tym poziomie naturalne jest że ma większe szanse na kontuzje
b) potem wyśmiewasz skrzydłowych-pędziwiatrów pomijając to, że z powodu takiej ilości gry na tym poziomie naturalne jest, że ich podejmowanie decyzji jeszcze nie jest na najwyższym poziomie.
(Tak, zanim znów zaczniesz coś o obniżce poziomu - przyjąłem to na klatę już w poprzednim poście)
PS: Ale serio Sane to pędziwiatr? Nie uważam go za najinteligentniejszego i najdojrzalszego piłkarza z lat <22(Martial, szczególnie Mbappe), ale daleki byłbym od mówienia o strusiu-pędziwiatrze. To już szybciej Sterling, który gdy to opanuje - będzie przeabsolutnymchujem.

Nie mam Sane za zwykłego pędziwiatra. Mówiłem tu o reszcie stawki czyli Sterlingu, Mane, Malcomie etc. Ale doceniam wkład za odrobienie zadania dla chętnych.

miXUE napisał:
"Przynajmniej w moim mniemaniu, bo widzę, że strasznie forsujesz zdanie, że zawodnik musi być dyspozycyjny, żeby być pożyteczny. Dla mnie powinien być pożyteczny w trakcie pobytu na boisku. " - wiesz, fajnie jakby był pożyteczny w trakcie pobytu na boisku nieco, cholera, częściej. Ale to wymaga wchodzenia na boisko.

No fajnie by było, ale co zrobisz jak nic nie zrobisz? ¯\_(ツ)_/¯

Ogólnie to ciężko się z tobą miXUE dyskutuje, skoro raz po raz mijasz się z meritum mojego posta. Podaję ci argument o tym, że Lucas nawet w przytoczonych przez Ciebie meczach wchodził częściej z ławki to piszesz "aaaa hurr durr jakie dowody zajebistości Lucasa???". Podaję ci argument, że można pogodzić Hazarda, Bale'a i Isco w jednej jedenastce to piszesz "aaaa hurr durr a co z Kovaciciem i Modriciem???". Dalej jednocześnie zgadzasz się, że sprowadzenie kogoś w miejsce Bale'a będzie oznaczało spadek na jakości, ale i tak piszesz laudację o tym, dlaczego Sane nie jest pędziwiatrem (chociaż wcale nie napisałem, że nim jest). Po co?


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Kadra Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 133, 134, 135  Następny
Strona 134 z 135
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083