Dyskusja o Primera División
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 293, 294, 295, 296  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Primera División
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Który z tych klubów pod nowym trenerem zanotuje największy postęp?
Sevilla FC
40%
 40%  [ 8 ]
Athletic Bilbao
25%
 25%  [ 5 ]
Real Sociedad de Fútbol
20%
 20%  [ 4 ]
RC Celta Vigo
5%
 5%  [ 1 ]
RCD Espanyol
5%
 5%  [ 1 ]
CD Leganés
5%
 5%  [ 1 ]
Girona FC
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowało Użytkowników : 20
Wszystkich Głosów : 20
Szczegółowe rezulataty

Autor Wiadomość
Goldschmidt
Captain Banhammer
Captain Banhammer




Dołączył: 30 Mar 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.06.17 09:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Depor vs Majorka w finałach. Vamos Baleary!


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
madridcampeon
Busquemos soluciones
Busquemos soluciones




Dołączył: 04 Maj 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.06.17 10:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chciałem Malaga - Albacete, wyszły odwrotne.

W takim przypadku również vamos Mallorca.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Sondokan
Because fuck you, that's why.




Dołączył: 26 Lut 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.06.20 21:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jebać Mallorkę.

https://streamable.com/j7son


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Rokoko
radosny hipokryta




Dołączył: 02 Maj 2018
Ostrzeżeń: 3
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.06.20 21:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co tam się stało?



_________________
puto_jefe napisał:
Rokoko, a przymknij się w końcu, co Ty z cyrku uciekłeś?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora MSN Messenger     
Gondola.
WORLD'S BEST BOSS




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.06.20 21:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gościu z Deportivo wjechał mu z całym impetem korkami chyba w okolicę barku, ale twarz też mocno oberwała. Rany wyglądają na dość głebokie, krwi było dużo - będzie sporo szycia w szpitalu.



_________________
GONDOLIER FORUM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
vini639
Prezes
Prezes




Dołączył: 24 Sty 2010
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.06.20 22:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grunt, że nie w oko.



_________________
BENZEMA FORUM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
madridcampeon
Busquemos soluciones
Busquemos soluciones




Dołączył: 04 Maj 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.07.04 13:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i jak tam po "losowaniu"?

https://www.laliga.es/calendario-2019-2020

Trzeba dobrze rozplanować pretemporadę, pierwsze 10 kolejek wydaje się trudne (wyjazdy do Villarrealu, Sewilli, derby, Klasyk...). Jeśli zawalimy początek, to coś mi się wydaje, że znowu od września lub października "skupimy się na Lidze Mistrzów".


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
miXUE
Prezes
Prezes




Dołączył: 13 Mar 2016
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.07.04 13:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmm w zasadzie to Barca ma tak samo ciężki terminarz dla pierwszych dziesięciu kolejek. Dużo w tym głowie Zidane'a, szczególnie skoro mówił coś o nowym systemie, Hazard + Vini (lub sam hazard) doprowadzi do zupełnie innego sposobu funkcjonowania ataku, a potencjalny Pogba/Eriksen - pomocy.

Atleti trafia na względnie łatwy terminarz, a biorąc pod uwagę, że prawdziwa rewolucja to ich czeka - mają szczęście.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Gondola.
WORLD'S BEST BOSS




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.07.04 14:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie dziwne jest to, że Barca ma większość tych samych rywali co my w pierwszych dziesięciu kolejkach nowego sezonu, jedyne różnice to Atheltic i Betis w pierwszych dwóch kolejkach i Valencia w czwartej, my za to gramy z Levante, Celtą i Valladolid + mamy derby Madrytu, kiedy Barca gra z Getafe.

Podoba mi się taki terminarz, na początku listopada będziemy już wiedzieć na czym stoimy, więc można założyć, że albo będziemy jeszcze w grze o mistrza, albo liga będzie przegrana w październiku.

Nie zazdroszczę Celcie, pierwsze pięć kolejek to Real, Valencia, Sevilla i Atletico Tongue



_________________
GONDOLIER FORUM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
Goldschmidt
Captain Banhammer
Captain Banhammer




Dołączył: 30 Mar 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.07.04 14:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lepiej dla Celty że tak mają - przegrają pół i później mogą zrobić formę na resztę jesieni i zimy.

Chujnia ten terminarz. Nudzi mnie ten lajtowy maj i istny rozpierdol w okresach wrzesień-październik + styczeń-luty, gdzie rozgrywki pucharowe wymuszają masową rotację składem :/
Pomieszaliby chociaż trochę z tym asymetrycznym ustawieniem rozgrywek, a nie Klasyki i Derby Madrytu w identycznych terminach jak rok temu..


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
decofcb87
Bordowo-granatowy Paladyn
Bordowo-granatowy Paladyn




Dołączył: 13 Paź 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.07.04 16:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Komu przeszkadzał symetryczne ustawienie terminarza. Jeszcze po dodaniu Superpucharu Hiszpanii w styczniu to okres styczniowo-lutowy będzie morderczy.



_________________
Hoy,mañana y siempre con el Barça en el corazon- Jose "Traducktor" Mourinho
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Zedd.
Soy Celeste
Soy Celeste




Dołączył: 26 Cze 2013
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.08.14 00:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Premier League jest spoko, ale... to już w piątek.
Ja swoje typy, przewidywania napiszę już w dzień meczowy Bilbao z Barceloną, no ale liczę, że ktoś się przyłączy.
Madrid, Cube, jak to widzicie - liczę na Was!


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
Rokoko
radosny hipokryta




Dołączył: 02 Maj 2018
Ostrzeżeń: 3
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2019.08.14 00:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Barcelona pierwsza - tak to widzę. Co do reszty nie jestem co do końca pewien, ale myślę, że też sobie dadzą świetnie radę.



_________________
puto_jefe napisał:
Rokoko, a przymknij się w końcu, co Ty z cyrku uciekłeś?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora MSN Messenger     
Wafell
Castilla
Castilla




Dołączył: 10 Lip 2012
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 6 dni temu o 10:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kto w ogóle ma prawa telewizyjne w polsce na najbliższe kilka lat do la ligi ?



_________________
iA triunfar en buena lid, defendiendo tu color.. !
iHala Madrid !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Zedd.
Soy Celeste
Soy Celeste




Dołączył: 26 Cze 2013
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 6 dni temu o 14:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak więc to już dziś, blisko trzy miesiące czekania bez poważnej piłki, po drodze jakieś śmieszne twory pokroju Ligi Narodów czy nic nieznaczące mecze w okresie przygotowawczym a i szczerze mówiąc końcówka poprzedniego sezonu nie byłą zbyt emocjonująca. Jedyne wątpliwości to czwarte miejsce dla Valencii i spadek Girony. Resztę wiedzieliśmy już wcześniej.
Dobra, bez przedłużenia - tak widzę ligową tabelę. Typując sezon 17/18 byłem skuteczny jak Karim Benzema, rok temu Francuz wzbił się ponad przeciętność i nie mogę niestety tym razem porównać się do tego wybitnego snajpera i legendy Realu.

1. FC Barcelona
Nie wiem co musiałoby się stać by nie zgarnęli mistrza. Pragmatyzm Valverde powinien dać mu i Barcelonie trzeci z rzędu tytuł mistrzowski, w pucharze też powinni walczyć do końca. Taka specyfika tego klubu, że tych słabszych potrafią łoić jak leci. Ruchy na rynku jak dla mnie pozytywne, może ten Griezmann sprawia, że z przodu robi się naprawdę tłoczno, wszak Francuz wskakuje w miejsce nic niegrającego Malcoma i Ernesto może mieć jakiś minimalny problem by to wszystko poukładać i każdy był zadowolony. Firpo pokazał w Betisie, że ma talent, choć tutaj zastanawiam się nad sensem tego transferu patrząc na to kogo Barca odesłała do Getafe (Marc Cucurella), zmiana bramkarza też IMO delikatnie na minus, ale poza tym nie ma się do czego przyczepić. Frankie powinien dać mega jakość w środku pola, Griezmann poza tym co pisałem i co może budzić jakieś obawy też jest klasowym graczem. Dla mnie pewny typ na mistrza i choć chciałbym inaczej to ciężko zakładać by Duma Katalonii miała w sezonie 19/20 oddać tytuł.
2. Atlético Madryt
To samo co wyżej, chciałbym by byli niżej, ale uważam że i oni odstawią nas na finiszu i będą nad Realem. Na początku trochę lekceważąco podchodziłem do Atletico, sądziłem że taka duża rotacja w kadrze może negatywnie wpłynąć na pozycję Atleti w ligowej tabeli, ale patrząc chłodno na pretemporadę nie widzę ich na pierwszy ani na trzecim miejscu. Skończą jak rok temu drudzy, może z mniejszą stratą do Barcy. Ubytki duże, ale i ich następcy wydają się być gotowi do dalszego ciągnięcia Los Colchoneros, o Feliksie wiem tyle, że to ponoć mega talent i że rozwalał w okresie przygotowawczym. Poczekam z ocenami na sezon, no ale łatka jednego z największych talentów w Europie i cena za jaką przyszedł nie wzięła się znikąd. Dalej linia obrony, totalnie przebudowana gdzie poza Gimenezem będą same nowe twarze, jedynie Lodi kupiony za 20 mln pozostawia wątpliwości, to mimo wszystko nadal młodzik z brazylijskich pastwisk, a takim nie do końca ufam. Trippier IMO sobie poradzi, a Mario Hermoso to już uznana postać na hiszpańskich boiskach, Filipe też powinien jakiś poziom prezentować. Środek pola również wzmocniony, darmowy Herrera (Hector, ten z Porto) i Marcos Llorente, do tego genialny Saul i Thomas. Jedynie przód nie przeszedł gruntownej przebudowy poza wspomnianym przyjściem Feliksa w miejsce Griezmanna. IMO jedyny problem na ten moment to brak alternatywy na lewej stronie, jest jeden Renan Lodi, no ale tutaj nadal dużo czasu do końca okienka i mogą jeszcze kogoś kupić. Wygląda to naprawdę dobrze i mam wrażenie, że poza swoim defensywnym upodobaniem samo Atleti będzie w tym sezonie o wiele przyjemniejsze do oglądania. A nawet jeśli te mecze będą zabijać to dla dwójki Joao Felix i Marcos Llorente warto będzie ich spotkania od czasu do czasu włączyć.
3. Real Madryt
Będzie krótko, bo jak wygląda nasza sytuacja doskonale wiemy. Drugą dekadę XXI wieku zamknęliśmy rewelacyjnym wynikiem dwóch wygranych lig w obliczu siedmiu Barcelony. Chciałbym by Real w końcu coś znaczył w kontekście walki o mistrza, ale kiedy poza wygranymi ligami i 14/15 Królewscy walczyli do końca o tytuł... Mam wątpliwości do Zidane'a jak i miałem za pierwszej kadencji, wtedy "zamykał mordę" zdobytymi pucharami, niech robi to i teraz (ja nie mam zamiaru mieszać go z błotem dopóki będzie naszym trenerem nauczony przeszłością, co innego krytyka, jeśli będzie źle i taka się pojawi), choć kadra poza Edenem Hazardem z nowych nabytków nie napawa optymizmem. Nie żebym miał coś do nowych zawodników, Jović i Mendy to IMO mocni kandydaci by za kilka lat stanowić trzon tej kadry, to samo tyczy się Militao, ale na ten moment patrząc na ich wiek i podejście Zizou do młodych wątpię by byli kluczowymi postaciami tej ekipy. Skończymy na trzecim miejscu, w rozgrywkach pucharowych nie wiem, fajnie byłoby w końcu wygrać Copa del Rey, ostatni triumf to sezon 13/14, w LM pewnie zajdziemy dalej niż rok temu, ale nie nastawiałbym się na nic więcej niż półfinał. Pozostaje mieć nadzieję, że Hazard będzie grał jak w Chelsea, przyjdzie van de Beek, na którego Zidane odważnie postawi a trójka młodych (Ferland, Luka i Militao), którzy będą członkami ławki rezerwowych zagwarantuje odpowiedni poziom.
4. Valencia CF
Po pierwsze, najważniejsze - w klubie pozostała dwójka Marcelino i Mateu Alemany. Po drugie co idzie za punktem pierwszym, Marcelino to dla mnie jeden z najlepszych trenerów w lidze (obok Simeone i Bordalasa IMO najlepszy) i jego pozostanie i pochodna wydarzeń sprzed dwóch lat w Villarreal to najlepsze co mogło spotkać ekipę Los Ches w ostatnich latach. Valencia ustabilizowała pozycję w czołówce, nie ma już fatalnych sezonów kiedy to notowali miejsca w środku tabeli, a wreszcie jest spokój i miejsce w Champions League. W dodatku z kadry nie odszedł nikt znaczący (na ten moment, być może Rodrigo odejdzie do Atletico), żeby tego było mało pierwsza jedenastka staje się jeszcze mocniejsza względem poprzedniej kampanii, Neto zastąpił Jasper Cilessen (pisałem już przy Barcelonie, Holender jest dla mnie lepszym bramkarzem), ze znaczących zakupów można jedynie dodać Maksiego Gomeza, ale ten w formie może być spokojnie gwarantem minimum 15 goli w sezonie, reszta transferów to uzupełnienie ławki jak darmowy Jason z Levante czy jedno z ciekawszych nazwisk w poprzednim sezonie Segunda - Manu Vallejo. Dodać do tego młode talenty jak Ferran Torres czy Kang-In Lee i tworzy się z tego pewniak do TOP4. Mam nadzieję, że walka będzie toczyła się do samego końca i reszta pretendentów do występów w Champions League dotrzyma kroku Nietoperzom, ale koniec końców to ekipa z Walencji powinna ostatecznie zająć ostatnie miejsce premiowane awansem do Lisi Mistrzów.
5. Real Betis Balompié
Właśnie tutaj, między piątym a szóstym miejscem pojawił się pierwszy poważny dylemat. Kto z Andaluzyjczyków wyżej, oba kluby z nowymi trenerami, ale ostatecznie stawiam na Betis. Po dwóch latach z najpiękniejszym Quique Setienem na ławce przyszła pora na Rubiego, którego kariera rozwija się w ekspresowym tempie, najpierw awans z Hueską na najwyższy szczebel, potem europejskie puchary z Espanyolem by teraz trafić na Benito Villamarin. Stawiam Verdiblancos na piątym miejscu z kilku powodów, pierwszy to osoba trenera o czym już pisałem, drugi to brak aż takiej rewolucji kadrowej jak w przypadku Sevilli, co prawda odeszła trójka ważnych zawodników z poprzedniego sezonu (Firpo, lo Celso i Pau Lopez), ale ich następcy to ciekawe nazwiska, a przede wszystkim pojawił się w Sewilli wreszcie napastnik z wyższej półki. Borja Iglesias to dla mnie największa gwiazda tego zespołu, strzelał jak szalony na zapleczu, podobnie było rok temu już w Primerze, po okresie Sergio Leona czy Lorena, który nie błyszczał w poprzednim sezonie tak jak w 17/18 na Villamarin w końcu jest prawdziwa dziewiątka. Do tego z przodu są nadal alternatywy w postaci Juanmiego po solidnym sezonie na Anoecie czy wspomniany wcześniej Moron. Do tego dodać bardzo ciekawy transfer Nabila Fekira, w jego przypadku jestem ogromnie ciekawy jak wypadnie aklimatyzacja w nowej lidze. Na lewej stronie miejsce Juniora Firpo zajmie Alfonso Pedraza, z prawej strony pojawił się wykupiony z Barcelony Emerson. Jedyna wątpliwość to bramka, choć tutaj obok Joela Roblesa w zespole pojawił się Dani Martin, kupiony ze Sportingu Gijon za 5 milionów - w sparingach to właśnie 21-latek był głównym wyborem Rubiego. Patrząc na te ruchy stawiam Verdiblancos na piątym miejscu, mam nadzieję, że podejmą walką z Valencią na co wpływ może mieć brak europejskich pucharów.
6. Sevilla FC
Kolejny sezon, kolejny trener. Mam jakiś sentyment do Lopetegui'ego po pobycie w Realu, pewnie za to, że w przeciwieństwie do Zidane'a on próbował grać w piłkę i mam nadzieję, że po ostatnich kilkunastu miesiącach, które nie były dla niego dobre teraz mu się wszystko ułoży. Ciężko mówić by Sevilla mogła wypaść poza strefę pucharową, to jednak zbyt mocna kadra w porównaniu do reszty by mogli ją opuścić, ale też jednak brakuje mi tam jakości by w ostatecznym rozrachunku wyprzedzić na finiszu Valencię. Do klubu wrócił Monchi, które rozegrał pierwsze po powrocie okno transferowe, jak to w Sevilli nie obyło się bez rewolucji, kilka ubytków, masa nowych zawodników. Zanim to wszystko się poukłada i zgra czołówka może być już przed Sevillą. Klub z Sanchez Pizjuan opuścili przede wszystkim Wissam Ben Yedder oraz Pablo Sarabia, którzy grać teraz będą w Ligue 1 (kolejno Monaco i PSG), gdzie tylko za tego pierwszego zgarnęli zadowalającą kwotę (40 mln euro), drugi odszedł za śmiesznie niską klauzulę. Poza tym klub opuścili Quincy Promes, Luis Muriel, Maximilian Wöber i Gabriel Mercado. Z nowych nazwisk, które wzmocniły klub (kolejno za Transfermarkt od najwyższej kwoty). Rony Lopes i Jules Koundé po 25 mln, czyli rekordy transferowe klubu, ten drugi zdaniem Tomka Ćwiąkały to jedno z ciekawszych nazwisk poprzedniego sezonu Ligue 1), Diego Carlos, Lucas Ocampos (kolejne dwa transfery z ligi francuskiej), Joan Jordán (tutaj duże brawa dla Monchiego za ten zakup, blisko 15 mln), Luuk de Jong, Óliver Torres, Munas Dabbur, Fernando (Galatasaray), Nemanja Gudelj i wypożyczony Sergio Reguilon. Wszystko nowe, jeśli tym razem znów Sevilla rozegra słaby sezon to za rok pewnie powtórka z rozrywki, ale nie wybiegając w przyszłość i absolutnie nie życząc źle Palanganas mam nadzieję na stabilizację. Mocnej Sevilli, tak samo jak Valencii potrzeba w tej lidze. Z pozytywów to na pewno dobry okres przygotowawczy, tylko z Granadą przegrali, a na rozkładzie mają m.in. Liverpool czy Everton. Bardzo ciekawy jestem Briana Gila, o którym już rok temu mówiono, że posiada duży talent.
7. Real Sociedad de Fútbol
Na ostatniej pozycji do pucharów (zakładam, że nie będzie niespodzianki w Copa del Rey) stawiam na Sociedad. Imanol Alguacil drugi raz w roli strażaka spisał się bardzo dobrze i tym razem w ramach nagrody dostał umowę do 2021 roku. Real Sociedad w tym sezonie traktuję jako obowiązkową pozycję do oglądania w La Lidze, wiele ciekawych nazwisk i nie chodzi tu tylko o tych kupionych zawodników, choć i tu warto poświęcić nowym w ekipie Txuri-Urdin kilka słów. Przede wszystkim Portu, rewelacja sezonu 17/18 z Girony oraz Martin Ödegaard robiący furorę w Holandii. Dodatkowo Alexander Isak, nadal młody, ale nie radzący sobie w Dortmundzie oraz Modibo Sagnan, francuski stoper kupiony z Lens (a nie muszę chyba przypominać z jakiego klubu trafił do nas Varane). Dodatkowo na bramkę trafił Alex Remiro z Athletiku. Z ważniejszych graczy odeszli tylko Geronimo Rulli do Montpellier oraz Juanmi, o którym pisałem już przy Realu Betis. Przechodząc do nazwisk graczy, którzy już byli, Diego Llorente i Joseba Zaluda to pewniacy a już na lewej stronie pojawia się kolejny ciekawy zawodnik ze szkółki - Aihen Muñoz. W pomocy najważniejszy znów będzie kapitan zespołu Asier Illarramendi, obok niego Igor Zubeldia i odbudowany Mikel Merino. Najciekawei Najciekawiej i tak będzie z przodu, oprócz wspomnianego Portu i Ödegaarda jest przede wszystkim Mikel Oyarzabal, którego jestem dużym fanem, rolę dziewiątki pełnić będzie Willian Jose, który przejął numer po kończącym karierę przez kontuzje Imanolu Agirretxe, po wspominanym w połowie Muñozie kolejny wielki talent - Ander Barrenetxea, lewoskrzydłowy, a do tego wszystkiego dochodzi Adnan Januzaj. Bardzo ciekawa kadra, trener który pokazał się już dwa razy z dobrej strony prowadząc ekipę z Anoety. Brzmi świetnie i to właśnie Sociedad widzę na siódmym miejscu.
8. Getafe CF
Czas na Los Azuolnes, nie wierzę, że będą w stanie powtórzyć wyczyn z poprzedniego sezonu, kiedy to zadziwili całą Hiszpanię i do końca walczyli o historyczny występ w Champions League. Przede wszystkim dojdzie im gra w Lidze Europy, sześć dodatkowych meczów dla tak wiekowej kadry może być jesienią sporym problemem, nie przeprowadzono spektakularnych transferów, ale patrząc na to ile Bordalas był w stanie wyciągnąć rok temu z Jaime Maty i Jorge Moliny nie zdziwi mnie w ogóle gdy Xabi Etxieta stanie się ważnym punktem bloku defensywnego, a Allan Nyom przypomni sobie okres dobrej gry z Granady. Warto zwrócić uwagę na marca Cucurellę, który już rok temu w Eibar wyglądał świetnie a przy tym może pokryć obie pozycje z lewej strony. Do 4-4-2, którym gra Getafe pasuje idealnie. Azulones to gwarancja świetnej gry w obronie i brutalności, z tym aspekcie nic nie powinno się zmienić a do czasu, gdy Bordalas prowadzi ten klub ekipa spod Madrytu nie powinna się o nic bać. O trenerze Getafe pisałem już dawno temu, jak wyglądała jego przygoda na zapleczu i jak pomału budował swoją markę co teraz udowadnia w Primera. Nie widzę ich tak wysoko jak rok temu, ale też nie lekceważę zrzucając ich w okolice 12. miejsca, zbyt dobrzy by tam być. Dla mnie największa sensacja ostatnich lat w Hiszpanii, mieliśmy rewelacyjną Gironę Pablo Macina, mieliśmy spektakularny Betis Setiena, ale oni nie potrafili tego utrzymać rok później. Getafe poszło krok dalej i nie dość, że utrzymało status dobrej drużyny to jeszcze prawie odstawili na finiszu Valencię. Czapki z głów przed Pepe Borrdalasem i choć nie przepadam i za klubem i stylem, który preferuje Hiszpan tak mam nadzieję, że ten projekt będzie nadal realizowany w taki sposób, im więcej klubów z jakością tym lepiej dla ligi.
9. Athletic Club
Oba największe baskijskie kluby postawiły jeszcze przed 2019 rokiem na swoich trenerów ze szkółki i oba wyszły na tym bardzo dobrze. Obecny szkoleniowiec Los Leones, Gaizka Garitano to postać już znana w hiszpańskim futbolu. To dzięki niemu Eibar awansował do Primery w sezonie 2013/14, więc coś już do CV może sobie wpisać. Potem nie było już tak kolorowo, ostatnie momenty sukcesów to bardzo dobra wiosna z Eibar właśnie w 13/14, potem był spadek w tabeli (i utrzymanie tylko dzięki degradacji Elche), potem przyszedł epizod w Realu Valladolid, słaby sezon w roli trenera Depirtivo i już pobyt w rezerwach Athletiku. Dopiero w grudniu poprzedniego roku po tym jak Bilbao na całej linii cieniowało pod Eduardo Berizzo postawiono na Garitano co okazało się bardzo dobrą decyzją. Aspiracje Basków to z pewnością walka o puchary, widzę ich spokojnie w środku tabeli, ale nie nastawiałbym się na fajerwerki, 8-10 miejsce to chyba maksimum tej ekipy. Do pierwszej drużyny włączono kolejnych młodych ze szkółki, co ważne nikt nie odszedł a kontrakt do 2028 przedłużył lider drużyny Iñaki Williams. Sezon 2019/20 to również ostatni rok gry żywej legendy hiszpańskiej piłki Aritza Aduriza.
10. Villarreal CF
Pierwszą dziesiątkę zajmie Villarreal, niby fajna kadra, ale nie odbiegająca zbytnio od tego co prezentują ich rywale przy czym Getafe ma jednak zbyt dobrego trenera. O szkoleniowcu Submarino Amarillo na początku. Javier Calleja to gość "stąd", w sezonie 17/18 postawiono na niego w trakcie trwania rozgrywek, miał dobry start, ale czym dalej w las tym gorzej. Zaczął kampanię 18/19, odszedł i wrócił. Uważam że nie ma aż takiej jakości jaką miał Marcelino by Villarreal bił się o Ligę Mistrzów, ale przy tym trzeba mu oddać, że pod koniec sezonu Żółta Łódź Podwodna grała naprawdę nieźle i solidnie punktowali. W klubie z Madrigal (no teraz z Ceramiki, ciężko mi się przestawić na te nowe nazwy) postawiono na solidność, zakupy nie powalają jak przed rokiem, ale Raul Albiol, Alberto Moreno i Rubén Peña to uznane w La Liga nazwiska i powinni znacząco podnieść jakość w obronie. Przede wszystkim tego drugiego jestem ciekawy, odchodząc z Sevilli uchodził za duży talent, w Anglii mu nie wyszło, a teraz on jak i cały Villarreal mają coś do udowodnienia.
11. Celta Vigo
Czas na sezon spokoju, po dramatycznej walce o utrzymanie w poprzednim sezonie teraz nie może być tak źle (gorzej nie będzie na pewno, za mocni na spadek, choć hiszpańska piłka zna i takie), w Celcie postawiono na Frana Escribę, znanego już w Primerze, ale też takiego, który mi kojarzy się z solidnym wyrobnikiem, który raz otrzymał prezent od losu (posada w Villarreal w związku z odejściem Marcelino). Escirba poza Elche nie robił na mnie wrażenia i nie mam co do niego większych oczekiwań niż miejsce w środku tabeli. To właśnie pomiędzy 10. a 11. miejscem stawiam grubą kreskę. Obsada tego sezonu (nie zakładając niespodzianek) to dla mnie mocna/bardzo dobra/dobra pierwsza dziesiątka i reszta stawki, którą rozpoczynają solidne kluby przez ciekawe projekty do totalnych słabeuszy. Za taki solidny, niezły projekt uznaję właśnie Celtę. To właśnie słowo "solidność" idealnie opisuje klub z Balaidos, okres przygotowawczy, kadra, transfery, trener. Jedynie jedno nazwisko wybija się ponad to hasło. Chodzi oczywiście o Iago Aspasa, jeśli będzie zdrowy Celta śmiało może stawiać sobie za cel nawet walkę o pierwszą dziesiątkę, bez niego widzieliśmy co działo się już rok temu, nawet z rewelacyjnym Maxi Gomezem nie dali rady wydostać się ze strefy spadkowej, potrzebny był właśnie Aspas. Santi Mina i Denis Suarez to znane w la Liga nazwiska, cieszę się, że to na nich postawiono w Galicji, w lepszych klubach nie dali rady, ale liczę, że tutaj się odbudują i nawiążą do udanych sezonów.
12. RCD Espanyol
Ostatni klub bez wątpliwości, potem zacznie się większa loteria. Z Espanyolem od lat mam ten problem, że zbyt ich nie doceniam a oni i tak zaskakują. Chyba ostatni raz kiedy w miarę wysoko ich ceniłem to czasy Quique Sancheza Floresa. Rok temu mocno zaskoczyli, awans do eliminacji Ligi Europy był dla mnie dużym zaskoczeniem (a skoro już tam są to trzeba im kibicować), od tego czasu sporo się w klubie pozmieniało, Rubiego zastąpił David Gallego, człowiek związany w przeszłości tylko z Espanyolem, udanie rozpoczął eliminacje, choć i tam rywale nie powalali. Skreślam ich nieco stawiając dopiero na 12. pozycji, ale patrząc na zmianę na stanowisku trenera, odejścia dwóch kluczowych zawodników (Borja Iglesias i Mario Hermoso), a przy tym wciąż możliwe odejście Marca Roki + mecze w pucharach jesienią mam wątpliwości co do Pericos w tym sezonie (czytaj znowu zaskoczą), nie potrafię znaleźć pozytywów by dać ich wyżej, zakupy poza gwiazdą Realu Valladolid - Fernando Calero też nie powalają. Ander Iturraspe najlepsze lata ma za sobą, a niejaki Matías Vargas kopał rok temu na pastwiskach w Ameryce Południowej.
13. CD Leganés
Stawiam na Los Pepineros, to oni powinni otworzyć grupę tych niezłych, słabszych od takiego Espanyolu projektów. Dla mnie zespół spod Madrytu to jedna z pozytywnych niespodzianek poprzedniego sezonu. Praca Mauricio Pellegrino udowodniła, że na warunki Primera Division to naprawdę dobry trener, który potrafi wyciągnąć ze swoich zespołów co najlepsze, tak było w Alaves i teraz w Leganes. Stworzył na Butarque solidny zespół, który rok temu zajął najlepsze miejsce w historii klubu. Za Ogórkami też zdecydowanie najbardziej spektakularne lata, awans do Primera Division, kolejny już sezon w elicie, sukcesy w Pucharze Króla. Rok temu miałem wątpliwości czy dadzą radę się utrzymać, teraz ich już nie mam. Nie będą jakąś rewelacją, ale przy tym nie powinni martwić się przesadnie o swój byt. Kenneth Omeruo z Chelsea, Jonathan Silva ze Sportingu, Juna Munoz z Alcorcon oraz Roberto Rosales z Malagi to najważniejsze wzmocnienia Leganes przed tym sezonem, dodatkowo wypożyczono Roque Mesę, który jeszcze za czasów Las Palmas znacząco wyróżniał się wśród defensywnych pomocników ligi, a Martin Braithwaite (cena nieokreślona) i Sabin Merino (za darmo) dopełniają tę kadrę. Nie było większych ubytków poza darmowym odejściem Nabila El Zhara.
14. SD Eibar
Na czternastej pozycji stawiam na Eibar, klub z małego, baskijskiego miasteczka to już uznana firma na boiskach Primera Division, ustabilizowali swoją pozycję w elicie i tym samym rozpoczynają swój szósty sezon z rzędu (i zarazem szósty ogólnie) w La Lidze. Na Ipurua doszło do wielu zmian w kadrze, klub sporo zarobił, ale nie szczędził też na wzmocnienia, ale bez wątpienia najważniejszym "transferem" klubu jest przedłużenie kończącej się z końcem poprzedniego sezonu umowy z Jose Luisem Mendilibarem. To on od kampanii 2015/16 sezon w sezon wprowadza spokój w szeregach Los Armeros i odpiął od siebie łatkę przeciętnego trenera jaka chodziła za nim wcześniej. Klub opuścili Joan Jordan, Ruben Pena oraz Marc Cucurella, czyli trzon zespołu z poprzedniego sezonu. Na ich miejsca sprowadzono Edu Exposito, Alvaro Tejero (wyróżniający się zawodnik Albacete na zapleczu) z Realu Madryt, dodatkowo nowe twarze w ekipie Rusznikarzy to Quique (czołowy strzelec poprzedniego sezonu Segunda), Pedro Bigas czy wracający na Ipuruę Takashi Inui, który po nieudanych epizodach w Betisie i Alaves wraca tam gdzie pokazał całej Hiszpanii swoją jakość. bardzo ważne w kontekście Basków jest to czy dwójka Sergi Enrich - Charles powtórzy strzeleckie zdobycze z poprzedniego sezonu, przede wszystkim liczę na udaną grę tego drugiego, który wrócił zza światów i znów strzela dużo jak na klub, w którym gra. Eibar nie wydaje się być drużyną do spadku, kadra jest niezła, ubytki względem poprzedniego sezonu są spore i kwestia jak kupieni zawodnicy przestawią się na poziom Primera Division.
15. RCD Mallorca
Czas wreszcie na pierwszego beniaminka. W poprzednim sezonie Rayo i Huesca, które awansowały bezpośrednio spadły, a Valladolid po barażach utrzymał się w lidze. Podobnie widzę to w tym roku, to jest kto do spadku to później, ale sądzę że Mallorca utrzyma się i spokojnie będzie budowała ten projekt by na lata pozostać w elicie, czyli tam gdzie ich miejsce. Przed sezonem każdy spisuje wyspiarzy na porażkę, nawet bukmacherzy wyżej stawiają Granadę w bezpośrednim starciu "kto wyżej w tabeli na koniec sezonu". Zbyt zasłużony klub, zbyt duże osobistości za tym projektem. Wierzę mocno w Los Bermellones, że to dopiero początek ich nowego życia, a obok Realu Madryt i Realu Betis będzie to ekipa, za którą najmocniej będę trzymał kciuki. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na trenera, Vicente Moreno to osoba, która wyciągnęła Mallorkę z Segunda B i przywróciła klub tam gdzie jego miejsce. W kadrze występuje legendarny Salva Sevilla. Na Son Moix po awansie postawiono na mieszankę doświadczenia z talentem, trafili tu Igor Zlotanović (21 letni napastnik za ponad milion euro) czy Aleix Febas, doświadczeni Alex Alegria i Pablo Chavarria. Do tego wykupiono filary zespołu, który wywalczył awans, czyli Ante Budimira i Martina Valjenta. Z klubem nie pożegnał się nikt ważny, wygląda to naprawdę obiecująco. A śmiano się w Polsce z Aleksandra Sedlara, gdy odchodził z Piasta do drugoligowej wtedy jeszcze Mallorki. Na teraz ma piękne miejsce do życia, grę w czołowej lidze świata i bardzo ciekawy projekt. Podzielam przy tym klubie zdanie Tomka Ćwiąkały, który kilka tygodni temu nie rozumiał skreślania beniaminka.
16. Deportivo Alavés
Ten klub darzę sporym sentymentem, nie tak dużym jak opisywaną wyżej Mallorkę, ale również. Ich sezony to istna sinusoida. W 16/17 zadziwili Hiszpanię, gdzie jako beniaminek pod wodzą Mauricio Pellegrino zdobyli 9. miejsce w lidze, ograli Barcelonę na Camp Nou i dotarli do finału Puchar Króla, sezon później była już rozpaczliwa walka o utrzymanie do momentu, gdy nie objął ich Abelardo. W 2018/19 długo walczyli nawet o Ligę Mistrzów ostatecznie kończąc w drugiej dziesiątce. Czwarty sezon w elicie rozpoczynają z kolejnym już nowym projektem. Po odejściu Abelardo, który miał nie dogadać się z zarządem postawiono na Asiera Garitano. Jest to gość odpowiedzialny za wszystkie sukcesy Leganes, rok temu przeszedł do Realu Sociedad, ale tam nie poszło mu tak jak chciał. W grudniu pożegnał się z posadą, a teraz startuje w nowym miejscu z czystą kartą. Mam mieszane odczucia co do tej drużyny przez nadchodzącym sezonem. Stracili dobrego trenera, w jego miejsce przychodzi nowy, niezły, ale czy wypali? Nie wiem, tu są główne wątpliwości, bo niby Asier Garitano zbudował w Leganes drużynę zdolną utrzymywać się w La Lidze, z drugiej budował ją latami, tam gdzie miał mniej czasu mu nie wyszło, choć może to i presja miejsca i oczekiwanie lepszych wyników a sam Garitano to właśnie trener na kluby mniejszego kalibru? Dla Alaves najważniejsze jest to, że nikt ważny nie odszedł. Trzon zespołu w postaci Fernando Pacheco, Gustavo Maripana i Manu Garcii został nienaruszony. Należy jedynie dodać o odchodzących z klubu wypożyczonych napastników (Diego Rolan, Borja Baston i Jonathan Calleri), w ich miejsce przychodzą następni, tym razem na stałe. Są to Ramon Mierez (22 letni Argentyńczyk), Joselu i przede wszystkim Lucas Perez, który miał już świetny sezon w barwach Deportivo. Z tych ważniejszych zakupów w oczy rzucają się też Pere Pons ze zdegradowanej Girony i wypożyczony z Almerii Aleix Vidal. Umieściłem El Glorioso na 16. miejscu, niezła kadra, ale tutaj te ciągłe roszady na stołku trenerskim budzą pewne wątpliwości. Życzę im jak najlepiej, ale raczej będą bili się o utrzymanie do końca.
17. CA Osasuna
Było o tych miłych ekipach, przyszła pora na te z przeciwnej strony. Osasuna wraca do Primera po krótkiej przerwie z Jagobą Arrasate na ławce trenerskiej. Trener ten miał już styczność z najwyższą klasą rozgrywkową w Hiszpanii prowadząc Real Sociedad, potem budował spokojnie zespół w Sorii, gdzie z Numancią doszedł do finałów baraży w sezonie 2017/18 aż trafił na El Sadar, gdzie od razu w wielkim stylu wygrał ligę i wrócił do elity. Kadra Osasuny nie robi wielkiego wrażenia, ale Arrasate nieco zna już pracę na tym poziomie, patrząc na to jak prowadzi swoją karierę wnioskuję, że wyciągnie podobne wnioski co Sergio z Realu Valladolid i naprawi swoje błędy. Względem poprzedniego sezonu wymieniono niemal całą linię ataku, od teraz za zdobywanie bramek będą odpowiedzialni Chimy Avila, Marc Cardona, Brandon, Adrian znany z Atletico i Ruben Ibanez. Ze starych twarzy pozostali jedynie młody Kike Barja oraz Juan Villar. W środku pola pomogą nowe nabytki, kupiony z Leganes Darko Brasanac oraz Ruben Garcia z Levante, będą oni wspomagać Roberto Torresa oraz znanego z młodzieżówek Arsenalu Frana Meridę. W obronie ciekawie wygląda transfer Facundo Roncaglii, byłego już gracza Celty Vigo. Sporo nowych nazwisk, ale wydaje mi się, że trener Arrasate poskłada to wszystko czego efektem będzie utrzymanie.
18. Levante UD
Czyli chyba najweselsza ekipa z boisk Primera. Jak kogoś najdzie ochota na obejrzenia słabeusza to niech śmiało wybiera Levante. Przynajmniej się nie zanudzi na śmierć. Bez większych ubytków, ale też bez ciekawych transferów, Granotas będą operować głównie tym co mieli w poprzednim sezonie i już rok temu zajęli niskie miejsce w tabeli. Fala entuzjazmu jaka była po rewelacyjnej końcówce sezonu 2017/18 (na ostatnie 12-13 meczów ligi to oni byli pierwszym zespołem, ograli wtedy Barcę 5:4) opadła i choć mieli w tamtym sezonie swoje momenty to koniec końców uplasowali się tuż nad siedemnastą Celtą i szesnastym Realem Valladolid. Jeśli na kogoś warto zwrócić uwagę to jest to przede wszystkim jeden z moich ulubieńców - Jose Luis Morales. Absolutny dzik. Poza tym Enis Bardhi i Jose Campana w środku pola, znów najsłabszą formacją drużyny będzie obrona i overy w ich meczach powinny być mocno pokrywane. Paco Lopez pokazał się jako dobry ratownik i przy tym dawca bardzo radosnego futbolu. Mimo wszystko obstawiam, że nawet te ligowe średniaki wypunktują Levante i wykorzystają ich słaby punkt. Po kilku latach Żaby zlecą z ligi, ale i tak wśród trójki typowanych przeze mnie spadkowiczów to będzie najmocniejsza ekipa. Obstawiam, że podejmą walkę, a i dla samej atrakcyjności ligi ich spadek będzie bolesny.
19. Real Valladolid
Rok temu zaczęli świetnie, wysokie miejsce w tabeli, ale im dalej w las tym gorzej. Podopieczni trenera Sergio pierwszy rok mają za sobą, cel wykonali, ale w tym nie widzę tego już tak kolorowo. Niby za Pucelas zapowiedzi budowania fajnej ekipy, za sterami Ronaldo, ale nie przełożyło się to na zakupy. Dodatkowo stracili największą gwiazdę zespołu, Fernando Calero. Patrząc na ich kadrę widać zgraję wypożyczonych gości, m.in. zaciąg z Realu Madryt w postaci Jorge de Frutosa, Javiego Sancheza i Andriya Lunina. Mimo to najciekawiej i tak zapowiadają się dwa nazwiska, Fernando san Emeterio, który w poprzednim sezonie wywalczył awans z Granadą oraz Pedro Porro. Prawego obrońcy z Girony, którego wykupił Manchester City. Ten drugi to jeden z ciekawszych zawodników poprzedniego sezonu na swojej pozycji, dobrze dla dobra ligi, że zostaje w niej na przynajmniej jeszcze jeden sezon. Wielką niewiadomą pozostaje Sandro Ramirez. Ten sam Sandro, któremu nie powiodło się Anglii, a przed transferem na Wyspy strzelał jak na zawołanie w barwach Malagi. Słabo bywało w ostatnich latach z napastnikami wracającymi do Hiszpanii z Premier League. Jeśli Sandro nie odpali (a gola nie strzelił do chyba jakichś dwóch lat) to może być kiepsko z Realem Valladolid.
20. Granda CF
Czas na ostatniego beniaminka, dla mnie absolutny kandydat do spadku. Za Granadą rewelacyjny okres przygotowawczy i bardzo imponująca seria (bodajże 14 meczów bez porażki licząc też te towarzyskie), ale jak to z pretemporadą. Różnie bywa i nie sugerowałbym się tym aż tak. Granada to synonim wszystkiego co najgorsze w hiszpańskim futbolu. Nudnego futbolu i ślizgania się co sezon aż do spadku. Ktoś warty uwagi? Na pewno Darwin Machis kupiony z Udinese, który rok temu robił furorę na zapleczu w barwach Cadiz, ale przede wszystkim postać Roberto Soldado pozyskany za darmo z tureckiego Fenerbahce. Poza tym próżno szukać na Los Carmenes wartych uwagi zawodników, Stracili wspominanego przy opisie Realu Valladolid San Emeterio oraz Alejandro Pozo. Ostatni pobyt Granady w Primera Division po kilkudziesięcioletniej przerwie od sezonu 2011/12 do 2016/17 to właśnie okres ślizgania i unikania spadku, o którym wspominałem. Trenerem Granady jest Diego Martinez, wychowany w Sevilli, potem pracujący w Osasunie, rok temu trafił na Carmenes i jedno trzeba mu oddać - cel wykonał.

Tak to mniej więcej widzę, trochę to zajęło, ale może ktoś przeczyta.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Primera División Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 293, 294, 295, 296  Następny
Strona 294 z 296
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083