Real Madryt - Liverpool FC [3-1] \o/ \o/ \o/
Idź do strony 1, 2, 3 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Mecze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Real Madryt...
pewnie wygra finał w 90 minutach.
52%
 52%  [ 25 ]
z problemami wygra finał w 90 minutach.
35%
 35%  [ 17 ]
przegra po wyrównanej walce w 90 minutach.
4%
 4%  [ 2 ]
wygra po dogrywce.
4%
 4%  [ 2 ]
wysoko przegra finał w 90 minutach.
2%
 2%  [ 1 ]
wygra po rzutach karnych.
2%
 2%  [ 1 ]
przegra po dogrywce.
0%
 0%  [ 0 ]
przegra po rzutach karnych.
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowało Użytkowników : 48
Wszystkich Głosów : 48
Ta ankieta już wygasła.
Szczegółowe rezulataty

Autor Wiadomość
Zedd.
Soy Celeste
Soy Celeste




Dołączył: 26 Cze 2013
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 02:10    Temat postu: Real Madryt - Liverpool FC [3-1] \o/ \o/ \o/ Odpowiedz z cytatem



A więc wiemy już kto 26. maja zagra na Stadionie Olimpijskim w Kijowie w ramach finału 26. edycji Ligi Mistrzów. Po jednej stronie hiszpański Real, po drugiej angielski Liverpool. Królewscy jako obrońca tytułu i drużyna o wiele bardziej doświadczona, The Reds z kolei jako pierwszy od 2012 roku przedstawiciel Premier League w finale najważniejszych rozgrywek w klubowej piłce i mieszanka defensywnego chaosu z przebojowością ofensywnej trójki i trenerem, którego nie sposób nie szanować.


Jak już wspominałem wyżej finał tegorocznej edycji Champions League zostanie rozegrany na Stadionie Olimpijskim w Kijowie. Arena ta została specjalnie na potrzeby EURO 2012 poddana renowacji i to właśnie ten stadion gościł finalistów tamtej imprezy. Bardzo dobre wspomnienia z tym miastem ma przede wszystkim Sergio Ramos, który to miał przyjemność wygrać z reprezentacją Hiszpanii po raz drugi z rzędu mistrzostwo Europy. Stadion może pomieścić około 70 000 osób.


Zacznijmy od gospodarza tego spotkania, czyli Realu Madryt. Nie trudno przyznać, że dziwny to był sezon dla kibiców Królewskich. Mocne uderzenie podczas sierpniowych meczów w ramach Superpucharu Europy i Hiszpanii, przede wszystkim odprawienie Barcelony w tym drugim pucharze mogło robić wrażenie. Potem jednak przyszedł nieoczekiwany spadek formy czego efektem była pokaźna strata do Barcelony w lidze i przegrane El Clasico aż 3:0 na Santiago Bernabeu. Dodatkowo gra w fazie grupowej Ligi Mistrzów przeciwko Borussii Dortmund, Tottenhamowi i APOELowi też nie napawała optymizmem. W styczniu nie było lepiej, Los Blancos odpadli już w ćwierćfinale Copa del Rey w dwumeczu przeciwko Leganes i obawy kibiców przed starciem 1x8 Champions League przeciwko Paris Saint-Germain były w pełni słuszne. Przyszłość jednak szybko zweryfikowała ten niepokój, a Królewscy poradzili sobie z nowym już mistrzem Francji. Potem przyszedł spektakularny mecz w Turynie okraszony przewrotką Cristiano i nerwowy rewanż w Madrycie. Następnie półfinałowe starcie z Bayernem, 2:1 na Allianz dla podopiecznych Zidane'a i remis w stolicy Hiszpanii zakończony awansem Realu do trzeciego z rzędu finału tych rozgrywek. Po stronie Realu należy szukać wielu plusów zaczynając przez statystyki Zizou w fazie pucharowej LM (gdzie nie odpadł ani razu jako trener RMCF) aż po dyspozycje zawodników. Cristiano Ronaldo podobnie jak rok temu wiosną znów strzela jak szalony i pozostaje mieć nadzieję, że i w finale zagra tak jak chociażby w pierwszym meczu z Juventusem, Luka Modrić nadal wygląda cudownie mimo upływu lat, w wielkiej formie jest Lucas Vazquez, a para stoperów potrafiła zamknąć Lewandowskiego w dwumeczu z Bawarczykami. Plusów można by szukać dalej, ale najważniejsze będzie to co wydarzy się za 23 dni, dyspozycja dnia, umiejętność grania takich meczów, doświadczenie. Te dwie ostatnie rzeczy na pewno są po stronie graczy Zinedine'a Zidane'a.


W roli gości w tym spotkaniu ujrzymy Liverpool FC. Angielski klub powraca do europejskiego finału po dwóch latach, kiedy to w Lidze Europy UEFA musieli uznać wyższość Sevilli, a do samego finału Ligi Mistrzów po jedenastu latach nieobecności, gdzie przegrali z Milanem 2:1. Kiedy Liverpool na starcie tego sezonu przystępował do ostatniej rudny eliminacji przeciwko Hoffenheim mało kto spodziewał się, że The Reds za około 10 miesięcy będą przygotowywać się do finału tych rozgrywek. Po wyeliminowaniu Niemców na ekipę z Anfield przypadła niezbyt trudna grupa, w której Anglicy musieli rozegrać mecze przeciwko Spartakowi Moskwa, Mariborowi i Sevilli. W 1x8 Liverpool eliminował Porto (5:0 i 0:0), w 1x4 w pojedynku wewnątrzkrajowym z Manchesterem City nowy mistrz Anglii musiał pogodzić się z porażką przeciwko drużynie Jurgena Kloppa dwukrotnie przegrywając (3:0 i 2:1), w półfinale na Liverpoolczyków czekała już rewelacja tegorocznej edycji - AS Roma, po dwóch świetnych spotkaniach (5:2 i 2:4) Anglicy awansowali do finału Ligi Mistrzów. W lidze zaś The Reds mają wszystko w swoich rękach w sprawie zapewnienia sobie awansu do TOP4. W FA Cup The Reds już w 1x16 finału przegrywając z West Bromem odpadli z pucharu, w Carabao Cup gracze niemieckiego trenera odpadli na tym samym etapie w wyjazdowym starciu przeciwko Leicester. Tegoroczny Liverpool to przede wszystkim piekielnie mocny atak, gdzie każdy z trójki Roberto Firmino, Sadio Mane i Mohamed Salah idealnie się uzupełnia, ale to na Egipcjanina skupione są oczy wszystkich kibiców na świecie. Były skrzydłowy Romy gra genialny sezon i spokojnie aspiruje do bycia jednym z najlepszych zawodników świata w 2018 roku. Żeby nie było tak kolorowo Liverpool to jednak drużyna, która miewa swoje problemy jak skłonności do wypuszczania wyników i wesoła defensywa na czele z Lovrenem, co prawda po przyjściu Virgila Van Dijka i ten aspekt w grze The Reds dostał poprawiony, ale i im przytrafiają się błędy.


Historia starć obu klubów w ostatnich latach nie jest zbyt bogata. W sezonie 2008/2009 Real mierzył się z Liverpoolem w 1x8 finału, górą byli wtedy Anglicy, którzy wygrali obydwa spotkania po 4:0 i 1:0. W sezonie 2014/2015 ekipa Carlo Ancelottiego wygrała z kolei oba spotkania w fazie grupowej 3:0 i 1:0. Sięgając dalej pamięcią warto wspomnieć o sezonie 1980/1981 kiedy to obie te drużyny walczyły ze sobą w ramach finału w Pucharze Europy na paryskim Parc des Princes. Górą byli wtedy Anglicy, którzy zdobyli trofeum po bramce Alana Kennedy'ego - jedynej w tym meczu.

Jak ten mecz widzą bukmacherzy? Za wygraną Realu w całych rozgrywkach mnożony jest kurs 1.65, a za triumf Liverpoolu 2.12. Za wygraną RMCF w regulaminowym czasie gry 2.20, za remis i dogrywkę 3.50, a za wygraną LFC 3.05. Over 2.5 to kurs 1.55.

Jeden fakt.
1. Na początek klasyczny, który znajduje potwierdzenie w ostatnich edycjach Champions League. W latach nieparzystych do sezonu 12/13 zawsze wygrywają goście (kolejno Bayern 2013, Barcelona 2015, Real 2017), a w parzystych gospodarze (Real 2014 i 2016). Tym razem to my gramy jako gospodarz.
Inne się wykruszyły, a nie mam czasu zbytnio szperać za jakimiś głupimi ciekawostkami.

Transmisję z finałowego meczu przeprowadzi Canal+ oraz TVP.
Finał tegorocznej Ligi Mistrzów odbędzie się 26. maja, początek spotkania o godzinie 20:45.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
JakisLogin
Castilla
Castilla




Dołączył: 21 Kwi 2018
Ostrzeżeń: 3
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 09:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten Liverpool nie ma ŻADNEJ obrony ani ŻADNEJ pomocy. Mają tylko atak, a to za mało.

Ławki też nie mają żadnej, a nasza ławka jest lepsza niż ich pierwszy skład. Także jakaś kontuzja, zmęczenie, i są w dupie, a my spokojnie wstawiamy kogoś z ławki i dalej gramy swoje.

Jak tego nie wygramy na luziku to będzie kompromitacja

Jedyne zagrożenie to ich szybkie ofensywne trio, ale jak wyłączymy ich pomoc która też jest mierna, to te trio nawet piłki nie powącha. Ich jedyna taktyka to laga do Mane, Firmino, Salaha i niech oni myślą co dalej.

Ich obrona się obsra i pogubi przy naszych akcjach

Po męczarniach z Bayernem ten mecz powinien być jak relaksacyjny wiosenny spacerek po parku.

Może i pokonali City ale City zawsze chuja grało w LM i to się chyba jeszcze długo nie zmieni. Poza tym to zespół który znają z ligi więc już wiedzieli jak z nimi grać. Jak zagrają z takimi doświadczonymi tytanami jak Real to się obsrają i dostaną paraliżu. Skoro taka Roma po takiej dużej zaliczce i tak napędziła im stracha i robiła z nimi co chciała, to my ich powinniśmy pożreć. Każdy inny wynik niż pewna wysoka wygrana to będzie nasza kompromitacja.

I kolejny plus dla nas - nie gramy na Bernabeu Very Happy Bo jak wiadomo ostatnimi czasy u siebie gramy chujowo a na wyjazdach wymiatamy

Wyobraźcie sobie ten ogłuszający odgłos pękających dup bordowych zakał, niemieckich zakał i włoskich zakał gdy podniesiemy trzeci z rzędu i 13 w historii Puchar Europy! Piękna rzecz! Oni wszyscy myślą że ten Puchar należy się im a nie nam.

Idziemy jak po swoje! VAMOS!


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Sandman
Castilla
Castilla




Dołączył: 05 Paź 2013
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 10:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie lekceważmy Liverpoolu, bo finały rządzą się swoimi prawami.

Jak sobie wyobrażam starcie Salaha, Firmino i Mane z tą naszą szczelną i twardą jak skała obroną…
Mam nadzieję, że Zizou ich jakoś ogarnie, bo jak zaczną wysoko wychodzić , a Marcelo i Dani zaczną zostawiać wolne hektary na swoich stronach to Liverpool nas zmasakruje kontratakami.

Dobrze by było atakować środkiem – Kroos, Casemiro i Lukita powinni bez problemu zdominować Hendersona, Wijnaluma, czy Milnera. Z drugiej strony, patrząc na pewność naszych środkowych pomocników w meczu z Bayernem, kontrpressing Kloppa może się dla nas źle skończyć. Obrona Liverpoolu nie jest wyśmienita, więc Cris powinien coś strzelić. Można też spróbować zwalczyć ogień ogniem – oddać Liverpoolowi piłkę żeby się męczyli z rozgrywaniem i samemu kontrować. Z gry pozycyjnej raczej nie stworzyli by sobie tylu okazji co Bayern.

Dodam, że na naszych nie ciąży żadna presja. Możemy napisać historię, nie musimy.

edit. Sprostowanie: jak napisałem - nie ciąży żadna presja, ale to nie znaczy że nasi nie powinni się spiąć na ten mecz, bo Real zawsze powinien dążyć do zwycięstwa.




Ostatnio zmieniony przez Sandman dnia 2018.05.03 10:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
NokiaX3
Prezes
Prezes




Dołączył: 14 Kwi 2014
Ostrzeżeń: 2
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 10:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy czytam o tym, że na kimś nie ciąży presja, to z automatu pojawia się uśmiech na mej twarzy :-) Liverpool bez spiny, bez ciśnienia, bo to czarny koń i już wielkim sukcesem jest awans do finału. Real natomiast gra takie meczyki dosyć często i też wygrał już 2 razy z rzędu, więc trzeci nie musi :lol2: Ludzie, to jest finał CL! To jest mecz życia dla panów z Anfield, bo czegoś takiego jeszcze nie grali i już nie zagrają. Dla nas to jest ostatnia szansa na uratowanie sezonu. Dla Crisa szansa na 6:5 z Messim, dla Cesarza okazja do wyrównania rekordu Beckenbauera, dla reszty chłopaków okazja do zapisania się w historii piłki. Dla niektórych może ostatni finał w życiu. Dla niektórych może pożegnanie z Realem... I też wnioskując po tym co czytam tutaj, Madridismo uważa nas za MEGA faworyta. Więc o jakim braku presji tu mówić?



_________________
"Say auf wiedersehen to your Nazi balls"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
miXUE
Prezes
Prezes




Dołączył: 13 Mar 2016
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 11:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Inaczej działa presja jak w ciągu ostatnich 5 lat meldujesz się w czwartym finale, nie wspominając o wielkich imprezach międzynarodowych, w których zawodnicy Realu grają regularnie na najwyższym szczeblu - a inaczej, gdy jest to pierwszy finał klubu od 2007 roku, część graczy to goście z Southampton, którzy przed rozpoczęciem LM dojście do ćwierćfinału potraktowaliby jako naprawdę udane rozgrywki w LM.
Nie, nie mówię, że bycie weteranem oznacza brak emocji i ciśnienie krwi podobne do starcia ligowego z Celtą. Ale jeśli kogoś może zjeść trema, presja, nazywaj-to-jak-chcesz - to dziesięć razy prędzej będą to zawodnicy Liverpoolu.

Oczywiście, że ten mecz się sam nie wygra i jasne, że to finał, więc może się zdarzyć wszystko. Ale analizując oba składy, pozycja po pozycji, to z reguły dzielą graczy Realu i Liverpoolu nie jedna, ale dwie klasy różnicy. Za wyjątkiem genialnego Salaha i być może Firmino.
No i spójrz z kim grał Liverpool do tej pory - FC Porto, City, Roma. My? PSG, Juventus, Bayern.
Inaczej.
Asensio/Isco/Ronaldo/Lucas/Marcelo do tej pory musieli mierzyć się z Thiago Silvą, Barzaglim/Chiellinim, Boatengiem i Hummelsem. Teraz przyjdzie im się mierzyć z Lovrenem.
Natomiast Salah/Mane do tej pory mierzyli się z kimś-z-Porto, Stonesem/Otamendim, czy Manolasem(swoją drogą wczoraj Salah jak dla mnie był ładnie wyłączony). Teraz będą grać przeciwko parze Ramos-Varane/Nachosem, asekurowaną przez Casemiro.
Pomoc? Kurde, tutaj powinniśmy być najbardziej mocni, tu powinna wyjść największa dysproporcja, ale obawiam się jak zadziała wybieganie Anglików na naszego Kroosa, który ostatnio nie błyszczy formą i z reguły odstawia nogę.

Osobiście czuję spokój i to mnie w sumie martwi, bo przed meczem z PSG, Juventusem czy Bayernem czułem naprawdę mocne obawy.
Jedyny punkt, którego się boję to styl gry(heh) Realu. Lubimy grać wysoką linią obrony, lubimy mieć takie posiadanie i granie po obwodzie, a to brzmi jak woda na młyn Liverpoolu i ich trójki z przodu, która momentalnie po odzyskaniu piłki wyjdzie z kontrą i długą piłką za/między naszą pomoc/obronę.
A jako zespół w obronie - nie jesteśmy mocni. Mamy problemy z przesuwaniem się, często robi się dziura w tej części boiska. Dodatkowo mamy bardzo ofensywnie usposobionych bocznych obrońców, których gra jest często dla nas kluczowa w ataku.

Tak czy inaczej - wierzę w zwycięstwo, nawet bardziej niż w awans po kolei w każdej rundzie - jak dla mnie Liverpool może się obsrać. A co do pięknej historii - Real już ją napisał, teraz to już tylko jak prace wykończeniowe w domu ;)


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
madridcampeon
Busquemos soluciones
Busquemos soluciones




Dołączył: 04 Maj 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 11:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zauważyliście ile oni tych goli wbili w fazie pucharowej w podobny sposób? Z City ta bramka u siebie na 1:0, piła za plecy wysoko ustawionej obrony na prawo i jedziemy, gol.

Z Romą na Anfield chyba dwie tak strzelili. Mam zatem nadzieję, że Zizou ze sztabem zwrócą na to uwagę i nie wpadniemy na "genialny" pomysł z obroną ustawioną na przykład na linii środkowej.

Na pewno rywal do pokonania. Kluczem będzie skuteczność. Niestety w tym sezonie zdarzały nam się mecze, w których była ona marna. Tutaj będzie bardzo istotna. Jeśli będziemy bili głową w mur jak z Juve u siebie czy w lidze np. z Villarrealem, to nie wróżę sukcesu, bo czystego konta nie zachowamy. Co jakiś czas regularnie w tym sezonie nam się taki mecz przytrafia, oby nie wypadło znowu akurat na Kijów.

Jestem mimo wszystko bardziej optymistycznie nastawiony niż przed finałami z Atletico, czy rok temu z Juve. I coś mi tu śmierdzi, boję się, że to nie jest dobry znak, bo zwykle jeśli jestem pesymistą, to wygrywamy, a gdy mam dobre przeczucia, to jest wpadka. :]

Ja już odliczam dni. Pewnie po 20 maja zacznie się kilkudniowa nerwówka.

Błagam, wygrajmy to. To będzie już coś tak niebotycznego, chyba nie do przebicia. Walczyć aż do śmierci. Zróbmy to.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Para Siempre
Real Madrid




Dołączył: 17 Kwi 2004
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 11:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Strzelili Romie 7 goli - a to trudny wyczyn dla każdej ofensywy. City pacholkami nie jest, autostrady więc nie mieli, a Klopp nastawi ich odpowiednio. Borussia z nim też była skazywana na porażkę, a nas wyeliminował. Nie obsraja się, bo przegrana dla nich nic nie znaczy - i tak już mają wielkie dokonania w tym roku.

Z drugiej strony, nasza jakość, kadra i doświadczenie nie mają sobie równych na tym poziomie.
Obstawiam 4:1 dla nas


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Sondokan
Because fuck you, that's why.




Dołączył: 26 Lut 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 11:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Van Dijk i Roberto "Pedigree Detnastix" Firmino na pierwszej graficie wyglądają na tle reszty postaci co najmniej komicznie.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
NokiaX3
Prezes
Prezes




Dołączył: 14 Kwi 2014
Ostrzeżeń: 2
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 11:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przepraszam jakie to dokonania ma Liverpool w tym sezonie? Nie chcę umniejszać ich przygodzie w CL, ale też obiektywnie trzeba zauważyć, że porównując ich drogę do finału do naszej, to... porównania nie ma. Nie mniej tu OK.
Ale.
Czy Liverpool wygrał cokolwiek w Anglii (gdzie ma aż 3 fronty)? Nie.
Czy Liverpool walczy/-ł o mistrzostwo? Nie. Mało tego, może jeszcze wypaść poza TOP4...

Chyba jednak za bardzo patrzycie na nic przez pryzmat ostatnich lat. Ja rozumiem, że w porównaniu do poprzednich lat to jest kosmos, jednak skoro już wyliczamy te petromiliardy City, to może i spójrzmy na walecznych Beatlesów:
- Van Dijk - 80mln;
- Oxlade-Chamberlain - 40mln;
- Firmino - 40mln;
- Salah - 40mln;
- Mane - 40mln;
- do tego kilku Lalanów, Lovrenów czy innych Wijnaldumów po ~30 baniek każdy oraz ci, którzy w Liverpoolu się nie sprawdzili, a też przychodzili za gruby szmal.
Więc nie jest to jakiś totalny underdog a'la Lester, że wszystko osiągnęli pasją, odpowiednim podejściem, szkółką i sam nie wiem jakimi jeszcze ideałami, tylko jak każda inna TOPowa angielska drużyna - kupili sobie sukces*. Nie rozumiem więc skąd te peany na ich cześć osób, które gardzą tworami w stylu wspomnianego City, ManU czy choćby Realu Madryt. Oni dopiero teraz robią to, co, dysponując takim budżetem, powinni już od kilku sezonów.

* właściwie to o jakich sukcesach ja piszę? Oni nawet Ligi Europy z 10 razy biedniejszą Sevillą wygrać nie potrafili.



_________________
"Say auf wiedersehen to your Nazi balls"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
El Dominik
Madridista




Dołączył: 22 Gru 2009
Ostrzeżeń: 2
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 12:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I znów cały świat przeciwko nam. Oby znów była taka cisza w Internecie, jak po poprzednich finałach.



_________________
Soy un madridista y tengo una alma blanca!

Marcelo.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
AdamK
Prezes
Prezes




Dołączył: 03 Kwi 2011
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 12:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pewnie przed samym meczem pojawią się u mnie jakieś nerwy, ale na razie myślę o tym meczu z absolutnym spokojem i wiarą w drużynę, która wygrała wszystkie swoje europejskie finały. Wielkie ofensywne tercety od dwumeczu z PSG mi nie imponują, znacznie większą obawą napawałaby mnie mocna w grze piłką pomoc, zdolna przejąć kontrolę nad meczem, a tego moim zdaniem Liverpool nie ma. Real ma wszelkie argumenty żeby przejąć kontrolę nad tym meczem, w rewanżu zrobiła to nawet Roma, ale oni sami tworzyli sobie kłopoty głupimi stratami, na co Real nie może pozwolić. Wiadomo że nie można niczego na 100% powiedzieć, oni będą tworzyć swoje sytuacji, choć uważam że nie tak wiele jak niektórzy myślą, pytanie w jakiej dyspozycji będzie Ramos z Varanem, czy błędu nie popełni Navas. W ofensywie też Real może mieć różne dni, ale zakładając że nie będzie to jeden z tych dni, gdzie rywal tworząc dwie sytuacje strzela z obu, a Real wali głową w mur, mam dobre przeczucia. Spodziewam się zwycięstwa, być może nawet wysokiego.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Clif
21st Century Schizoid Man




Dołączył: 17 Gru 2005
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 12:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widzę, że boicie się o wolne hektary na stronie Marcelo. Ja powiem tak - przez ostatnie parę sezonów Marcelo sprawdzali najlepsi zawodnicy świata - efekt - 4 Puchary LM. Z asekuracją Casemiro, z Ramosem i Varanem z topowym skupieniem i motywacją będzie w obronie dobrze.

A teraz powiedzcie sobie kto sprawdził tego całego prawego obrońce Liverpoolu, Arnolda? I na tego gościa wyjdzie taki Marcelo i Asensio. Przecież to będzie pojedynek gołej dupy z batem.



_________________
Ἰησοῦ Χριστοῦ τοῦ Κυρίου ἡμῶν

Stat Crux Dum Volvitur Orbis
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
ryba1984
Prezes
Prezes




Dołączył: 30 Wrz 2013
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 13:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam podobne przeczucia. Liverpool gra wesoły futbol jednak taki przeciwnik i to w finale CL to będzie zwyczajnie zbyt wysokie wyzwanie. Real wypunktuje na spokoju rywala i zgarnie kolejny kubek. Żadnej niespodzianki nie będzie. I mam wrażenie że Live będzie zwyczajnie Wam leżało. Real ma problemy z drużynami które narzucają swój styl gry. Z mocnym środkiem, wysoko atakujące. Liverpool w zasadzie oprócz ataku nie ma nic. W to graj Realowi. Idealny na ten finał byłby Isco moim zdaniem.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Hunta
Fanatyk
Fanatyk




Dołączył: 28 Maj 2009
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 16:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szykuje się bardzo ofensywny mecz (po stracie piewszej bramki). Dobrze, że nie gramy na Bernabeu Smile



_________________
"Lo caro es barato" - Florentino Pérez
"Ser madridista es lo mejor que hoy"

Oh! Zizou! Zizou! Zizou! GÉNIAL ZIZOU!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Daedalus.
Echelon IV




Dołączył: 01 Sie 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2018.05.03 17:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Daedalus. napisał:
Ten Liverpool ma pomoc i obronę na poziomie Stoke. To przeciętna drużyna, która dużo biega. Sama sugestia, że zespół tak prymitywny ma pokonać Real Madryt w finale Pucharu Europy jest zniesławieniem naszego klubu. Ewentualną porażkę uznam za historyczną niespodziankę i wielki wstyd.




_________________
"And now an International Soccer Special, Manchester United v Southampton."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Mecze Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 1 z 20
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083