Polityka (cz. 4)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 55, 56, 57, 58, 59  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Różne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W wyborach prezydenckich swój głos oddam na...
Rafała Trzaskowskiego
40%
 40%  [ 2 ]
Krzysztofa Bosaka
20%
 20%  [ 1 ]
Władysława Kosiniaka-Kamysza
20%
 20%  [ 1 ]
nie zagłosuję
20%
 20%  [ 1 ]
Miłościwie nam panującego
0%
 0%  [ 0 ]
Szymona Hołownię
0%
 0%  [ 0 ]
Roberta Biedronia
0%
 0%  [ 0 ]
innego kandydata
0%
 0%  [ 0 ]
oddam głos nieważny
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowało Użytkowników : 5
Wszystkich Głosów : 5
Szczegółowe rezulataty

Autor Wiadomość
Sondokan
Because fuck you, that's why.




Dołączył: 26 Lut 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2020.05.21 15:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rokoko napisał:
Chodzi o to co możesz z danej historii wyciągnąć; to czy wierzysz, czy poszczególna sekwencja zdarzeń miała rzeczywiście miejsce, nie ma kompletnie znaczenia - trochę wyobraźni.

Sondokan napisał:
Moralność nie zależy od wiary. Szanujmy się. W Polsce panuje irracjonalne myślenie, w którym kościół ma monopol na jedyny słuszny system norm moralnych. Brak boga to brak wartości? Absurd.

Nie pisałem żadnej z tych rzeczy. Przypominam - do gadania ze ścianą nie potrzebujesz forum.


Typie, ty to jesteś udany. Czy sugeruję, że napisałeś? Widzisz tam może jakiś nowy wiersz po pierwszym zdaniu? Przyszło ci do głowy, że może chcę rozwinąć temat? Taka ciekawostka, możesz np. się z tym zgodzi albo nie, niekoniecznie chrzanić o ścianach.



_________________
Powyższy post nie sugeruje sprzedaży zawodnika poza Real Madrid CF z siedzibą przy Concha Espina 1 w Madrycie. Przed komentarzem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą gdyż każdy ból dupy zagraża twojemu życiu lub zdrowiu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Rokoko
radosny hipokryta




Dołączył: 02 Maj 2018
Ostrzeżeń: 4294967294
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2020.05.21 15:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zadajesz sobie pytania i udzielasz na nie od razu odpowiedzi - no, naprawdę niezwykła dyskusja mogła się z tego wywiązać.



_________________
Cule a muerte napisał:
Poniewaz jestem tutaj gosciem, bede abstrachowal od argumentów osobistych. To nie mój styl...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora MSN Messenger     
miXUE
Prezes
Prezes




Dołączył: 13 Mar 2016
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 1 tydzień temu o 10:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

raq napisał:
Cytat:
Ale jak ktoś chce mieć prawa spadkowe, uznanie konkubinatów tej samej płci, albo cywilnych małżeństw osób tej samej płci, prawo do wspólnego rozliczenia podatkowego, prawo do wypłaty ubezpieczenia z powodu śmierci partnera, prawo do renty po zmarłym partnerze, prawo do bycia traktowanym łącznie jako wspólnota majątkowa żeby obliczać zdolność kredytową, prawo do odbioru korespondencji partnera NAWET JEBANEGO PRAWA DO POCHOWANIA ZWŁOK NIE MAJĄ ludzie żyjący ze sobą w związku przez całe życie to nie, to lewactwo, to jebać ich i oni wolności nie mogą mieć

Ojej, prawie się wzruszyłem tą tyradą.
Wolność czyjaś kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej strony. Widzisz Polska ma swoją historię, kulturę, tradycję i nie widzę powodu, dla którego ma sobie to wywracać do góry nogami, bo według lewaków tak trzeba i tak będzie lepiej.

Właśnie bawi mnie takie przekoanie dzbanów jak Ty, o jedynie słusznej linii "rozwoju" i tego co powinno się robić a co nie.

Cytat:
A wy się kurwa mienicie mianem wolnościowców. Takich mamy kurwa wolnościowców jak całe społeczeństwo. Cholernych zamordystycznych debili. Już chuj z tą adopcją dzieci, Ci ludzie nie mają zapewnionych podstawowych potrzeb. Czemu?
Mają zapewnione podstawowe potrzeby. Z resztą już Ci udowodniłem pkt bo pkt w tym temacie, że mogą sobie osiągnąć swoje cele przy pomocy już istniejących instrumentów prawnych. Zostałeś tu wyjaśniony boleśnie, więc skończ płakać jakieś żałosne tyrady.

Jesteś kretynem. Nie nazywaj się wolnościowcem, nigdy nawet nie stałeś obok tej idei i na szczęście jest ona niezależna od Twojego spaczonego i żałosnego postrzegania jej.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Rokoko
radosny hipokryta




Dołączył: 02 Maj 2018
Ostrzeżeń: 4294967294
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 1 tydzień temu o 12:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znowu wszyscy raqa nagabują, jak ten już nie może odpowiedzieć :<



_________________
Cule a muerte napisał:
Poniewaz jestem tutaj gosciem, bede abstrachowal od argumentów osobistych. To nie mój styl...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora MSN Messenger     
El Goral
Gerwazy
Gerwazy




Dołączył: 27 Mar 2005
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 1 tydzień temu o 13:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wojtanowsky napisał:
O tym co USA zrobi w sytuacji w której Rosja zabierze to co chce, widzimy na przykładzie Krymu. Przykro mi, ale to jest naiwność myśleć, ze USA zrujnuje sobie relacje z Moskwą z powodu jakichś plebejskich krajów. Tam istnieje ścisła współpraca gospodarcza np w sferze badań kosmicznych i Waszyngton nie zareaguje tak mocno, jak powinien na ekspansywną politykę Rosji. USA jest gwarantem dokładnie tego samego co współpraca z każdym innym mocarstwem na swiecie - że bedzie Cię dymać za ułudę bezpieczeństwa, a prawda jest taka, ze jak o nie sami nie zadbamy, to w sytuacji kryzysowej nikt się za nami nie wstawi.


Po pierwsze, Ukraina nie była w NATO, w efekcie USA nie miało konieczności reagowania militarnego. Przykre, ale tak to wygląda jak jakp kraj nie wiesz czy chcesz do Europy czy tęsknisz za sajuzem. Ale gadanie, że USA nie zrobiło nic to zajeżdza onucą.
USA właśnie sobie, jak to piszesz zrujnowało skutecznie relacje z Rosją. Nałożono sankcje, które naprawdę żyłują rosyjską gospodarkę. Exxon musiał wycofać się ze współpracy z Rosnieftem (po tym jak ten został zresztą ukarany, za brak jej natychmiastowego zerwania), Szwajcarzy "uciekli" z budowy Gazpromu. Więc sorry, to nie jest tak, że nie działa. Amerykanie działają w sposób zgodny z prawem mnar. Nie zrobią przecież inwazji na Krym, bo wiedzą czym to może grozić. USA, dyma bantustany. Jak wie, że mają do czynienie z poważnym graczem, grają z nim inaczej. Stara zasada, że grasz jak przeciwnik pozwala odnosi się także do stosunków międzynarodowych.

Cytat:
Przy tak kosmicznej dysproporcji pomiędzy krajami zawsze będzie to robienie laski. Ani Chiny, ani USA nie zrobią niczego dla kogoś, zawsze to ma być przede wszystkim dla nich interes, udowadnia to cały okres zimnej wojny.


Każdy kraj zasadniczo powinien realizować swój interes. Tylko to nie znaczy, że jego realizacja nie może opierać się na zdrowych zasadach, umożliwiajacym każdej ze stron wyciągnięcie korzyści (nie zawsze proporcjonalnych może). I właśnie wspomniany przez Ciebie okres zimnej wojny tym był w wykonaniu Amerykanów, gdzie mieliśmy dwa obozy. Jakoś tak wyszło, że Ci co byli w amerykańskim skończyli w Europie dobrze, bardzo dobrze. USA promowało wolny rynek, inwestowało miliardy w gospodarki państw sojuszniczych. Czy na tym zyskywali? Owszem. Ale ktoś kto stwierdzi, że nie zyskali na tym Niemcy, Holendrzy, Włosi, Izraelczycy, Japończycy czy Koreańczycy z Południa jest po prostu debilem zaginającym rzeczywistość. Ba, wielu - między innymi pomarańczowy pajac twierdzi, że Amerykanie na tym stracili, bo stracili absolutną dominację na rynkach światowych, którą mieli po wojnie. Także sorry, to nie jest 0-1 proces.
To, że obecni debile zachowują się tak, a nie inaczej to cóż, nie Amerykanów wina.

Cytat:
Nie obraź się, ale chyba trochę przeterminowe informacje.(...) Po pierwsze Francuzi się dość skompromitowali przy budowie Olkiluoto (...)


No, chyba nie do końca przeterminowane. Mój post także nie miał na celu odnosić się do problemów tej czy innej inwestycji "zachodniej", czy też podważenia, że tam nie zdarzają się wtopy. Chodzi o generalną rzecz, że nigdy nie oddałbym tak strategicznej inwestycji, w ręcę takiego reżimu. To po prostu elementarna zasada dobrze pojętego własnego bezpieczeństwa.

Cytat:
Równocześnie Chiny posiadają prawa intelektualne i chęć eksportowania technologii HPR 1000 reaktorów III generacji, zresztą mają już podpisane umowy na wybudowanie kilku bloków w Pakistanie, kilka w Argentynie, u siebie w budowie jest jeżeli dobrze pamiętam jakichś 8 albo 12 bloków które będą działały wspólnie z wysłużonymi już PWRami.


Mają umowy, ale żaden blok HPR 1000 III generacji na razie nie jest funkcjonalny, wszystko dopiero w budowie.

Cytat:
Ponadto w trakcie budowy są dwa niewielkie, modularne bloki wysokotemperaturowych chłodzonych gazem reaktorów HTR-PM czyli reaktorów IV generacji i to będą najpewniej pierwsze na świecie komercyjne reaktory tej generacji (istniały oczywiście dużo wcześniej koncepty i reaktory eksperymentalne które działały, ale żaden z nich nie miał komercyjnego zastosowania no może poza Phenixami i Superphenixami).


To jest w ogole melodia przyszłości, zostańmy na razie przy tym co realne i to powinno być przedmiotem debaty u nas w kraju. Myślę, że jeśli już to będziemy się decydować na III generację.

Cytat:
Ogólnie wspołpraca z Francją wydaje mi się bardzo korzystna politycznie - Niemcy prowadzą bardzo egoistyczną i wyjątkowo szkodliwą politykę dotyczącą miksu energetycznego w Europie (z Austrią) w której niemalże autorytarnie zarządzają zakaz budowy nowych EJ w Europie, równocześine chcą stać się potentatem w dziedzinie OZE i energetyki gazowej czego oczywiście czescią jest Nord Stream. Więc nawiązanie ścisłej współpracy z Francją w takiej dziedzinie usadzi nas w trochę lepszej pozycji negocjacyjnej w UE.


M.in. dlatego przywołuje się tych Francuzów, to logiczne, że w zakresie energetyki nuklearnej trzeba grać z nimi (nawet jak zdecydujemy się na inne reaktory, np. Westinghouse'a), choćby w zakresie podpięcia EJ, jako źrodeł niskoemisyjnych, co pozwoliło by na oparcie ich finansowania na środkach unijnych. Tylko, że tutaj tzreba talentu polityczanego i umieć w Unii grać o swoje inetersy, a nie obrazić się na wszystkich i odpierdalać szopki czy w ogóle robić z siebie parisa większego niż Orban (ten jednak jest graczem politycznym o dystans sprawniejszym niż nasze pazie).

Cytat:
PS. W budowe Hinkley Point C którego budowa została zatwierdzona przez komisję europejską jeszcze w trakcie członkostwa Wielkie Brytanii w UE jest zaangażowana spółka China General Nuclear Power Group więc jak widać kraje dużo bogatsze od nas i mogące sobie pozwolić na technologię z innych krajów także korzystają z pomocy Chin.


Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby z ich rozwiązań w pewnym zakresie skorzystać. Ale tak jak piszę, nie może być tak, że to będzie w pełni inwestycja pod kontrolą Chińczyków. Możemy włączyć ich w jakiś zakres prac, na przykład korzystając z doświadczeń w terminowości, bo to szalenie istotne, ale bez oddania im pełnej kontroli nad wszystkim.



_________________
http://en.wikipedia.org/wiki/File:CBO_Forecast_Changes_for_2009-2012.png
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
wojtanowsky
Putka
Putka




Dołączył: 24 Kwi 2013
Ostrzeżeń: 2
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 1 tydzień temu o 16:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Po pierwsze, Ukraina nie była w NATO, w efekcie USA nie miało konieczności reagowania militarnego. Przykre, ale tak to wygląda jak jakp kraj nie wiesz czy chcesz do Europy czy tęsknisz za sajuzem. Ale gadanie, że USA nie zrobiło nic to zajeżdza onucą.


Dobrze, może trochę przesadziłem, natomiast oddawanie za nic Ukrainy i przez to zmniejszanie buforu bezpieczeństwa między Rosją i Europą to nie jest taktyka moim zdaniem słuszna.

Cytat:
Nałożono sankcje, które naprawdę żyłują rosyjską gospodarkę. Exxon musiał wycofać się ze współpracy z Rosnieftem (po tym jak ten został zresztą ukarany, za brak jej natychmiastowego zerwania), Szwajcarzy "uciekli" z budowy Gazpromu. Więc sorry, to nie jest tak, że nie działa. Amerykanie działają w sposób zgodny z prawem mnar. Nie zrobią przecież inwazji na Krym, bo wiedzą czym to może grozić. USA, dyma bantustany. Jak wie, że mają do czynienie z poważnym graczem, grają z nim inaczej. Stara zasada, że grasz jak przeciwnik pozwala odnosi się także do stosunków międzynarodowych.


Równocześnie trwa budowa nordstream 2, czyli z punktu widzenia Polskiego interesu inwestycja absolutnie niedopuszczalna, a Austria i Niemcy stoją w jawnej opozycji do międzynarodowych sankcji. Dla mnie to nie jest jednoznaczna sytuacja. Rosja, pomimo demograficznego i finansowego kryzysu pozostaje istotnym graczem i dopóki taka będzie, oficjalne sankcje będą się przeplatały z robieniem interesów. Dlatego wyznaję pogląd ograniczego zaufania w odniesieniu do sojuszy. Dobrze jest je utrzymywać, ale nie ma żadnego powodu, dla którego miałyby one ograniczać nam możliwości, zwłaszcza jeżeli lezą one w naszym żywotnym interesie. Jeżeli USA za pośrednictwem NATO oczekuje odpowiednio wysokich wydatków na obronność (a Trump bardzo na to naciska), a w tym momencie nie ma u nas gospodarczej
sytuacji pozwalającej na tak lekkomyślne wypierdalanie pieniędzy w błoto, to nie uważam, że powinniśmy się stosować do zapisów które godzą w nasze interesy. Obronność nie jest nieważna, ale ochrona zdrowia, system emerytalny są ważniejsze i zamiast wydawać masę pieniędzy na nowoczesne (zbyt nowoczesne dla naszej armii) F35 należy się zastanowić jak to lepiej wydać. Dlatego nie faworyzuje w jakiś specjalny sposób USA jak chodzi o relacje międzynarodowe. Aktualnie rządzi nimi niezrównoważony szaleniec, który prowadzi szkodliwą polityke zagraniczną z którą nie jest dobrze się identyfikować. Uśmiechać się, ściskać dłoń, ale nie ignorować tego, że USA może w którymś momencie stracić dominującą pozycję na świecie i dobrze byłoby wtedy nie mieć spalonych mostów z innym istotnym graczem.

Cytat:
Każdy kraj zasadniczo powinien realizować swój interes. Tylko to nie znaczy, że jego realizacja nie może opierać się na zdrowych zasadach, umożliwiajacym każdej ze stron wyciągnięcie korzyści (nie zawsze proporcjonalnych może). I właśnie wspomniany przez Ciebie okres zimnej wojny tym był w wykonaniu Amerykanów, gdzie mieliśmy dwa obozy. Jakoś tak wyszło, że Ci co byli w amerykańskim skończyli w Europie dobrze, bardzo dobrze. USA promowało wolny rynek, inwestowało miliardy w gospodarki państw sojuszniczych. Czy na tym zyskywali? Owszem. Ale ktoś kto stwierdzi, że nie zyskali na tym Niemcy, Holendrzy, Włosi, Izraelczycy, Japończycy czy Koreańczycy z Południa jest po prostu debilem zaginającym rzeczywistość. Ba, wielu - między innymi pomarańczowy pajac twierdzi, że Amerykanie na tym stracili, bo stracili absolutną dominację na rynkach światowych, którą mieli po wojnie. Także sorry, to nie jest 0-1 proces.


Ależ ja tutaj nie zrównuje komunizmu i bloku zachodniego, natomiast przykład wojny w Wietnamie czy Amerykańskiego programu kosmicznego pokazuje, że jeżeli leżało to w ich interesie, to gotowi byli obrócić do społki z ZSRR w proch kraj, popełnić zbrodnie wojenne, zmarnować życie tysiącom swoich żołnierzy, współpracować z nazistowskimi zbrodniarzami tylko po to, by posadzić kogoś na księżycu. No i a propos obustronnych korzyści no to o tym mówię - jeżeli w naszym interesie jest modyfikacja miksu energetycznego zgodnego z ekologią, wymogami KE a także zapewniającego względna niezależność energetyczną, to nie można się zamknąć tylko na jeden kierunek, bo nie robią tego nawet kraje od więcej niż 30 lat będące w strefie wpływów USA.

Cytat:
No, chyba nie do końca przeterminowane. Mój post także nie miał na celu odnosić się do problemów tej czy innej inwestycji "zachodniej", czy też podważenia, że tam nie zdarzają się wtopy. Chodzi o generalną rzecz, że nigdy nie oddałbym tak strategicznej inwestycji, w ręcę takiego reżimu. To po prostu elementarna zasada dobrze pojętego własnego bezpieczeństwa.


Masz rację, to była z mojej strony nieuzasadniona ekstrapolacja. Więc tak - nawiązałbym jakąś współpracę, niekoniecznie kluczową, ale wystarczająco dużą, żeby można było to w odpowiednim momencie przywołać jako argument w relacjach.

Cytat:
Mają umowy, ale żaden blok HPR 1000 III generacji na razie nie jest funkcjonalny, wszystko dopiero w budowie.


Niektóre nawet bardzo blisko sfinalizowania https://www.world-nuclear-news.org/Articles/Hot-tests-completed-at-Fuqing-5 Poza tym to konstrukcje częściowo oparte na Francuskich rozwiązaniach (nawet nie wiem czy nie mają jakiegoś procenta praw do tej technologii, ale dawno nie czytałem o tym) więc jest to względnie pewna sprawa. Musiałbym porozmawiać ze znajomym fizykiem czy lepsze są francuskie EPR'y czy te HPR'y Chińskie pod względem czysto technologicznym i bezpieczeństwem.

Cytat:
To jest w ogole melodia przyszłości, zostańmy na razie przy tym co realne i to powinno być przedmiotem debaty u nas w kraju. Myślę, że jeśli już to będziemy się decydować na III generację.


Tzn mówiąc o IV generacji niestety podchodzę do sprawy w ten sposób, że nasze plany budowy są jak zwykle opóźnione o dekady i zanim my zaczniemy cokowliek budować, to możliwe że własnie niewielkie reaktory o mocy cieplnej nieprzekraczającej 250 MW np takie jak w Chinach będą przyszłością. Zresztą chyba KE mówiąc o planach energetycznych na najbliższe kilkadziesiąt lat mówiła, ze zależy jej na tworzeniu rozproszonej sieci wytwórczej, a nie dużych blokach, bo małe elektrownie lepiej nadają się do współpracy z rozwijającym się rynkiem OZE. Co prawda nie wiem jak sytuacja się będzie rozwijać w obliczu kolejnych porazek na polu dyskusji o redukcji emisji, czy nie będą skłonni na ustępstwa, ale możliwe że w razie rozwinięcia technologii tych małych modularnych reaktorów co to mówił o nich Sołowow to własnie one będą oczkiem w głowie UE zaraz po OZE i gazówkach.

Cytat:
M.in. dlatego przywołuje się tych Francuzów, to logiczne, że w zakresie energetyki nuklearnej trzeba grać z nimi (nawet jak zdecydujemy się na inne reaktory, np. Westinghouse'a), choćby w zakresie podpięcia EJ, jako źrodeł niskoemisyjnych, co pozwoliło by na oparcie ich finansowania na środkach unijnych. Tylko, że tutaj tzreba talentu polityczanego i umieć w Unii grać o swoje inetersy, a nie obrazić się na wszystkich i odpierdalać szopki czy w ogóle robić z siebie parisa większego niż Orban (ten jednak jest graczem politycznym o dystans sprawniejszym niż nasze pazie).


A tu w ogóle nie mamy o czym dyskutować. Nasze tuzy polityki zagranicznej nie potrafią skonstruować logicznego, akceptowalnego dla UE planu konwersji z węgla na OZE + gaz/EJ, ba, oni nawet nie potrafią załatwić prostego konfliktu prawnego więc tak kluczowa sprawa jak rozpisywany na 50 lat warty kilkaset miliardów złotych program modernizacji energetyki, to przerasta ich intelektualnie bardziej, niż egzamin z prawa karnego Ziobrę. Ja jestem pewien, ze UE sfinansowałaby budowę EJ przynajmniej cześciowo (mimo płaczów Austrii w sprawie wspomnianego Hinkley Point) a wbrew pozorom zbudowanie 20 GW mocy cieplnej w EJ to nie jest coś, co w perspektywie 50 lat przekracza nasze możliwości.

Cytat:
Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby z ich rozwiązań w pewnym zakresie skorzystać. Ale tak jak piszę, nie może być tak, że to będzie w pełni inwestycja pod kontrolą Chińczyków. Możemy włączyć ich w jakiś zakres prac, na przykład korzystając z doświadczeń w terminowości, bo to szalenie istotne, ale bez oddania im pełnej kontroli nad wszystkim.


No i zgoda :-)


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Sondokan
Because fuck you, that's why.




Dołączył: 26 Lut 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 5 dni temu o 21:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W temacie Bosaka - wolnościowca:

Bosak napisał:
Państwo prawa z władzą sądowniczą sprawowaną przez pogan to jakaś kompletna pomyłka. Jeśli sąd konstytucyjny ma mieć władzę zmieniania norm życia społecznego to jedynie pod warunkiem, że jest obsadzony przez tradycyjnych chrześcijan. Inaczej wprowadza chaos lub wprost wspiera zło


https://twitter.com/krzysztofbosak/status/1080620899336970246

Ministrant większy od PADa. Katolicki szariat mu się chyba marzy. Takich kwiatków jest cała masa.



_________________
Powyższy post nie sugeruje sprzedaży zawodnika poza Real Madrid CF z siedzibą przy Concha Espina 1 w Madrycie. Przed komentarzem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą gdyż każdy ból dupy zagraża twojemu życiu lub zdrowiu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Gondola.
WORLD'S BEST BOSS




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 5 dni temu o 21:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przecież Bosak pod płaszczykiem gładko ogolonego, sympatycznego chłopca skrywa katolicki ultra-zamordyzm, przy którym nawet PiS odpada w przedbiegach.

Jego tweety (po części pewnie już pokasowane) to prawdziwa kopalnia prawdziwego oblicza Krzyśka.
- sądy powinny być obsadzane przez tradycyjnych chrześcijan, nie "pogan"
- popiera Węgry
- jest za całkowitym zakazem aborcji
- jest za 500+ i 13 emeryturą
- odrzuca naukę w imię "chłopskiego rozumu"
- jest homofobem
- jest ksenofobem
- uważa, że demony istnieją i na nas wpływają
- uważa, że homoseksualizm to zaburzenie/perwersja
itp.



_________________
Cytat:
Polonista, geograf, człowiek renesansu.
Cytat:
Ja w ciebie, Gondola, zawsze wierzyłem. Mój ulubiony forumowicz, reszta może się wypchać.
Cytat:
Gondola jest najnormalniej podchodzący do ludzi o odmiennych poglądach
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
kubusmp
Castilla
Castilla




Dołączył: 02 Paź 2011
Ostrzeżeń: 4
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 4 dni temu o 9:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wygra Trzaskowski. Róbcie screeny.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
ryba1984
Putka
Putka




Dołączył: 30 Wrz 2013
Ostrzeżeń: 4294967295
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 4 dni temu o 10:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szczerze powiedziawszy to nie bardzo w to wierzę. Faktycznie, ciężko jest znaleźć większego błazna od Dudy ale Rafał to wyjątkowo wąski elektorat. Ale nic nie jest niemożliwe.
Ja chciałem głosować na Biedronia. Jako jedyny tak stanowczo chce oddzielić kościół od rządzenia. To jest dla mnie osobiście sprawa wyjątkowo ważna bo bez tego dalej będziemy tkwić w tym średniowieczu. Wygra Rafał i będzie dalej całowanie rączek tej mafii w czarnych kieckach.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Sir Vimes
Fanatyk
Fanatyk




Dołączył: 23 Kwi 2012
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 4 dni temu o 11:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gondola. napisał:
- jest za całkowitym zakazem aborcji


Drobne wyjaśnienie, Bosak popiera w tym temacie stanowisko Kościoła Katolickiego. Niektórym się wydaje, że KK każe kobiecie rodzić nawet w sytuacji, gdy zagrożone jest jej życie, co jest NIEPRAWDĄ. Polecam zapoznanie się z tzw. "zasadą podwójnego skutku":

Cytat:
Jeśli stoimy przed wyborem między życiem dziecka a życiem matki, etyka dopuszcza wybór życia kobiety. Etycy powołują się tu na tzw. zasadę podwójnego skutku. Sformułował ją w XIII w. św. Tomasz z Akwinu w „Sumie teologicznej”. Odnosiła się ona do zabójstwa agresora. Św. Tomasz dopuszczał sytuację, że z samoobrony może wyniknąć dwojaki skutek: zachowanie własnego życia oraz zabójstwo napastnika. Pierwszy skutek jest zamierzony, a drugi niezamierzony.

Zasadę podwójnego skutku przytacza Katechizm Kościoła Katolickiego. Odnosi się ona także do sytuacji, gdy zagrożone jest życie matki będącej w ciąży. Przy czym należy podkreślić, że poczęte dziecko nie jest w żadnej sytuacji niesprawiedliwym agresorem.

— Zgodnie z tą zasadą Kościół dopuszcza np. sytuację, gdy istnieje konieczność usunięcia macicy zaatakowanej przez nowotwór, nawet gdy kobieta jest w ciąży, co oznacza śmierć dziecka. Zaniechanie działań medycznych mogłoby spowodować śmierć zarówno matki, jak i dziecka — wyjaśnia profesor teologii moralnej ks. Stanisław Warzeszak. I tłumaczy, że śmierć dziecka, która jest następstwem działania medycznego, nie jest działaniem zamierzonym, lecz tzw. drugim skutkiem, czyli z moralnego punktu widzenia działaniem dopuszczalnym.

Zdecydowanie odpiera on zarzuty, że stosowanie w takim przypadku zasady podwójnego skutku to próba uspokojenia sumienia, a podjęte działanie sprowadza się ostatecznie do aborcji. — To są dwie zupełnie inne sytuacje, diametralnie różniące się motywacjami. W przypadku aborcji celem jest zabicie dziecka nienarodzonego, w przypadku zastosowania zasady podwójnego skutku celem jest ratowanie życia, a utrata innego nie jest zamierzonym działaniem — wyjaśnia różnice.

Źródło


Warto nadmienić, że są kobiety, które wybierając pomiędzy życiem własnym i dziecka, wybierają dziecko jak śp. Agata Mróz-Olszewska: "Polacy ją kochali. Oddała życie za własne dziecko".

Ciekawi mnie również co myślicie o takich osobach jak Kathy Barnette:

Cytat:
I am the product of a rape. My mother was 12-years old when she delivered me. My father was 21-years old.

I had nothing to do with my genesis. I had nothing to do with the conditions under which I was conceived. I had no control over the circumstances that were swirling around me. I had no opportunity to partake in the cumulative decisions that would be made to sustain the pregnancy. Yet, all the while, I was being fearfully and wonderfully woven together in my young mother’s womb.

My life has value. I am not an inanimate object. I am a person. From me, I’ve given birth to two beautiful, healthy, intelligent, and loving little people who are destined to grow up into productive members of this great society. I am a veteran. I am a staunch lover of this country. I’m a supportive sister, a respectful niece and a devoted wife. Best of all, I get the wonderful opportunity to now care for my mother.

My life has value. I have worth that extended beyond the circumstances of my conception. I have multiple degrees. I’ve traveled the world. I’ve spoken before millions. And, I just landed my first book deal with the No. 1 conservative publisher in the nation.

In many aspects, I’ve lived a charmed life. But, it all started with a decision from my mother.

I am eternally grateful to my mom. She had me.

I am forever grateful to my grandma Hattie, who came alongside both my mother and me to provide a safety net for us. I am grateful to my paternal grandparents, who stepped in and assisted my mother in providing for me.

This story is not just about me, however. The story behind every conception, especially as a result of rape, is not just about the child who survived. This story is about my mother, as well – little Mamie Jo.

My birth certificate lists her as merely a “Negro girl.” That tells us nothing about her. My mother is a survivor. She grew up to become a pillar of strength to me and to everyone who crossed her path.

Life has not been a bed of roses for my mother. She has made her fair share of mistakes along the way. There is a pathology that accompanies such a traumatic event.

Yet, as I stand here today, a full-grown woman with a family of my own, I continue to be immensely impressed with my mother. She believed. And she never gave up. She never stopped smiling. She never stopped striving for something better. She refused to be defeated. She refused to be a victim.

Even now I can feel the weight of my mother’s choices. She chose to survive the rape, to endure harsh treatment, to reject the lingering presence of hopelessness and fear.

My mother refused the shame. She did so not because of her circumstances that must have been unbearable. She did so because of the joy that was set before her. She peered into the future and saw me. I am my mother’s joy. And every one of my mother’s decisions concerning my birth had an impact on my life. An impact that will reverberate for all eternity.

I am not here to judge. Above all else, I want to encourage. If my story is able to encourage one mother who is going through one of the toughest times in her life, then sharing my story is worth it. If my story is able to give a voice, a face and a potential future to an unborn child who had nothing to do with his or her genesis, then sharing my story is worth it.

I’m so grateful for the conversations that are being had all across our nation about the morality behind abortions. Is it right? Is it wrong? Is the woman to be the sole decider of my worth … of her unborn child’s worth? This is a tumultuous terrain any family would have to navigate. There is no easy solution. From my perspective, however, there is a right solution. I’m forever thankful my mother made the right decision.

Źródło


Zanim się na mnie rzucicie moi kochani progresywiści to zaznaczę, że jestem agnostykiem oraz uważam, iż w przypadku gwałtu kobieta powinna mieć prawo wyboru, co chce zrobić z tą ciążą.



Warto zaznaczyć, że według statystyk ciąże z gwałtu, poza 1998 roku, to rzadkość.



_________________
"Vincere non è importante, è l'unica cosa che conta".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Goldschmidt
Captain Banhammer




Dołączył: 30 Mar 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 4 dni temu o 12:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kim lub czym jest 'progresywista'?


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
labeleq
#mijajkalisz




Dołączył: 07 Gru 2011
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 4 dni temu o 12:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sir Vimes napisał:



Warto zaznaczyć, że według statystyk ciąże z gwałtu, poza 1998 roku, to rzadkość.


Po raz kolejny powołujesz się na jakieś dane, których nie potrafisz prawidłowo zinterpretować

Ilość zarejestrowanych aborcji w Polsce po czynie zakazanym, a ilość ciąży po gwałcie w Polsce, to nie jest ta sama statystyka.



_________________
"How can I explain poetry, if you have never seen Zidane play?"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Sir Vimes
Fanatyk
Fanatyk




Dołączył: 23 Kwi 2012
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 4 dni temu o 13:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

labeleq napisał:
Sir Vimes napisał:



Warto zaznaczyć, że według statystyk ciąże z gwałtu, poza 1998 roku, to rzadkość.


Po raz kolejny powołujesz się na jakieś dane, których nie potrafisz prawidłowo zinterpretować

Ilość zarejestrowanych aborcji w Polsce po czynie zakazanym, a ilość ciąży po gwałcie w Polsce, to nie jest ta sama statystyka.


Ja wiem, że czyn zabroniony ma szerszą definicję obejmującą oprócz gwałtu również kazirodztwo i współżycie z osobą poniżej 15 roku życia. Natomiast nie wiem czy gdzieś są dostępne statystyki rozbijające ogólną liczbę na trzy części składowe. Zatem możemy przyjąć, że "liczba aborcji z powodu gwałtu" jest mniejsza bądź równa "liczbie aborcji w wyniku czynu zabronionego". Bo np. zdaniem progresywnego prof. Hartmana kazirodztwo czasem jest dobrowolne, więc nie powinno być czynem zabronionym: "Prof. Hartman chce dyskusji o związkach kazirodczych. "Bo co to by było, gdyby tak bracia z siostrami, matki z synami?"".

To jest Twoim zdaniem taki wielki błąd z mojej strony? Bo ja uważam, że przyjmując taką interpretację poszedłem na rękę zwolennikom poglądu, że aborcja jest potrzebna, bo w Polsce gwałcą na prawo i lewo.

Przy okazji, według raportu European Union for Fundamental Rights w katofaszystowskiej Polsce jest najmniejsza skala przemocy wobec kobiet:

Cytat:
Antydyskryminacyjna agencja Unii Europejskiej - Agencja Praw Podstawowych UE - obaliła medialne mity o skali przemocy wobec kobiet w Polsce - jesteśmy krajem o najmniejszej skali przemocy wobec kobiet spośród krajów UE. Przy czym nie dotyczy to jedynie oficjalnej skali przemocy, czyli tej zgłaszanej, lecz realnej. Badanie zostało przeprowadzone na licznej grupie 42000 kobiet ze wszystkich 28 krajów członkowskich Unii Europejskiej, przy zapewnieniu im komfortu psychicznego poprzez izolację od partnerów. Co więcej Polska nie tylko ma najmniejszą skalę przemocy, ale i jest w czołówce krajów, gdzie najczęściej zgłasza się przypadki przemocy wobec kobiet. To największa jak dotychczas próba zdiagnozowania sytuacji kobiet w krajach unijnych.

Przedstawiona analiza zasługuje na uwagę również z tego względu, że traktuje badany obszar odpowiednio szeroko (skupiając się nie tylko na przemocy fizycznej, ale także psychicznej i seksualnej) oraz ze względu na wysoki stopień jej poprawności metodologicznej. Dane zbierane były bezpośrednio od osób należących do grupy badawczej, nie zaś na przykład na podstawie statystyk policyjnych, co pozwala wnioskować o ich dużej wiarygodności. Co więcej, rezultaty te pozwalają odnieść skalę i specyfikę badanego zjawiska w Polsce do realiów pozostałych krajów UE, jako że we wszystkich państwach badano wspomnianą problematykę w oparciu o tę samą metodologię.

Według Raportu, Polska na tle całej Unii Europejskiej odznacza się najniższym wskaźnikiem przemocy doświadczanej przez kobiety od obecnego lub byłego partnera. Najgorzej pod tym względem jest w Danii, Francji i Finlandii. Wszystkie wykorzystane w tym badaniu parametry rozkładają się w podobny sposób: wyniki Francji i krajów skandynawskich są niepokojące. W przeciwieństwie do nich, Polska wypada bardzo dobrze.

Polska charakteryzuje się najwyższym w Unii Europejskiej wskaźnikiem raportowalności przypadków przemocy policji. Dane te stoją w sprzeczności z forsowaną często w mediach tezą, że na wyniki Raportu decydujący wpływ miały czynniki kulturowe, rozumiane przede wszystkim jako brak społecznego przyzwolenia na mówienie o sprawach intymnych. Gdyby istotnie tak było, liczba zgłoszeń aktów przemocy na policji byłaby wprost proporcjonalna do liczby samych aktów. Tymczasem sytuacja kształtuje się dokładnie odwrotnie: w krajach skandynawskich wyjątkowo wysoki odsetek deklaracji o doświadczeniu przemocy przez kobiety powyżej 15 r. życia łączy się z bardzo niską liczbą interwencji policji (nie przekracza poziomu kilkunastu procent), zaś w Polsce przy najniższej wśród krajów UE deklarowanej liczbie aktów przemocy, prawie 30% badanych kobiet poświadcza taką interwencję, co w przypadku nie-partnerów stanowi najwyższy wskaźnik wśród krajów Unii Europejskiej. Warto także zauważyć, że wśród państw o zbliżonej do Polski liczbie aktów przemocy, żadne nie przewyższa jej deklarowaną liczbą interwencji policji. Bardziej szczegółowe dane jedynie potwierdzają tę tendencję. W badaniu częstości prześladowania kobiet powyżej 15 r. życia i w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających wywiad lepiej od Polski wypadły jedynie Rumunia, Czechy i Litwa, przy czym w dwóch ostatnich państwach zebrano zbyt małą liczbę odpowiedzi, by móc tym danym nadać znaczenie statystyczne.

Polska charakteryzuje się także niewielką liczbą przypadków molestowania seksualnego kobiet powyżej 15. roku życia (jest ich prawie 3 razy mniej niż w Szwecji i Danii) oraz w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających wywiad (prawie 2 razy mniej niż średnia europejska, co stanowi trzeci wynik w Unii, na równi ze Słowenią).

Polska bardzo dobrze wypada również w świetle statystyk dotyczących przemocy wobec dziewczynek. Można powiedzieć, że na tle innych państw UE, w Polsce bicie dziewczynek jest rzadkością. Tylko 14% badanych kobiet stwierdziło, że doświadczyły w dzieciństwie przemocy fizycznej. Dla porównania, w Danii do podobnych przeżyć przyznała się co trzecia respondentka, a w Finlandii prawie połowa z nich. Lepszy wynik od Polski uzyskały jedynie Słowenia (8%) i Cypr (10%).

Z przeprowadzonego badania wynika, że Polki czują się bezpiecznie. Tylko 3% odczuwało często lęk przed staniem się ofiarą przemocy fizycznej lub seksualnej, a aż 86% nigdy się tego nie bało. Większość z nich (ponad 60%) nie unika określonych miejsc i sytuacji z powodu strachu przed staniem się ofiarą takich czynów. Najmniej bezpiecznie znów czują się mieszkanki Skandynawii: Finlandii, Szwecji i Danii - strach odczuwa mniej więcej co trzecia kobieta w tym kraju.

Źródło


Porównaj to z sytuacją w Szwecji, gdzie policja mówi kobietom, żeby nie wychodziły samotnie po zmroku: "Seria ataków na kobiety. Szwedzka policja: nie wychodźcie po zmroku" czy Wielką Brytanią, gdzie policja w trosce o multikulturalizm i tolerancję zamiatała sprawy gwałtów pod dywan:

1) "Wielka Brytania: bezkarni gwałciciele z Rotherham",

2) ""Azjatyckie" gwałty zamiatane pod dywan w Wielkiej Brytanii".

"Azjatyckie gwałty". LOL. Wiadomo, że nie chodzi o Japończyków czy Koreańczyków, tylko głównie Pakistańczyków.

Czy byłbyś uprzejmy wskazać, kiedy wcześniej "powoływałem się na dane, których nie potrafię prawidłowo zinterpretować"?

Goldschmidt napisał:
Kim lub czym jest 'progresywista'?


Progresywista => Progresywność => Progresywizm




Ostatnio zmieniony przez Sir Vimes dnia 4 dni temu o 13:20, w całości zmieniany 1 raz

_________________
"Vincere non è importante, è l'unica cosa che conta".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Gondola.
WORLD'S BEST BOSS




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 4 dni temu o 13:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sir Vimes napisał:

Przy okazji, według raportu European Union for Fundamental Rights w katofaszystowskiej Polsce jest najmniejsza skala przemocy wobec kobiet:


European Union Agency for Fundamental Rights, "Violence against women: an EU-wide survey. Main results", Luxembourg 2014

Wszystko fajnie, ale raport pochodzi z 2014 roku, a niektóre jego składowe badania są z jeszcze wcześniejszych lat (choćby tabela 3.5 z 2012 roku).
Zgrabny fikołek, ale to jeszcze badania z "normalnej" Polski sprzed 2015 roku, a nie z tej "katofaszystowskiej" obecnie.



_________________
Cytat:
Polonista, geograf, człowiek renesansu.
Cytat:
Ja w ciebie, Gondola, zawsze wierzyłem. Mój ulubiony forumowicz, reszta może się wypchać.
Cytat:
Gondola jest najnormalniej podchodzący do ludzi o odmiennych poglądach
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Różne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 55, 56, 57, 58, 59  Następny
Strona 56 z 59
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083