Toni Kroos
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 86, 87, 88, 89, 90  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Kadra
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.26 19:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

bombel22 napisał:
To ze nie wraca sie kazdy widzi ale to ze w pressingu pierwszy atakuje to juz nie zawsze.

Dokładnie. Poniższego posta dodałem myśląc, że jestem w temacie Toniego, ale dyskusja i tak dotyczyła jego.

hugh hefner napisał:
Marzę o dniu, w którym ludzie w tym temacie zaczną odróżniać pressing od powrotu do obrony.

Rozumiem pretensje o jego powroty do obrony (tudzież ich brak), ale żeby zarzucać jemu słaby pressing, to trzeba mieć zerowe pojęcie o piłce nożnej, albo oglądać mecze Realu dupą.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Kakamilus
Trener
Trener




Dołączył: 11 Gru 2015
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.26 22:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pressing z którego rywal jest w stanie wyrwać się półsprintem to żaden Pressing. Zobacz nastepne mecze Chorwatów I Niemców i sobie porównaj Modricia w tym aspekcie do Toniego. Jeszcze jedno, uważam Kroosa za bardzo dobrego pilkarza, ale jego styl nie daje nam tego co mógłby dać pomocnik kompletny. Przypomnijcie sobie jak graliśmy za Mou, było dwóch pivotow i mediapunta i gościem od asyst nie był zawodnik który musi minąć podaniem 7 zawodników (mimo że był tak w skladzie) tylko Ozil lub Di Maria którzy dostarczali piłkę napastnikom przez dwoch, trzech zawodników.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.26 22:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czekaj, to drużyna Mou ma być dla nas punktem odniesienia po latach sukcesów drużyny Zidane'a? :lol2:

PS. Oceniam pressing Toniego w meczach Realu i tylko w tych barwach jakkolwiek mnie on interesuje. Jeżeli uważasz, że jest on w tym słaby, to serio nie masz pojęcia o czym piszesz.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Reggie
Prezes
Prezes




Dołączył: 29 Maj 2011
Ostrzeżeń: 4294967294
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 00:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z całym szacunkiem, ale Kroos wywierający w pojedynkę pressing na bramkarzu a potem mający problem z powrotem pod swoją bramkę daje jednak powody, żeby sądzić, że nie zarządza on swoimi siłami tak jak powinien. I to akurat mówię w oparciu o mecze Realu, bo widziałem nie raz nie dwa, że tak właśnie robił. Znowu podbijam kakamilkusa, pressing musi być zorganizowany, przemyślany. Bieg na zawodnika celem wymuszenia błędu nie ma większego sensu, jeżeli nie wiesz w której strefie i w którym momencie należy to zrobić, lub, co ważniejsze, czy ktoś pójdzie ci w sukurs. W innym wypadku to nic więcej jak zmuszanie się do niepotrzebnego wysiłku.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Kakamilus
Trener
Trener




Dołączył: 11 Gru 2015
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 08:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po tych latach sukcesów potrzebna będzie stabilizacja i spokojna zmiana pokolenia, a jeśli dla Ciebie Real Mourinho nie grał dobrze no to cóż... Chyba nie tylko ja się nie znam na piłce ;)


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 14:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@Reggie, nie sprowadzaj dyskusji do poziomu absurdu. Nie mówię o Tonim "wywierającym w pojedynkę presję na bramkarzu", bo takie przypadki to mu się zdarzają raz na ruski rok. Za organizację pressingu odpowiedzialny jest trener, a nie pojedynczy zawodnik, więc jeżeli o jego organizacje miałeś w ostatnich latach pretensje, to pomyliłeś adresata. Jeżeli oceniamy z kolei decyzje Toniego odnośnie momentu czy miejsca boiska w którym powinno się go stosować, to w tym akurat Kroos jest bardzo dobry. Ten facet z reguły jest w ścisłej czołówce naszych graczy pod względem pokonanego dystansu, z czego lwia część wynika z jego świetnej gry bez piłki. Powroty to inna sprawa, często odpuszcza, co mnie również wkurwia, ale to wygląda czasem tak komicznie, że sam zastanawiam się, czy wynika to z jego lekkomyślności, wiary w obrońców i przekonania, że musi zostać wyżej do rozegrania po odbiorze, czy wręcz że takie są wytyczne trenera, a jemu brakuje wyczucia kiedy trzeba je czasem olać i popędzić do obrony. Nie mam na to odpowiedzi, ale to jak niechętne mu osoby z rozpędu umniejszają mu na każdym polu, nie patrząc czy rzeczywiście ich obraz jego gry odpowiada rzeczywistości, jest po prostu śmieszne. Gańcie go za nieogarnianie powrotów do woli, ale w momencie gdy zaczynacie mu dopisywać słabą pracę na boisku, czy chujowość w pressingu, wasze faktycznie sensowne zarzuty tracą na mocy, bo w swojej skomasowanej krytyce dochodzicie do absurdów.

Kakamilus napisał:
Po tych latach sukcesów potrzebna będzie stabilizacja i spokojna zmiana pokolenia, a jeśli dla Ciebie Real Mourinho nie grał dobrze no to cóż... Chyba nie tylko ja się nie znam na piłce ;)

Grał dobrze, ale zdecydowanie gorzej niż kolejno Real Ancelottiego i ten Zizou. Wyniki to potwierdzają. Drużyna Mourinho była dobra, była potrzebna po latach niegodnego Madrytu poziomu, ale była też zbyt jednowymiarowa żeby triumfować tam, gdzie to najbardziej istotne. Jeżeli uważasz, że gra drużyny Jose jest czymś, do czego powinniśmy aspirować po ostatnich latach, to poważnie zamień piłkę na bierki.

PS.
Kliknij, aby zobaczyć ukrytą wiadomość (Uwaga! Treść może zawierać spoilery)




_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 15:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hugh hefner napisał:


Grał dobrze, ale zdecydowanie gorzej niż kolejno Real Ancelottiego i ten Zizou. Wyniki to potwierdzają. Drużyna Mourinho była dobra, była potrzebna po latach niegodnego Madrytu poziomu, ale była też zbyt jednowymiarowa żeby triumfować tam, gdzie to najbardziej istotne. Jeżeli uważasz, że gra drużyny Jose jest czymś, do czego powinniśmy aspirować po ostatnich latach, to poważnie zamień piłkę na bierki.


Że co? xD Ok, Real Zidane'a pod względem zdobytych trofeów i historycznej obrony Ligi Mistrzów jest lata świetlne przed Realem Mourinho, ale okres Ancelottiego? Mourinho miał takiego pecha, że trafił na najmocniejszą Barcę w historii (okres 2008-2013), a i tak dawał radę, na wszystkich frontach, choć zabrakło tej kropki nad "i", w postaci "La decimy". Mourinho zbudował zespół, z którym później Carlo zatriumfował w dramatycznych okolicznościach, które wszyscy dobrze pamiętamy w 2014 roku.

Jasne, można wytykać Mourinho, że aktualnie od dwóch-trzech lat wiedzie mu się gorzej, a jego pomysły taktyczne nie korespondują z wymogami współczesnego futbolu, ale akurat w Realu moim zdaniem - nie zawiódł. W wielu momentach zabrakło szczęścia czy umiejętności, ale po tych latach marazmu przyjście Mourinho było dobrym, pierwszym krokiem, który po kilku latach doprowadził nas na szczyt.



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 17:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

:lol2: Kolejna sierota po Mourinho.

Real Ancelottiego był zdecydowanie lepszy od Realu Mourinho. Ja wiem, że tęsknisz za show na konferencjach prasowych i liczeniem sekund od przejęcia piłki do strzelenia bramki, ale piłkarsko Real za Ancelottiego wykonał wielki krok do przodu, którego nigdy nie wykonałby z Portugalczykiem u sterów. To Włoch zmienił ustawienie, które zminimalizowało dramatyczne skutki nieangażowania się w pressing i pracę w defensywie Cristiano na boku i nieustannie zostawiało naszych lewych obrońców osamotnionych w starciach z 1-2 rywalami. To Carlo zmienił pozycję Di Marii i odkrył jego pełen potencjał, dzięki któremu wygraliśmy La Decimę. To Carlo nauczył nas gry w ataku pozycyjnym, regulowania tempa meczu, odpoczywania z piłką przy nodze i sprawił, że Real przy korzystnych, stykowych wynikach potrafił dalej grać piłką, dalej szukał bramek, zamiast całkowicie się cofać i liczyć, że oddając piłkę drużyna przeciwna czegoś nie wciśnie (pozdro Bayern, pozdro dla debili zrzucających całą winę za porażkę na Coentrao). To w końcu on nauczył tę drużynę bronić przy stałych fragmentach gry, co przez trzy lata nie udawało się Mourinho, za co publicznie całą odpowiedzialność zaczął w końcu wprost zwalać na poszczególnych obrońców, jak zwykle nie widząc w tym swojej winy i psując sobie relacje z Pepe i Ramosem, których pewnie by w tym klubie od paru lat nie było, gdyby pozwolono Portugalczykowi pozostać. Tak kurwa, Carlo wygrał LM, bo Mourinho mu zbudował drużynę. Proponuję rozbieg i z baranka w ścianę, bo nic innego już tutaj chyba nie pomoże. Dobrze że przynajmniej zacząłeś dostrzegać osiągnięcia Zizou, którego jeszcze parę miesięcy temu nazywałeś nieudacznikiem.

Gondola. napisał:
Mourinho miał takiego pecha, że trafił na najmocniejszą Barcę w historii (okres 2008-2013), a i tak dawał radę, na wszystkich frontach

Zgoda co do samej rywalizacji z Barceloną, ale Mourinho odpadł w LM z Bayernem i BVB, dwukrotnie wypinając dupę i licząc, że jakimś cudem Niemcy tego nie wykorzystają.

Gondola. napisał:
Mourinho zbudował zespół, z którym później Carlo zatriumfował w dramatycznych okolicznościach

To jest już taki szczyt głupoty i kłamstwa, że nawet nie wypada tego komentować.

Gondola. napisał:
przyjście Mourinho było dobrym, pierwszym krokiem, który po kilku latach doprowadził nas na szczyt.

Tutaj zgoda. Pisałem to samo na forum wielokrotnie.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
rosicki
Kibic
Kibic




Dołączył: 27 Maj 2018
Ostrzeżeń: 2
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 17:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trzeba przyznać, że sieroty po Mourinho są jeszcze bardziej upośledzone niż fani algierskiego ułomka.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 18:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zaślepia was nienawiść do tego człowieka, co może być czymś podobnym co szczera nienawiść do postaci Ronaldo wśród kibiców Barcy. Prawda jest taka, że Mourinho jest w pierwszej piątce najbardziej utytułowanych trenerów w Europie, jest bezkompromisowy i ma swój charakter, co najbardziej boli większość anty-mourinhistów. Podobnie jak kibice Barcy nienawidzą Ronaldo, bo jest bogaty, sławny i utytułowany, tak samo jest w przypadku Mourinho.

"Mourinho jest jak wentyl przez który wdmuchiwane jest powietrze do świata piłkarskich mediów. Tak długo jest popularny jak długo będą żyć kontrowersje wokół niego i jego sukcesy. Postać występująca na wielu płaszczyznach, trenera, mediatora, mentora, tworzącego show, taktyka i poprzez pryzmat swojej osoby przedostająca świat piłki do świata pozasportowego. "

PS: Co do Zidane'a: w pewnym momencie 99% forum obrzucało go wulgaryzmami i domagało się jego zwolnienia. Nie wiem, czy Ty tez, hugh, nie mam czasu na wertowanie forum pięćdziesiąt stron do tyłu. I "nieudacznik" to były jedne z lżejszych epitetów, którymi określaliśmy Zizou, w sumie w wielu momentach swojej kariery w Realu dał nam do tego powody. No, ale to nie gra jest ważna, a tytuły, a patrząc na nie - Zidane zapisał się w historii futbolu i to jest niepodważalne.

Skoro są sieroty po Mourinho, to jak Was nazwać? Sieroty po Ancelottim xD? Myślę jednak, że zarówno moją lukę po Mou, jak i Waszą po Carlo wypełnił w całości Zinedine :-)



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 19:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie nienawidzę Mourinho. To by było tyle z twojego tłumaczenia. Oczywiście ustosunkowania się do tego co napisałem nie uświadczyłem. Nie żebym się tego spodziewał, wszak co może odpowiedzieć ktoś, kto nie ma pojęcia o czym pisze i zostało mu to jak na tacy pokazane?

Zidane w żadnym momencie swojej kariery w Realu nie był "nieudacznikiem" i to jedno z najbardziej kretyńskich, najmniej adekwatnych wyzwisk jakie pod jego adresem zostały użyte. Tylko wiesz, żeby to ogarnąć, trzeba najpierw rozumieć znaczenie tego słowa.

Gondola napisał:
Co do Zidane'a: w pewnym momencie 99% forum obrzucało go wulgaryzmami i domagało się jego zwolnienia.

Mistrz statystyki.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 21:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No dobrze, mam trochę czasu, niech stracę.

Wielu zarzuca Mourinho taktyczny beton, ignorowanie innych styli gry niż defensywny, niemający większego pojęcia o piłce oczywiście wytkną Mourinho "parkowanie autobusu". W Porto stosował ustawienie, którego nauczył się podczas swojej krótkiej pracy w Barcelonie, czyli najczęściej zmodyfikowane 4-3-1-2 (diament) czy 4-3-3. Później wprowadził 4-4-2 i płynnie przechodził w ustawienie z trzema napastnikami. Cały czas funkcjonowało doprowadzone do perfekcji 4-1-2-1-2, z Deco na "10". W pierwszym sezonie w Chelsea, gdzie zdobył rekordowe 95 punktów, tracąc na przestrzeni całego sezonu zaledwie 15 bramek, doprowadził do perfekcji defensywę, sprawił, że zbilansowana drużyna grała pewnie zarówno w ataku jak i broniąc się całą jedenastką. Słynne odkrycie "Makalele role", taktyczne innowacje w postaci defensywnych skrzydłowych, którzy bez piłki cofali się bardziej niż typowi skrzydłowi, byli świetnymi "wahadłowymi", łącznikami między formacjami. Napastnicy również często przemianowywani jako skrzydłowi, choćby Gudjohnsen, czy później w Interze Eto'o. Joe Cole, jeden z najbardziej kreatywnych zawodników angielskich, jakich wyprodukował Mourinho - został przemianowany z "10" na piłkarza bardziej defensywnego, z lewej strony. Mourinho uczynił z niego jednego z najlepiej funkcjonujących jako jednostka piłkarzy w Premier League. O Salomonie Kalou nawet nie będę się rozpisywał.
W Interze taktyka 4-3-1-2, fantastyczna pułapka zastawiona na Barcę Guardioli w sezonie 2009/10, kiedy taką formacją, dość nisko ustawioną, Mourinho przechytrzył Pepa i zaliczył później fenomenalny tryplet w 2010 roku. To przed Realem. Po przygodzie w Madrycie, Mourinho w Chelsea wrócił do swojej starej taktyki, trochę ją modyfikując i przystosowując do wymagań zmieniającego się futbolu. O Manchesterze może napiszę innym razem.

Mourinho jako ostatni, nie licząc Zidane'a dał Realowi tytuł mistrzowski w sezonie 2011/2012, na kolejny musieliśmy czekać aż pięć lat (zawiódł tutaj na pełnym polu Carletto). "Liga rekordów" była wyjątkowa pod wieloma względami (najwięcej zwycięstw w sezonie - 32, 62% zwycięstw odniesionych przewagą przynajmniej 3 bramek, 9 comebacków, aż 121 bramek strzelonych, bilans bramkowy +89, 50 punktów na wyjeździe...i tak dalej). W Realu Mourinho zanotował raptem 22 porażki (przy 122 zwycięstwach i 37 remisach). Mou sprawił, że Real stał się wreszcie równorzędnym partnerem dla Barcelony i wskrzesił upadłą mentalność zawodników, przekształcając ją w typową dla siebie mentalność zwycięzcy. Wcześniej przez sześć lat Real nie był w stanie przebić się przez 1/8 finału, kiedy zastał Mourinho - trzykrotnie osiągaliśmy półfinał, odpadając z Bayernem, BVB i Barceloną.W dwumeczach z Barcą i Bayernem byliśmy równorzędnym partnerem, w żadnym wypadku drużyną wyraźnie gorszą (gdyby nie te karne z Bayernem być może era Mourinho potoczyłaby się inaczej). Z BVB klęska w pierwszym spotkaniu, ale w drugim brakowało naprawdę niewiele, by przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Za każdym razem jednak zabrakło trochę umiejętności i szczęścia.

Mourinho poczynił też kilka świetnych transferów, m.in Samiego Khediry, który pod jego okiem stał się jednym z najlepszych pomocników świata, Modricia, który od kilku lat jest takowym, czy choćby Varane'a.
Mourinho rozwinął też wielu graczy, sprawiając, że są teraz ostoją Realu Madryt i w większości swoich reprezentacji. To Marcelo szybko stał się faworytem Mou na boku obrony i stał się regularnym obrońcą Realu i reprezentacji Brazylii (mimo, że rywalizował ze świetnym wówczas Coentrao). Essien - pozornie mający najlepsze czasy za sobą, u Mou stał się integralną częścią składu. Coentrao, nie nękany tak bardzo fizycznymi problemami stał się topowym lewym obrońcą, o bardzo zrównoważonym charakterze. Najwięcej zyskali jednak Ramos i Cristiano. Portugalczyk przestawiony z roli "9", którą pełnił u Pellegriniego znów do pozycji skrzydłowego, co okazało się strzałem w "10". Wolność na skrzydle i pozycja w drużynie oraz taktyczny geniusz Mourinho sprawił, że Ronaldo został regularnym strzelcem hurtowych ilości goli. Z kolei Ramos pracując z Jose zacząl fizycznie dominować, dojrzał piłkarsko i przystosował się również do gry ofensywnej.

Barcelona, która wyglądała na drużynę nie do zatrzymania wraz z Guardiolą trafiła na rywala, z którym musiała podjąć walkę jak równy z równym. Kontrowersyjne metody szkoleniowe Mourinho były niezwykle efektywne. Kontrola piłki, szybkie przejścia z obrony do ataku, precyzyjne schematy słynnych kontrataków, silna defensywa i fizyczne przygotowanie do trudów meczu. Mourinho kontrolował wszystko.

Polecam ku przypomnienia:
https://www.youtube.com/watch?v=vO8ppE4uChc&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=LXfQO3TLfQ4&feature=youtu.be

Początki w starciach z Barcą były dla Portugalczyka trudne - dość powiedzieć, że wygrał zaledwie 1 z pierwszych 10 Klasyków. Później jednak w 7 kolejnych derbach zwyciężał cztery razy, dając Barcelonie triumfować raptem raz. Tak, tej wielkiej Barcelonie. Każdy inny trener po tak trudnym początku poddałby się i nie widział możliwości pokonania Barcy Guardioli. Ostatecznie w trzecim sezonie odniósł trzy zwycięstwa nad Barcą, przy dwóch remisach i jednej porażce. To było nowością, bo przecież w pierwszych dwóch sezonach Pepa w Katalonii, Real przegrał niemal wszystkie El Clasico. To ogromne osiągnięcie Mourinho, który przeszedł od ogromnej krytyki, kiedy jednak nikt nie wierzył, że Barcelonę, przeżywającą najlepszy okres w swojej historii można pokonać do chwili, kiedy to Real pokonywał Katalończyków i grał równorzędnie, bez kompleksów, pewnie siebie.

Real Mourinho to moim zdaniem, jak i wielu innych osób - taktyka dopracowana do perfekcji. Jedne z najbardziej finezyjnych i świetnie rozegranych kontrataków, jakie kiedykolwiek widziałem. Narzucanie własnych warunków przeciwnikowi, częste zmiany taktyki. Ofensywna filozofia Mou - przejście od odebrania piłki we własnym polu karnym dzięki doskonałemu przygotowaniu defensywnemu i fizyczności obrońców do strzelenia gola w ciągu 7-10 sekund.
„W moim pojęciu najlepszą drużyną jest nie ta, która ma najlepszych piłkarzy, ale ta, która gra jak drużyna. A to oznacza grę zorganizowaną, według określonych prawidłowości, kiedy wszyscy piłkarze myślą tak samo w tym samym czasie".

Mourinho zdecydowanie zasługiwał na kredyt zaufania i szkoda, że ta afera pod koniec spowodowała, że jego okres w Madrycie dobiegł końca. Potrafił sprawić, że wystawiając dwukrotnie tę samą jedenastkę, zespół grał zupełnie inaczej. Do tego jego postawa chroniąca zawodników przed krytyką i zdejmująca z nich presję. W Realu Madryt, najbardziej znienawidzonym klubie świata, on potrafił tego dokonać! Przejąc wszystkie ciosy, ochronić zawodników przed presją i szumem medialnym. Zdudował sobie pozycję. Mielcarski, za czasów gry w Porto mówił: Kiedy Mourinho nakreśla piłkarzowi taktykę, to wywierca mu w mózgu taką dziurę, że nawet jeśli przekazywałby bzdurę, zadanie niemożliwe do wykonania, zawodnik i tak je wypełni. Są ludzie, którzy potrafi ą dowodzić stadami i Portugalczyk do nich należy. Jednym spojrzeniem, jednym gestem, kilkoma słowami potrafi zaczarować.

Marco Materazzi, współpracując z Mourinho w Interze mówił: "Po każdej jego odprawie przedmeczowej byliśmy gotowi walczyć z całym światem". Wyrobienie w zawodnikach żądzy walki i oblężonej twierdzy sprawiało, że pod względem motywacji i kwestii mentalnej i psychicznej zawodnika Mourinho nie ma sobie równych wśród współczesnych trenerów.

Fundament - defensywa. Michael Robinson, analizujący mecze ekspert wypowiadał się tak: Tych czterech ofensywnych zawodników nie ma jednak zbyt wielkiej swobody działania. To nie napastnicy, ponieważ skrzydłowi są cofnięci, dlatego kiedy Real nie ma piłki, system zmienia się na 4-4-2, a kiedy jest w jej posiadaniu, to jest już 4-2-4. Portugalczyk zadaje skrzydłowym bardzo dużo pracy, muszą wracać na swoją połowę. Podstawę tworzą dwaj defensywni pomocnicy, ale równie ważni w jego schemacie są właśnie skrzydłowi– To nic odkrywczego, ale u niego ustawienie drużyny jest takie: 0–11, kiedy ma piłkę, oraz 11–0, kiedy futbolówki nie posiada. Nie wyobraża, żeby napastnik również nie bronił sobie, to niemożliwe.

To jest credo geniuszu Mourinho. Cristiano mówił, że Ferguson jest dla niego jak ojciec, ale to Jose Mourinho jest najlepszym trenerem z jakim kiedykolwiek się spotkał. Tworząc wyjątkową więź z piłkarzami dawał radę osiągać gigantyczne sukcesy, nie mając prawie żadnej przeszłości piłkarskiej. Jego zespoły są, był i będą doskonale skonstruowane, od podstaw, po odbiorze piłki potrafiące błyskotliwie skontrować. Średnia z całej kariery wynosząca 0,7 straconych bramek na mecz. Trudno sobie nawet przypomnieć piłkarza, który ośmieliłby się jawnie skrytykować Portugalczyka (choć na pewno jakiś wyjątek się znajdzie). Mnóstwo rekordów, indywidualnych wyróżnień. 26 trofeów w czterech różnych krajach Europy. Różne państwa, różne style, ten sam człowiek, który nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Ignorancja niektórych osób jest wręcz porażająca, no ale nic z tym nie zrobimy. Najwyraźniej trudno zaakceptować fakt, że Portugalczyk jest w pierwszej piątce najbardziej utytułowanych menadżerów i aktualnie, obok Pepa Guardioli i Zinedine'a Zidane'a jednym z najlepszych pracujących. A jego rozpoznawalny, kontrowersyjny wizerunek mnie osobiście imponuje, jest wyrazem inteligencji, gier z odbiorcą i mentalnej wyższości. W końcu "The Special One" jest tylko jeden :-)


Nie wiem, czy nie warto przenieść tego posta do tematu o Mourinho, bo widzę, że piszemy raczej w niewłaściwym xD



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Kakamilus
Trener
Trener




Dołączył: 11 Gru 2015
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 21:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A teraz ja podpisuje się pod tym pięknym wypracowaniem Gondola.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Sondokan
Because fuck you, that's why.




Dołączył: 26 Lut 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 21:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gondola. napisał:
Zaślepia was nienawiść do tego człowieka, co może być czymś podobnym co szczera nienawiść do postaci Ronaldo wśród kibiców Barcy.


Dlaczego ktoś kto sympatyzuje z Realem miałby go tak nienawidzić?


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 21:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie nie wiem, Sondo, ale jest to typowe dla części kibiców Realu, w tym większości na tym forum. Choć po części jest to zrozumiałe, bo każdy, kto się wyróżnia i jest kontrowersyjny musi siłą rzeczy dzielić ludzi na tych, którzy go kochają lub nienawidzą.



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Kadra Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 86, 87, 88, 89, 90  Następny
Strona 87 z 90
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083