Real - Valencia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Sezon 2004/05
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wojtas0001
Prezes
Prezes




Dołączył: 05 Cze 2004
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2004.10.24 12:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bez cienia watpliwosci, to zwyciestwo cieszy. Very Happy Jedbak zeby znow wszyscy mowili o WIELKIM REALU powinnismy zacza wygrywac po 2, 3 a nawet 4 do 0. Brakuje skutecznosci, no i toche szczescia. ciagle same slupki, poprzeczki. Ale jestem spokojny. Teraz trzeba sie skupic na kolejnych meczach i zdecydoanie poprawic skutecznosc...



_________________
!Eto'o, cabrón, saluda al campeón!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Footballer
Kibic
Kibic




Dołączył: 04 Paź 2004
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2004.10.24 19:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.

No muszę przyznać, że gra obu drużyn nie była porywająca i wyraźnie brakowało skuteczności napastnikom, ale waże jest, że:

Arrow Real wygrał
Arrow Owen strzelił bramkę
Arrow Nie straciliśmy żadnej bramki
Arrow Raul zaliczył nie najgorszy występ
Arrow Beckham nie zmarnował żadnej sytuacji, bo go nie było Laughing ...

Pozdrawiam - Footballer.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
realo_madrito
Juvenil
Juvenil




Dołączył: 28 Sie 2004
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2004.10.24 22:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dokładnie, ja się ze zwycięstwa cieszę, ogółem był to taki przeciętny meczyk Realu, a jeszcze słabszy Valencii i stąd ten wynik. Brawdo dla Owena, nieźle grywał sobie Figo z Zidane'm wreszcie, no i oby tak dalej i coraz lepiej, to będzie dobrze. No i czekam na więcej niż 1 bramę w lidze.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
Anonim
Gość






PostWysłany: 2004.10.24 22:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W tym meczu zobaczyłem najsłabszą Valencie od lat. Bez Vicente gra ofensywna Valencii nie istniała. Real Madryt nie zagrał nic specjalnego, chaotyczną piłke. Aimar zaś pokazał, że jest grubo przereklamowany. Owen strzelił gola i na tym pozostawie komentowanie jego występu. Ronaldo grał w miare gdyby strzelił gola to na pewno możnaby napisac, ze dobrze. Raul zaliczył asyste czyli zrobił do co czego nie zrobił Solari zastępując Owena i przechodząc na lewą strone. Gra Realu daleka od oczekiwań, w sobotę w ramach Archiwum Lig Europejskich puścili Real-Valencia z 2003 roku, tam jako Pivoci grali Makalele i Flavio C. , piłkarze ofensywni jak Zidane zajmowali się ofensywą, mecz wygrany byl troszkę większy wynikiem bramkowym.


Powrót do góry
     
FigoRonaldo
Prezes
Prezes




Dołączył: 05 Gru 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2004.10.25 08:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja tylko widziałem mecz Valencii z Interem gdzie obrońcy Hiszpańskiego klubu zagrali katastrofalnie.Właściwie to Inter te 5 goli wpakował bez wyśiłku.Gdy Adriano dostał piłkę w pole karne to chyba z 5 piłkarzy Valencii patrzyło tylko jak Adriano strzela bramke zamiast coś zrobić.Jeżeli tak katastrofalnie w obronie Valencia zagrała również z Realem to nie ma co się za bardzo cieszyć z wyniku 1:0.3 ptk cieszą ale nie ma nadal skuteczności pod polem karnym rywala.



_________________
Dumny po zwycięstwie - Wierny po porażce
Na zawsze wierny fan GKS Wybrzeże Gdańsk !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Jacol
Castilla
Castilla




Dołączył: 21 Cze 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2004.10.25 11:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Owen strzela i to jest najwazniejsze. On nigdy nie slynna z pieknych dryblingow ale z tego ze jest piekielnie szybki i potrafi zostawic w polu nie jednego obronce wedlug mnie najslabszy jest w tej chwili Ronaldo i powinien siedziec na lawce a Moro dostac szanse.

Cytat:
Pewne rzeczy - takie jak gol Michaela Owena - można zobaczyć tylko na Santiago Bernabeu - triumfowała madrycka "Marca" po zwycięstwie Realu 1:0 nad Valencią w hicie kolejki. Hicie bez emocji i wspaniałych zagrań.

Na to właśnie czekaliśmy! Uratował nas w drugim meczu z rzędu! - wyrzucał z siebie trener "Królewskich" Garcia Remon, przypominając, że gol długo przetrzymywanego na ławce Anglika dał także wtorkową wygraną z Dynamem Kijów w Champions League. Owen, który w Primera Division trafił po raz pierwszy, dziękował kibicom za cierpliwość ("musiałem przywyknąć do nowego stylu życia") i oświadczył, iż Realowi brakuje jeszcze tylko trochę szczęścia, by zdobywać więcej bramek i ostatecznie zażegnać kryzys.

Rzeczywiście, upadłe madryckie gwiazdy rozpoczęły mecz, jakby chciały wykrzyczeć światu, że doniesienia o ich śmierci były mocno przesadzone. Agresywnie, z wigorem, chcąc zamroczyć przeciwnika już pierwszym ciosem. W siódmej minucie piłkę w środku pola przejął Zinedine Zidane. Choć osaczał go tłum rywali, choć nie zdołał utrzymać równowagi, tuż przed upadkiem zdążył podać do Raula, a ten obsłużył prostopadłym podaniem wybiegającego zza pleców obrońców Valencii Michaela Owena. Piękne natarcie, piękny strzał pod poprzeczkę i było 1:0.

Goście nie rzucili się do natarcia, bo nie wiedzieli, jak. Hiszpańscy dziennikarze lubili pisać, że choć trener Rafa Benitez odszedł do Liverpoolu, to na pożegnanie włączył w Valencii automatycznego pilota i jego piłkarze trzymają kurs, grając w identycznym stylu jak wiosną, kiedy sięgali po mistrzostwo kraju i Puchar UEFA. Niestety, wygląda na to, że automat się zaciął, a trener Claudio Ranieri nie potrafi zapanować nad sterami. W sobotę goście nie umieli błyskawicznie przedostawać się pod bramkę rywala (z czego słyną), a włoski szkoleniowiec zachował się jak asekurant - choć kontuzja podcięła mu najgroźniejsze w Primera Division lewe skrzydło (Vicente), posadził na ławce kreatywnego Pablo Aimara, wystawiając trzech defensywnych pomocników - Rubena Baraję, Davida Albeldę i Mohameda Sissoko. Zwłaszcza 19-letni Malijczyk nie dorósł jeszcze do ligowych szlagierów. Owszem, nieźle się ustawiał, kilkakrotnie odebrał rywalom piłkę, ale kiedy miał ją przy nodze, zachowywał się skrajnie nieodpowiedzialnie. Irytował upartym przyjmowaniem futbolówki połączonym z dryblingiem, wciąż tym samym, wciąż nieskutecznym.

Ranieri wytrzymał 45 minut i w przerwie wymienił Sissoko na Aimara. Wracający po kontuzji Argentyńczyk daleki jest jednak od najwyższej formy, więc losów spotkania nie odmienił. Bramkarz Realu Iker Casillas najwięcej roboty miał chyba po strzale z dystansu Albeldy. Valencia chyba jeszcze nie doszła do siebie po nokaucie ze środy, kiedy pozwoliła Interowi strzelić sobie pięć goli. I poniosła trzecią porażkę z rzędu.

A ponieważ i Real nie czaruje (galacticos raczej ciężko pracują, by wygrywać), pozostał liderem tylko jednej klasyfikacji. W spotkaniach żadnej innej drużyny Primera Division nie pada tak mało goli. "Królewscy" zdobywają w tym sezonie najwyżej jedną na mecz, kibice na Santiago Bernabeu np. trafienia Ronaldo nie widzieli od marca. W sobotę Brazylijczyk był wyraźnie wściekły na trenera, kiedy ten wpuszczał za niego Fernando Morientesa sfrustrowanego rolą rezerwowego. Humoru Brazylijczyka na pewno nie poprawią sugestie, że w następnym meczu być może stanie się niemożliwe. To Ronaldo usiądzie na ławce.



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
Pred
Vamos Guddy
Vamos Guddy




Dołączył: 06 Gru 2002
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2004.10.25 12:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mecz byl sredni, Valencia grala padake, a Real mial pare przeblyskow. Zwyciestwo cieszy, bo dzieki niemu mamy 8 pkt wiecej niz netoperki i 9 wiecej niz Real ;]



_________________
GONE IN 10 SECONDS - Real szybszy niż Gołota
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
Cwirek
vel Szacowny Autobus




Dołączył: 02 Sie 2002
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2004.10.25 16:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie mecz był słabiutki, widac gołym okiem ,że jednym i drugim brakuje formy oraz świezości. Super ,ze mamy 3 pkt więcej ale stylem jakim to osiągnęlismy powinniśmy sie wstydzić. Dobrze ,że w sobote Valencia była jeszcze słabsza... :/ Mówienie ,ze wychodzimy z kryzysu jest troszke nie na miejscu, bo aby wyjśc z kryzysu to oprócz zdobywanych punktów trzeba zdobywac bramki i grać na poziomie.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Sezon 2004/05 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083