Toni Kroos
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 87, 88, 89, 90, 91  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Kadra
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madridcampeon
Busquemos soluciones
Busquemos soluciones




Dołączył: 04 Maj 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 22:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sorry Gondola, ale zabawne jest to szafowanie cyferkami 4-3-3, 4-1-4-1, 4-2-3-1 itd. Wszyscy zawsze nad tym poświęcają przesadną uwagę i próbują tłumaczyć rzekomy taktyczny geniusz.

A już tarzam się ze śmiechu, jak ktoś wrzuca jakąś losową klatkę z meczu i z pełną powagą analizuje, że zawodnik drużyny X stoi 5 metrów obok kolegi, przeciwnik z piłką przy nodze ma 7 metrów, 65 centymetrów i 2 mm swobody i przekonuje, że grajki obu zespołów analizują przesadnie każdy swój następny ruch, przed jego wykonaniem wykonując milion obliczeń w pamięci.

Potem wchodzi taki Gmoch i rysuje jakieś szlaczki na randomowej klatce z meczu i wciska kit, że piłka nożna to co najmniej poziom matematyki wyższej. A gotowym się założyć, że podobną klatkę jak w jakimkolwiek spotkaniu wysokiej rangi znalazłbym w każdym meczu La Liga, pod warunkiem, że grają drużyny choć trochę lepiej zorganizowane niż Las Palmas Paco Jemeza. Sorry, ale nic bardziej nie bawi, jak taki taktyk-matematyk-strateg trafia na podobno ubogi taktycznie Real Zidane'a i dostaje 1:4 w czapę.

Piłka jest prostsza niż się wydaje. Gra, która jest skuteczniejsza, jest lepsza. A Mourinho nie wygrywa za wiele od dobrych kilku lat.

Ważny jest sposób gry i ogólny pomysł na nią. Te wszystkie szafowanie cyferkami i wygibasy rysowane przez analityków taktycznych i ekspertuf telewizyjnych, najczęściej nawet nieocierających się o świat trenerki, to zazwyczaj ściema.




Ostatnio zmieniony przez madridcampeon dnia 2018.06.27 22:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 22:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fanatykom banalnych frazesów typu "piłka jest jedna a bramki są dwie" i sprowadzających futbol do rzeczy najprostszej na świecie...no nic nie życzę, bo sam myślę podobnie. Piłka to prosty sport w swojej trudności. Jest jednocześnie łatwy i skomplikowany, zależy jednak jak na niego spojrzeć. Piłkarz, nawey najlepszy byłby nikim bez kolegów na boisku. Drużyna byłaby niczym bez trenera. Trener nie dałby rady nie mając pomysłu na drużynę, taktyki, stylu gry. To wszystko, nawet pozornie najprostsze rzeczy można rozwijać niemal bez końca i w rezultacie wychodzi to, że futbol w istocie nie jest jednak aż tak banalny jak się wydaje.

W ciągu ostatnich pięciu lat (od odejścia Mou z Realu) w trofeach przebijają go tylko Guardiola, Ancelotti i Zidane. Dwaj pierwsi nastukali tytułów z nie mającym żadnej realnej konkurencji Bayernem w Bundeslidze, ten trzeci... powiedzmy że jest wyjątkowy :-) Ja daję Mourinho jeszcze rok w United, zobaczymy jak wejdzie w sezon i co wymyśli tym razem. Patrzę też uważnie na okienko transferowe, bo walka w Premier League będzie w przyszłym sezonie bardziej zacięta niż ostatnio.



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
El Goral
Gerwazy
Gerwazy




Dołączył: 27 Mar 2005
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 22:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wydaje mi się, że Enrique i Simeone też przebijają Jose.



_________________
http://en.wikipedia.org/wiki/File:CBO_Forecast_Changes_for_2009-2012.png
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 22:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Enrique tak (zapomniałem, może dlatego, że od dawna nic o nim nie słychać), Simeone nie.



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
madridcampeon
Busquemos soluciones
Busquemos soluciones




Dołączył: 04 Maj 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 22:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kliknij, aby zobaczyć ukrytą wiadomość (Uwaga! Treść może zawierać spoilery)


Tak tylko na potwierdzenie, Zidane (zdobywca 3 LM w 2,5 roku) w Cardiff. Proste wskazówki w jaki sposób grać, co poprawić ("bardziej agresywnie przy odbiorze", "grajmy niekoniecznie przez środek", "do boku, wrzuta i jedziemy"). Bez rysowania przesadnie skomplikowanych schematów.

I u wszystkich trenerów jest zapewne podobnie. Czy to Simeone, czy Setien. Różnica taka, że Argentyńczyk skupia się bardziej na solidnej defensywie, a Hiszpan na rozbujaniu rywala, więc u tego pierwszego częściej usłyszymy "blisko siebie w obronie", a u tego drugiego "klepiemy szybciej, próbujmy bardziej zaskoczyć podaniami rywala". Nie wiem, czy choć 5% trenerów, nawet tych z najwyższej półki, łazi i tłumaczy zawodnikom każdy krok z takimi detalami jakby miał zespół Aspergera.

Mourinho ma właśnie przyczepioną łatkę stratega liczącego w pamięci każdy ruch a wygrywa tylko jakieś gównopuchary ostatnio. No dobra, w 2014/2015 wygrał mistrzostwo Anglii, ale poza tym lipa. W Europie nie to trofeum co trzeba, w Anglii od 2015 żadnego mistrzostwa, a teraz jeszcze odpadł w 1/8 z chwiejną Sevillą Montelli.

U nas już było widać, że czas na zmianę w podejściu do piłki, ale ten sygnał nic mu nie dał i nie daje do tej pory.

Dobra, ale już nie męczę, wracamy do Kroosa.




Ostatnio zmieniony przez madridcampeon dnia 2018.06.27 23:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
miXUE
Prezes
Prezes




Dołączył: 13 Mar 2016
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 23:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

madridcampeon napisał:
Piłka jest prostsza niż się wydaje. Gra, która jest skuteczniejsza, jest lepsza. A Mourinho nie wygrywa za wiele od dobrych kilku lat.

Ważny jest sposób gry i ogólny pomysł na nią. Te wszystkie szafowanie cyferkami i wygibasy rysowane przez analityków taktycznych i ekspertuf telewizyjnych, najczęściej nawet nieocierających się o świat trenerki, to zazwyczaj ściema.

Mam wrażenie, że gdzieś to już czytałem. Przypadkiem to nie Lopetegui się podobnie wypowiada na temat stylu i ogólnych założeń systemu > formacji i detali?

madridcampeon napisał:
I u wszystkich trenerów jest zapewne podobnie. Czy to Simeone, czy Setien.

Nie wiem czy Diego jest tego najlepszym przykładem. Musisz mi uwierzyć na słowo, teraz za cholerę tego nie znajdę(musiałbym z pół godziny pogłówkować pod jakim hasłem tego szukać w necie), ale kiedyś widziałem twittera gościa z zamiłowaniem do taktyki analizujący głównie mecze w CL - pokazywał jak bardzo wiele Simeone zmienia detali w trakcie meczu, szczególnie w pressingu. Było tam sporo filmików wskazujących na to, że pressing Atleti to ósmy cud świata i efekt pracy z największymi detalami, gdy przez 2-3 minuty w Atleti zdarza się, że ten pressing jest nierównomierny lub niepotrzebnie biegną dwójką zawodników na jednego - Simeone to od razu koryguje.

Nota bene gość podobno każe dzień w dzień wchodzić piłkarzom na wagę przed treningiem, mają dokładne przedziały masy jaką mogą mieć, a bieganie w presezonie takie, że Pintus by dostał erekcji.

To takie dwa grosze - zgadzam się z ogólnym wydźwiękiem Twojego postu, że same formacje nie grają i ważniejsze są główne założenia systemu względem graczy których się ma.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
madridcampeon
Busquemos soluciones
Busquemos soluciones




Dołączył: 04 Maj 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.27 23:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie no, nie neguję, że może zmienić ustawienie, ale to co innego. Widzi, że na przykład ta strona funkcjonuje kiepsko, odbiór czy cokolwiek w obrazie meczu mu się nie podoba, to zmieniamy ustawienie i wsadzamy tam kogoś innego. W końcu także od tego jest trener. Nie uważam, że on tylko siedzi na ławce i pachnie - w moim świecie dobry trener reaguje i ma zamysł na skuteczny styl gry swojej drużyny. Może nie uwierzycie, po tym jak wiecznie jęczałem, że zazdroszczę FCB sposobu gry, ale naprawdę wisi mi, czy jest bardziej simeonowski czy setienowski. Wiadomo, że przyjemniej ogląda się ten drugi, ale moja drużyna ma przede wszystkim osiągać wyniki.

Kliknij, aby zobaczyć ukrytą wiadomość (Uwaga! Treść może zawierać spoilery)


Problem w tym, że z takich przemeblowań w trakcie meczu robi się jakieś niewiadomoco (a przecież nawet naszemu kochanemu ZZ się zdarzały takie manewry), a uważam, że nikt, albo naprawdę marginalny procent - nawet wśród ocenianych jako najbardziej taktycznych trenerów - nie rysuje gmochowych wygibasów rodem z dawnych czasów TVP. Wieczorny post Gondoli i te wszystkie analizy wyjątkowości Mourinho, które wkleił, zapachniały mi czymś takim. Tylko jego decyzje analizuje się w sposób tak przesadnie detaliczny. Nawet jakby taki Setien zrobił to samo w meczu co Portugalczyk, to nikt u niego tego manewru nie zauważy, a u Mou czy nawet wspomnianego Simeone wszyscy.

Jose ma właśnie najwięcej fanów wśród takich analityków. Oczywiście chodzi mi o osoby doceniające jego warsztat trenerski, bo są też mourinhistas, którzy po prostu lubią jego osobowość. A są tacy, którym bardzo podoba się i jedno i drugie, ale odnosiłem się tylko do tych pierwszych.

Dobra, bo obiecałem i się nie trzymam, jak zwykle mam słabą wolę, a jestem modem i powinienem świecić przykładem. :( Zatem teraz nie odpiszę nawet, jeśli ktoś przyjdzie, napisze i rozjedzie mnie swoimi kontrargumentami.
Wracamy do pressingu Kroosa lub jakiejkolwiek innej dyskusji o Niemcu. Może zacznę: fajnie, że ma miesięczne wakacje i będzie w pełni wypoczęty od początku sezonu, bo dla mnie on jest crackiem totalnym i bezdyskusyjnym graczem once de gala, nawet jeśli czasem mógłby żwawiej wrócić czy odważniej włożyć gdzieś nogę.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
vizirinho
Prezes
Prezes




Dołączył: 11 Sie 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.28 07:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

madridcampeon napisał:
"do boku, wrzuta i jedziemy").


Może Julen wymyśli coś nowego.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
tayron36
kibic w kapciach




Dołączył: 18 Cze 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.28 07:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po pierwsze, up: :lol2:

Gondola napisał:
Portugalczyk przestawiony z roli "9", którą pełnił u Pellegriniego znów do pozycji skrzydłowego


Tylko to zacytuję, bo ogólnie post jest za długi, by go cytować akapit po akapicie, a do tego bezpośrednio chciałem się odnieść. Po pierwsze, Ronaldo nie grał na 9tce u Pelle. Jego gra była najbardziej zbliżona do obecnej. Skrzydło prawe, lewe i głównie w polu karnym, ale nie była to klasyczna 9tka, był to klasyczny wolny elektron obok napastnika (głównie Higuaina).

Cristiano ze skrzydła miał swój prime, jednak wiele razy przez to cierpieliśmy w obronie. Ogólnie pomysł Carlo był na niego ciekawszy i zbliżony do Pelle - gra na drugiego napastnika (wolny elektron), gdzie nie miało to aż takich konsekwencji na naszą lewą stronę.

Mou jest dla mnie taktycznym betonem. U nas mogło się walić i palić było 4-2-3-1. Najbardziej chyba pamiętam, że chciał drużynie pokazać, że z parą w środku Granero Xabi nic nie ugramy (były kłótnie o to, że drużyna ma postawić na bardziej kreatywny środek), to wtedy graliśmy najlepszą piłkę. No i najbardziej taktyczny beton - u niego Modrić siedział. Sezon później (nie parę lat później!) Carlo zrobił z niego odnośnik gry w pomocy. Z Borussią w rewanżu postawiliśmy na parę Modrić Xabi i dużo lepiej to wyglądało. Jednakże on miał swój betonowy świat i musiał grać Sami obok Xabiego, bo tak.

I dla mnie największy zarzut Mou. On nie ewoluuje. On się zatrzymał na piłce parę lat temu i dalej pcha te same pomysły. Piłka przyspieszyła, wymaga większej kreatywności, to ten dalej pcha bardziej grę z tyłu niż z przodu. Simeone mam wrażenie bardziej gra kreatywnie z przodu niż Mou. W każdym razie murarka Simeone jest na pewno poziom wyżej niż Mou.

Ten sezon 100 punktów był świetny, ale dwumecz z Bayernem koncertowo zjebał Mou. Bo graliśmy zbyt pragmatycznie. I zasłużyliśmy na odpadnięcie. Za właśnie takie podejście. I nic się nie zmienił. Sevilla była tylko kolejną szpilą. Więc zgadzam się z hugh, Mou się tu przydał, ale do kompletnej ewolucji wymagany był Carlo. Z Mou chyba LM byśmy nie wygrali do dzisiaj.

O wielokrotnym przerzucaniu winy z siebie na zawodników nie wspominam, bo wszyscy wiemy jakie to było słabe.



_________________
Kobe Bryant #24

"Wyimaginowany Beckham, czyli nadęty gwiazdor, nie istnieje, istnieje natomiast Beckham profesjonalista"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.28 08:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tayron36 napisał:


I dla mnie największy zarzut Mou. On nie ewoluuje. On się zatrzymał na piłce parę lat temu i dalej pcha te same pomysły. Piłka przyspieszyła, wymaga większej kreatywności, to ten dalej pcha bardziej grę z tyłu niż z przodu. Simeone mam wrażenie bardziej gra kreatywnie z przodu niż Mou. W każdym razie murarka Simeone jest na pewno poziom wyżej niż Mou.


Cytat:
Więc zgadzam się z hugh, Mou się tu przydał, ale do kompletnej ewolucji wymagany był Carlo. Z Mou chyba LM byśmy nie wygrali do dzisiaj.


Nie będę tutaj się znów rozpisywał, wkleję tylko kilka linków (angielski wymagany), analizujących taktyczną ewolucję Mourinho, bo wbrew pozorom przeszedł długą, bardzo długą drogę od Porto do Manchesteru.
Po drugie - dla mnie Real Mourinho był długimi momentami najprzyjemniejszym dla oka Realem ostatnich lat. Podkreślam - świetnie to się oglądało, ale epizodu Mourinho w Realu nie można uznać w pełni kompletnym. Do tego zabrakło oczywiście jednego, czyli Ligi Mistrzów. I jestem prawie pewien, że gdyby Mou dostał jeszcze rok w Madrycie, to "La decima" stałaby się faktem. Jego zamiłowanie do kontrolowania piłki i znawstwo psychiki zawodnika (podobnie jak SAF) w połączeniu z doskonale zorganizowaną linią defensywną (tutaj konkurować mogłoby tylko Atleti Simeone) mogłoby doprowadzić do tytułu, kiedy Barca w sezonie 2013/2014 odpadła już w ćwierćfinale. Warto pamiętać, że od póltora roku przed zwolnieniem, Mou był na fali wznoszącej w pojedynkach z Barceloną. Jestem pewien, że na Atletico tak jak znajdował sposób, tak znalazłby go tym razem. No ale oczywiście możemy tylko domniemywać.

Nie ujmuję też zdolności menadżerskich Carlo Ancelottiemu, ale wskażę tylko, że zaledwie dwóch zawodników (Bale i Carvajal) sprowadzonych przez Carletto przed sezonem zagrało w finale z Atletico (podobnie w półfinałowych meczach). Włoch przebudował drużynę Mourinho, ale uczynił to na fundamentach, które położył Portugalczyk. Może tutaj zadziałała nie zmiana taktyczna, bo Ancelotti żadnym innowatorem nie jest, ale raczej zmiana mentalna - nagle na miejscu trochę konfliktowego, ciętego i kontrowersyjnego Mourinho przeszedł zupełnie inny typ trenera - dżentelmen, spokojny, traktujący zawodników jak ojciec. To najprawdopodobniej podziałało (podobnie jak relacje na linii Zidane-zawodnicy, choć tutaj to bardziej na poziomie postrzegania Zizou jako dawnego kolegi z boiska i wybitnego piłkarza)

http://bleacherreport.com/articles/1441406-jose-mourinhos-tactical-evolution-from-porto-to-chelsea-to-inter-to-real-madrid#slide4
https://www.sportskeeda.com/sports/the-evolution-of-jose-mourinho
https://tribuna.com/manutd/en/news/2675267/



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.30 12:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gondola. napisał:
No dobrze, mam trochę czasu, niech stracę.
(...)
Nie wiem, czy nie warto przenieść tego posta do tematu o Mourinho, bo widzę, że piszemy raczej w niewłaściwym xD

Dobry post, jeżeli dyskusja toczyłaby się na temat zasług Mourinho dla Realu, nawet pomimo przesadnego gloryfikowania Jose w wielu miejscach i niedostrzegania jego błędów. Jednak w kontekście tej dyskusji, idealnym jego podsumowaniem jest jego ostatnie zdanie - ten cały wywód jest absolutnie nie na temat. Przypomnę, rozmowa nie tyczy się tego, co Real zawdzięcza Portugalczykowi, nikt też nie zarzucił mu tutaj bycia słabym trenerem, co jest totalną głupotą a co ty starasz się sugerować, chyba tylko po to żeby mieć do czego się odnieść. Do czegoś, co wcale nie zostało napisane. Dyskusja wywiązała się z mojej tezy mówiącej, że Real Ancelottiego był lepszy od Realu Mourinho i skoku jakościowego wykonanego przez naszą drużynę po objęciu jej przez Włocha. Ty tę tezę wyśmiałeś - a jakże - emotką, nie podając żadnych kontrargumentów. Od tego czasu napisałeś kolejnych parę postów gloryfikujących Portugalczyka, w tym jakieś poetyckie porównania do wentyli rodem z Paulo Coelho, ale argumentów na temat toczonej dyskusji dalej nie przedstawiłeś absolutnie żadnych, ani nie odniosłeś się merytorycznie do tego, co wcześniej napisałem.

Gondola. napisał:
Za każdym razem jednak zabrakło trochę umiejętności i szczęścia.

Właśnie cały problem polega na tym, że grając to co graliśmy za Mourinho, w najważniejszych momentach byliśmy od tego szczęścia zbyt uzależnieni. To jest ten wielki minus kunktatorstwa, które każdorazowo w LM wychodziło nam bokiem. Nie przez brak szczęścia, a przez zbyt bojaźliwą taktykę.


Gondola. napisał:
Real Mourinho to moim zdaniem, jak i wielu innych osób - taktyka dopracowana do perfekcji.

Jego taktyka dopracowana do perfekcji, ale nie perfekcyjna taktyka. Nie nawet zbliżona do perfekcji, bo zbyt jednowymiarowa, tak samo jak ta Guardioli. Drużyny wybitne w jednym sposobie grania nigdy nie były w stanie bezwzględnie dominować na dłuższą metę, bo zawsze prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto wpadnie na kontrtaktykę.

Gondola. napisał:
Mourinho zdecydowanie zasługiwał na kredyt zaufania i szkoda, że ta afera pod koniec spowodowała, że jego okres w Madrycie dobiegł końca.

Sam jest sobie winien, a kredyt zaufania wyczerpał. Problemem na dłuższą metę nie był nawet Casillas (zgadzałem się w tej kwestii z Mourinho), a właśnie rozpoczęcie z Portugalczykiem publicznej walki z innymi piłkarzami. To on wytykał palcami poszczególnych zawodników na konferencjach prasowych, nie widząc błędów popełnianych przez siebie samego, dokładnie tak jak sieroty po Mourinho nie widzą ich dalej.

Gondola. napisał:
Do tego jego postawa chroniąca zawodników przed krytyką i zdejmująca z nich presję. W Realu Madryt, najbardziej znienawidzonym klubie świata, on potrafił tego dokonać! Przejąc wszystkie ciosy, ochronić zawodników przed presją i szumem medialnym.

Właśnie jego problem polegał na tym, że gdy sam zaczyna się gubić, nie ma problemów z przejściem od obrony zawodników do zrzucania na nich całej winy za swoje niepowodzenia. To jest wyraz przeciwieństwa wielkości przypisywanej mu przez jego bezkrytycznych zwolenników.

Gondola. napisał:
Właśnie nie wiem, Sondo, ale jest to typowe dla części kibiców Realu, w tym większości na tym forum. Choć po części jest to zrozumiałe, bo każdy, kto się wyróżnia i jest kontrowersyjny musi siłą rzeczy dzielić ludzi na tych, którzy go kochają lub nienawidzą.

Bzdura. On nie jest tutaj znienawidzony, a już na pewno nie przez większość tego forum. To jest tylko twoje irracjonalne wytłumaczenie dlaczego wiele osób nie podziela twojego bezgranicznego, bezkrytycznego zachwytu jego osobą. Nic więcej.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
minusek
Prezes
Prezes




Dołączył: 01 Sty 2007
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.30 14:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wracając do tematu, Kroosa najbardziej należy docenić za umiejętność gry kiedy zespół ma piłkę. Oczywiście czasem jego człapanie irytuje i nie musi grać wszystkiego jak leci. ALE - co z tego, że nie ma takiego odejścia z piłką jak Mateo, czy tej agresywności w defensywie jaką ma Casemiro. Nie każdy jest Modriciem, a środek pola to nie tylko fizyczność z tyłu i finezyjność z przodu. Dla mnie taki Toni jest po stokroć bardziej kluczowy w zespole od choćby Isco, który przez wielu jest wręcz wielbiony. To nie przypadek, że właśnie z takim elementem najważniejszej formacji odnosimy sukcesy.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.30 19:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze jeden szybki post, bo nie doczytałem tej strony tematu.

Gondola. napisał:
Do tego zabrakło oczywiście jednego, czyli Ligi Mistrzów. I jestem prawie pewien, że gdyby Mou dostał jeszcze rok w Madrycie, to "La decima" stałaby się faktem.

Jakieś przesłanki mogące na to wskazywać poza ślepą wiarą w idola? Gra drużyny w trzecim sezonie Mourinho poleciała na łeb, on sam skłócił się ze wszystkimi liderami drużyny. Ta z kolei zamiast zaliczyć progres niezbędny do triumfowania w LM zaliczyła regres, a sam Jose wydawał się nie mieć żadnych pomysłów jak temu zaradzić. Jego drużyny dalej są słabe w ataku pozycyjnym, nie potrafią odpoczywać posiadając piłkę. On przestał się rozwijać już dawno temu.

Gondola. napisał:
Jego zamiłowanie do kontrolowania piłki

o_O

Gondola. napisał:
(...)w połączeniu z doskonale zorganizowaną linią defensywną(...)

Defensywą która traciła hurtowo gole po stałych fragmentach gry, na co on sam nie znał lekarstwa. Miał je z kolei Ancelotti, o czym wcześniej pisałem.

Gondola. napisał:
mogłoby doprowadzić do tytułu, kiedy Barca w sezonie 2013/2014 odpadła już w ćwierćfinale. Warto pamiętać, że od póltora roku przed zwolnieniem, Mou był na fali wznoszącej w pojedynkach z Barceloną. Jestem pewien, że na Atletico tak jak znajdował sposób, tak znalazłby go tym razem. No ale oczywiście możemy tylko domniemywać.

Najpierw do tego finału trzeba było jeszcze dojść, a na drodze znowu był Bayern, z którym Mourinho odpadł przez bojaźliwość i błędy taktyczne. Porównaj sobie dwumecze grane z Bawarczykami za kadencji Jose i Carlo, także pod kątem tak wychwalanej przez ciebie defensywy drużyny Portugalczyka. W teorii podejście obaj trenerzy mieli podobne, w praktyce przepaść w poziomie zaprezentowanym przez Real była ogromna.

Gondola. napisał:
Może tutaj zadziałała nie zmiana taktyczna, bo Ancelotti żadnym innowatorem nie jest

Właśnie rzecz w tym, że Ancelotti w grze drużyny zmienił bardzo dużo. Nie patrz na same nazwiska, a to co z nich wydobył, jak ich ustawił i o ile inaczej zaczęli grać. Kwestia uzdrowienia stosunków na linii trener - szatnia była również ważna, ale sprowadzenie sukcesu Carlo tylko do tego aspektu jest przejawem wielkiej ignorancji i nie zrozumienia tego, jak wiele zmienił i jak fundamentalne w zdobyciu Decimy były to zmiany.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Gondola.
Prezes
Prezes




Dołączył: 10 Kwi 2016
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.30 20:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie będę tutaj cytował fragmentów Twojej wypowiedzi, bo nie to jest moim celem. Napiszę to w bardziej zbitej formie.

Jeśli moje kilka powyższych postów nie otworzy niektórym oczu i nie skłoni do poczytania sobie więcej (polskich wartościowych tekstów niestety jak na lekarstwo, dlatego polecam zagłębić się w literaturę anglojęzyczną jeśli kogoś ciekawią takie rzeczy) o Mourinho, to przykro mi.

Barcelona przeżyła swoje najlepsze lata, swój najbardziej dominujący okres, gdy Mourinho był za sterami Realu. To jest fakt, nie opinia. Pep Guardiola na szczycie, Xavi, Messi, Iniesta - dominatorzy, Barca hipnotyzująca piękną grą, niszczyła kolejne drużyny swoją taktyką i manią posiadania piłki i prowadzenia gry. Tak wyglądała Barca za Mourinho.
Kiedy Ancelotti przychodził do klubu, z Barcelony odchodził Tito Vilanova i rozpoczął się którki okres "przejściowy", przebudowy klubu. Pamiętaj, że sezon triumfu Ancelottiego w LM to sezon, w którym Katalończycy pożegnali się z turniejem już w ćwierćfinale, co okazało się dużym zaskoczeniem. Okres przejściowy Gerardo Martino to najsłabsza Barca na przestrzeni przynajmniej ostatniej dekady. Z taką drużyną przyszło rywalizować Carlo.

Mourinho stworzył zespół lepszy od Carla w ofensywie, ustabilizował defensywę, sprawił, że Real grał przyjemny dla oka futbol, a liga rekordów jest dla mnie po dziś dzień najlepszym sezonem ligowym Realu jaki dane było mi kiedykolwiek oglądać. Ancelotti miał świetny pierwszy sezon, ale w drugim wszystko zaczęło się pieprzyć i to porządnie. Real Mourinho zaliczył ogromny progres, w Realu Ancelottiego tego nie widać. Mourinho doszkolił indywidualności, sprawiając, że weszli na wyższy poziom, co później wykorzystał jeog następca, mistrzowsko przygotowując zespół do Ligi Mistrzów. Taktyka Ancelottiego zawiodła jednak na dłuższą metę z wciąż dobrą, ale już nie genialną Barceloną w lidze.

Prawdziwe pytanie, które powinniście sobie zadać brzmi: czy Ancelotti wykonałby lepszą robotę, gdyby przejął Real w 2010 roku? Moim zdaniem zdecydowanie nie.

PS: Sorry za chaotyczność, trudno złożyć myśli i pisać jednocześnie oglądając mecz.



_________________
5 września 1945 - 24 listopada 1991 [*]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.06.30 21:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To z jaką uporczywością i konsekwencją odpisujesz nie na temat jest godne podziwu. Nie będę kolejny raz pisał od czego zaczęła się dyskusja i do czego przyczepiłeś się w mojej wypowiedzi, tylko po prostu to zacytuję.
Gondola. napisał:
hugh hefner napisał:


Grał dobrze, ale zdecydowanie gorzej niż kolejno Real Ancelottiego i ten Zizou. Wyniki to potwierdzają. Drużyna Mourinho była dobra, była potrzebna po latach niegodnego Madrytu poziomu, ale była też zbyt jednowymiarowa żeby triumfować tam, gdzie to najbardziej istotne. Jeżeli uważasz, że gra drużyny Jose jest czymś, do czego powinniśmy aspirować po ostatnich latach, to poważnie zamień piłkę na bierki.


Że co? xD

A teraz przeczytaj jeszcze raz swoje posty i powiedz mi, gdzie się do tego odniosłeś.

Gondola. napisał:
Jeśli moje kilka powyższych postów nie otworzy niektórym oczu i nie skłoni do poczytania sobie więcej (polskich wartościowych tekstów niestety jak na lekarstwo, dlatego polecam zagłębić się w literaturę anglojęzyczną jeśli kogoś ciekawią takie rzeczy) o Mourinho, to przykro mi.

Ale na co ma mi otwierać oczy Twoje wychwalanie Mourinho? Poważnie pytam, na co? Chcesz mnie przekonać, że jest bardzo dobrym trenerem, że osiąga sukcesy? Przecież ja o tym doskonale wiem, nigdzie tego nie zanegowałem. Chcesz mi udowodnić, że wykonał w Realu świetną, potrzebną po latach porażek robotę? Tak samo zdaję sobie z tego sprawę, o czym wielokrotnie na tym forum pisałem i sam go za to chwaliłem. Po co więc w kółko klepiesz o tym samym, skoro nie to jest przedmiotem dyskusji?

Gondola. napisał:
Mourinho stworzył zespół lepszy od Carla w ofensywie

Nieprawda. Drużyna Mourinho była może lepsza w kontratakach, ale nie w ofensywie jako całości. Atak pozycyjny za Portugalczyka stał na o wiele niższym poziomie niż za Włocha.

Gondola. napisał:
Ancelotti miał świetny pierwszy sezon, ale w drugim wszystko zaczęło się pieprzyć i to porządnie.

Przed rozpoczęciem drugiego sezonu Carlo w Madrycie, zarząd sprzedał 2/3 najsilniejszej, najbardziej decydującej w zdobyciu formacji, a Włoch i tak to poukładał. Sezon posypał się, gdy z powodu kontuzji wylecieli Ramos, Modric, James i Jese. Do tego momentu szliśmy w lidze i LM jak po swoje. Jeżeli według ciebie w drugim sezonie Ancelottiego wszystko zaczęło się pieprzyć (i to z jego winy, lol), to jak nazwiesz to, co stało się w trzecim sezonie Mourinho?

Gondola. napisał:
Real Mourinho zaliczył ogromny progres, w Realu Ancelottiego tego nie widać.

Nieprawda, Ty tego nie widzisz i chyba nie chcesz dostrzec. Wymieniłem ci wiele rzeczy które zmienił/naprawił Ancelotti, a listę mógłbym ciągnąć dalej.

Gondola. napisał:
Mourinho doszkolił indywidualności, sprawiając, że weszli na wyższy poziom, co później wykorzystał jeog następca, mistrzowsko przygotowując zespół do Ligi Mistrzów.

Ancelotti potrafił w pełni wykorzystać możliwości Di Marii i Modricia, co nie udawało się Mourinho. Na zmianach Carl skorzystał także Marcelo, schemat powtórzył Zizou, a Brazylijczyk był kluczowym fundamentem w wygraniu każdej z ostatnich czterech LM.

Gondola. napisał:
Taktyka Ancelottiego zawiodła jednak na dłuższą metę z wciąż dobrą, ale już nie genialną Barceloną w lidze.

Zawiodły kontuzje, a nie taktyka.

Gondola. napisał:
Prawdziwe pytanie, które powinniście sobie zadać brzmi: czy Ancelotti wykonałby lepszą robotę, gdyby przejął Real w 2010 roku? Moim zdaniem zdecydowanie nie.

Czemu mam zadawać sobie to pytanie, skoro nie na ten temat wywiązała się dyskusja? Jesteś dla mnie mistrzem lania wody i unikania tematu, poważnie. Jeżeli jednak chcesz znać moją odpowiedź, to proszę - nie wiem, nie mam pojęcia i być może masz rację. Wracając jednak do tematu, czy Mourinho byłby w stanie po sezonie 12/13 wprowadzić zespół na wyższy poziom, tak jak to zrobił Carlo? Wszystkie przesłanki wskazują na to że nie.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Kadra Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 87, 88, 89, 90, 91  Następny
Strona 88 z 91
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083