UD Almería - Real Madryt [2-0]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Sezon 2007/08
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dimhil
'75 Raúl




Dołączył: 15 Sie 2006
Ostrzeżeń: 2
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 09:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gala150 napisał:
Leszczu. napisał:
bardzo łatwo jest policzyć, że jeśli wygramy wszystkie pozostałe mecze, to LaLiga wygramy :]
:/

Niezły matematyk z ciebie. Ja bym w życiu czegoś takiego nie obliczył.
Muszę cię zmartwić, ale nie ma szans na to, abyśmy wygrali wszystkie mecze do końca sezonu.


Tak samo nie ma opcji, zeby tak słaba Barcelona wygrała wszystko do końca. ktoś wyżej tam, Wymienił nasze teoretycznie trudniejsze wyjazdy i wyjazdy Barcelony. Reszte gramy u siebie. Ja jestem spokojny.



_________________
Nos están metiendo un baño estos tíos, me cago en la puta madre.
Gerard "Se Queda" Piqué
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
rumun2000
Kibic
Kibic




Dołączył: 14 Gru 2007
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 10:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam sie z przedmówca nie jest rzecza mozliwa wygrac wszystkie spotkania, zawsze nadejdzie słabszy dzien i noga nam sie powinie.Jednak szkoda ze ulegliśmy beniaminkowi bo mogliśmy utrzymac wysoką przewage nad barcelona.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Rauer
Il Muro di Berlino




Dołączył: 04 Gru 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 10:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zobacz na nasze wyniki z beniaminkami na wyjazdach w tym sezonie, to się nie zdziwisz wczorajszą porażką.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Sir Przemek
Polonista




Dołączył: 17 Sie 2006
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 11:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szkoda, że Real przegrał, ale to prędzej czy później musiało nastąpić. Królewscy nie są maszynką do wygrywania. Przegrać z Almerią to jeszcze nie wstyd, bo przecież już na ich stadionie poległy takie zespoły jak Atletico czy Espanyol i nie jeden tam team jeszcze tam punkty pogubi.
Co do samego meczu gospodarze grali najprostszą piłkę, futbolówka do boku i wrzuta w pole karne. I tak w kółko od pierwszej do ostatniej minuty. Mimo że była to banalna taktyka, to i tak wystarczyła na Real, który nie potrafił wyprowadzić choćby jednej kontry, bo jaśnie piłkarze w białych trykotach przewracali się na murawie jak niemowlęta uczące się dopiero chodzić.

Obie bramki dla Almerii zawalił Cannavaro. Możecie mówić co chcecie, ale już powoli ten piłkarz mnie irytuje, może i gra cały mecz rewelacyjnie, może wygrywa większość pojedynków jeden vs jeden, ale to przez niego pada większość bramek dla rywali, to przez jego błąd Real odpadał z Pucharu Hiszpanii.

Kolejnym graczem, któremu trzeba wstawić naganę jest Torres. Do kurwy nędzy dlaczego ten Schuster na niego stawia, on jest beznadziejny. Fatalnie gra w ataku, zero dryblingu, wrzutek w pole karne, no kompletne zero. W obronie nie lepiej, wszyscy go robią jak chcą, zakładają sita, biorą na obieg, szybkość, i na jeszcze przeróżne sposoby. Niech już wyzdrowieje ten Heinze, bo po prostu rzygać mi się chce jak widzę na grę tego patałacha.

Następnym gwiazdorem jest pan Mama "Murzin" Diarra. Doskonale rozumiem Schustera, że chciał mieć w składzie defensywnego pomocnika, ale po jasną cholerę, dlaczego on wystawia zawodnika do tak trudnego meczu, który z zespołem odbył raptem jeden trening? To już nie lepiej było postawić na Baptiste? Może zagrałby podobnie jak Diarra, ale mielibyśmy w składzie zawodnika bardziej kreatywnego i wcale nie gorszego w destrukcji. A tak Murzin był chyba jeszcze gorszy od Torresa. Tak zagubionego piłkarza to ja dłuuuugo nie widziałem. Mam nadzieję, że Schuster mocno przeanalizuje ten mecz i za tydzień z Valladolid postawi na coraz lepiej spisującego się Gago.

Kto tam jeszcze zagrał padake, że głowa mała? Hmm... pomyślmy, a już wiem cała pomoc z Robinho na czele. Nic nie funkcjonowało w ten formacji, Almeria zmiażdżyła Real w środkowej części boiska. Guti w pierwszych kilkunastu minutach miał dwie, może trzy tak rażące straty na własnej połowie, że tylko cud uratował nas przed tym, że gospodarze nie strzelili gola. Ale większych pretensji do naszej ukochanej "14" nie mam, bo jako jeden z nielicznych graczy coś tam próbował robił. O pozostałych graczach w formacji ofensywnych nie będę już pisał, bo mi się nie chce. Ale zresztą nawet jakbym chciał pisać to i tak nie ma o czym.

Pierwsza porażka od prawie trzech miechów stała sie faktem. Najprawdopodobniej przewaga nad drugim zespołem w tabeli zmaleje już "tylko" do sześciu oczek. Ale nie ma co dramatyzować, przed nami spotkanie na Santiago Bernabeu przeciwko Valladolid i za wszelką cenę trzeba pokonać w dobrym stylu beniaminka i zmazać plamę po porażce w Almerii.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
hoszkar
Prezes
Prezes




Dołączył: 18 Lis 2004
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 11:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

porazka musiala nadejsc. wszystkich meczow sie wygrac nie da..., itd.

alez na boga to jest almeria. druzyna z segunda division. zaden nasz pilkarz wczoraj nie wypadl indywidualnie lepiej, anizeli kopacz z druzyny przeciwnej. taktyki, nie bylo. srodka nie bylo, o skrzydlach szkoda w ogole mowic. walka? jaka walka...

wniosek jest jeden, zleckcewazylismy slabego rywala, jak zwykle. chlopcy w szatni mysleli o niebieskich migdalach i tak to wygladalo na boisku. guti podawal do przeciwnika, diarra potykal sie o wlasne nogi. robinho i cala reszta, jak dzieci we mgle.

tak nie gra mistrz. mozna przegrac, ale nie w ten sposob. naprawde ciezko mi pojac, jak druzyna mistrza i lidera primera division, jest w kazdym elemencie gorsza od beniaminka.

osobna kwestia probujac mniej krytczynie ocenic ten mecz okregowki, nalezy faktycznie oddac, ze jesli gwizde sie faul przed linia pola karnego, a ostatnim zawodnikem zatrzymujacym atakujacego jest pilkarz druzyny przeciwnej, winien on ujrzec czerwo. ze gdyby raul kopnal bardziej precyzyjnie, igla nie trafil w poporzeczke itd.. moglo byc inaczej. bylo jak bylo jednak i kropka. almeria byla lepsza i krew mnie zalewa gdy to pisze.

liga bedzie ciekawsza, bo barca zapewne dzis wygra. miejmy nadzieje, ze przetrzebiona obrona w szybkim tempie powroci do zdrowia i schuster bedzie mial wiecej opcji w defensywie, anizeli michel, torres czy na dzien dzisiejszy diarra.

madrid para siempre!


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Dimhil
'75 Raúl




Dołączył: 15 Sie 2006
Ostrzeżeń: 2
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 11:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak to jest Almeria, drużyna z Segunda Division, ale zobacz jak gra w tym sezonie i którą pozycję zajmuje. Nie można patrzeć na nich przez pryzmat tego, gdzie grali w poprzednim sezonie.

Chodź zgadzam się, że zlekceważyli rywala itd, bo to prawda i nie jest to pierwszy raz.



_________________
Nos están metiendo un baño estos tíos, me cago en la puta madre.
Gerard "Se Queda" Piqué
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
hoszkar
Prezes
Prezes




Dołączył: 18 Lis 2004
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 11:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a to jest Real Madryt i zobacz jak gra w tym sezonie i ktora pozycje zajmuje.


tu nie chodzi o pozycje i ich gre w tym sezonie, ale o gre naszych zawodnikow i o fakt, ze indywidualnie niemal kazdy pilkarz realu wypadl gorzej od rzemieslnika z almerii.

grzech sie powtarza i po tej lekcji pokory, powinna ich spotkac zasluzona krytyka. tak by zrozumieli w koncu, ze la liga no es en el bote.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
nuru
Prezes
Prezes




Dołączył: 27 Paź 2004
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 13:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedną, czy dwie takie wpadki jak ta z Almerią na sezon można nawet zaakceptować. Może zdarzyć się gorszy dzień, czy zlekceważenie rywala. Mamy przewagę punktową, więc ta porażka nie pociąga za sobą jakiś strasznych konsekwencji. Najważniejsze by takie mecze nie powtarzały się więcej. Każdy może popełnić błąd, ale trzeba umieć wyciągnąć z niego wnioski i do każdego następnego rywala podchodzić z maksymalną mobilizacją. Nie można wygrywać wszystkich meczy w sezonie. To jest praktycznie nieosiągalne nawet dla tych największych klubów. Dlatego ważne jest, żeby w następnym meczu z Valladolid (zwłaszcza że gramy u siebie) pokazać, że Real wciąż jest liderem la liga z kilkupunktową przewagą nad fcb.



_________________
Blanco: "Lubię tych speców, co to oceniają grajka po 1 meczu. Równie dobrze można oceniać po kolorze skóry albo wielkości kutasa."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
minusek
Prezes
Prezes




Dołączył: 01 Sty 2007
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 13:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Almeria była po prostu lepsza. Piłkarze walczyli, biegali, stosowali ostry, często podwojony presing, a i w ofensywie całkiem nieźle im gra szła. Inna sprawa, że ewidentne czerwo dla Diego Alvesa...
A u nas? U nas ogromna przestrzeń między formacjami, środek nie istniał, a indywidualnie jeden grał słabiej od drugiego. Tak to jest, gdy wychodzi się na boisko z myślą, że mecz wygra się na stojąco. Niestety.

W dobie zbliżającego się meczu z Romą, za tydzień bezapelacyjna wygrana jest musem.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Rauer
Il Muro di Berlino




Dołączył: 04 Gru 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 13:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Schuster dobrze powiedział, że ta porażka przydarzyła się w odpowiednim momencie i była w pewien sposób potrzebna zespołowi, który niestety chyba uwierzył, że jest niepokonany i praktycznie ma mistrzostwo w kieszeni.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
psokalski
El Angel de Madrid




Dołączył: 05 Gru 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 13:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nasi piłkarze we wczorajszym meczu zapomnieli , że żeby wygrać , trzeba grać w piłkę.
Martwi mnie trzy kwestie :
-braki w obronie. Przy całym szacunku do Michela Salgado i Miguela Torresa, to nie są zawodnicy, którzy powinni występować w pierwszym składzie Realu Madryt. Może i nasze służby medyczne i fizjoterapeutyczne pracują poprawnie , ale jakoś efektów ich pracy nie widać.To jest skandal , że testy medyczne przechodzą zawodnicy , którzy są szklani.Później w ogóle nie grają, bo doznają kontuzji na treningu , albo łapią katar podczas przechodzenia z autobusu do szatni. Swoją drogą to ciekawe , że np. Woodgate gra teraz regularnie .Albo nasi medycy go tak poskładali ,że doszedł do siebie , albo nasi go nie umieli wyleczyć i poskładali go Anglicy. Nie wiem , nie chce ferować wyroków, ale coś powinno się w tym względzie zmienić, bo Salgado na Romę może nie wystarczyć.
-brak gry skrzydłami. Bolączka Realu od wielu lat.Ile można patrzeć na ciągnięcie gry środkiem boiska , kiedy tam jest największe skupisko obrońców. Piłki zagrywane nad głowami obrońców może i są dobrym pomysłem , ale muszą być dokładne i muszą mijać tych obrońców. Mamy jednego skrzydłowego , który jako tako się spisuje , ale na prawej flance jest makabra. Jak grają Ramos i Marcelo/Heinze , to podłączają się do akcji ofensywnych ,a bez tego nie da się grać w nowoczesnym footballu.
-brak piłkarzy genialnych. Mamy solidną drużynę ,ale w Europie to może być za mało. Sprowadzamy zawodników ,którzy będą gwiazdami ,ale co z teraźniejszością ? Jest Rvn , jest Ramos i Casillas , a reszta to rzemieślnicy . Guti potrafi zagrać kosmos , ale potrafi też podawać do przeciwników. Kupiliśmy Robbena , ale on częściej gra w Fifę w gabinecie lekarskim niż na boisku.
Oczywiście jest dobrze , ale zawsze może być lepiej. W końcu przydałoby się zawojować Europę ,ale chyba nie teraz. Chociaż Real z drużynami dobrymi gra o niebo lepiej. Oby...



_________________
Esto es el villarato.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
ChwdR
Culé
Culé




Dołączył: 30 Sty 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 18:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://pilkanozna.pl/news.php?ID=83770


NO tego nie wytrzymam:)hahahaha
Gutiego buty nie trzymałySmile:)nie mogę !!
Profesjonalista na buty narzeka:) niech sobie obuwie zmieni na TramPki


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Astonic
Trener
Trener




Dołączył: 12 Mar 2006
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.03 19:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wczorajszego meczu nie mogłem widzieć dlatego nie zamierzam się co do gry poszczególnych zawodników wypowiadać ;)
Poraża oczywiście boli, ale mam nadzieje, że otrzeźwi naszych, który nie są jeszcze mistrzami Hiszpanii 2008 a jeśli lekceważą Almerię to można by sobie tak pomyśleć. Z nadzieją czekam na zmazanie tej plamy za tydzień z Valladolid.
P.S. Almeria będzie, mam nadzieję, jedyną drużyną, która w dwumeczu będzie lepsza od nas w tym sezonie ;) (edit: no, nie licząc już Mallorki ;) )



_________________
7
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Adelaide
Castilla
Castilla




Dołączył: 03 Sty 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.04 11:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dla Almerii.

Zagrali bardzo dobry mecz i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Wprawdzie Real miał więcej szans na zdobycie bramek, ale był nieskuteczny. Almeria natomiast zneutralizowała naszą linię pomocy, przez co bylismy zmuszeni do grania długa piłką, co rezultatu nie przyniosło.
Oczywiście Real Madryt zagrał słabiej aniżeli nas do tego przyzwyczaił, ale nie bagatelizowałbym bardzo dobrej postawy gospodarzy, którzy szczególnie w pierwszej połowie, nie pozwalali naszym piłkarzom na nic.
Chciałbym zwrócić uwagę, że klarowne sytuację, które miał Real miały miejsce kiedy przegrywał 2-0; nic dziwnego, iż Almeria mając takie prowadzenie zaczęła grac bardziej zachowawczo i faktycznie były momenty kiedy nawet 10 "gospodarzy" biegało po własnej połowie.

Szczególnie należy wyróżnić Alvesa i Negredo.

Co do sędziowania, to nie mam większych obiekcji. Uważam, że Alves nie zasługiwał na czerwoną kartkę i dobrze, że jej nie dostał- dało mu to możliwość zaprezentowania swoich nieprzeciętnych umiejętności.
Mam wątpliwości czy przy pierwszym golu piłka przekroczyła linię bramkową- w relacji nie zostało to odpowiednio pokazane, przez co trudno jest jednoznacznie ocenić sytuacje. Tymniemniej, jako że nie zauważyłem nigdzie wypowiedzi np. Casillasa, że gola nie było, to należy się z orzeczeniem arbitra zgodzić.

Los Merengues byli w tym meczu druzyną słabszą. Przyczyny takiego stanu jakieś muszą być jednak twierdzenie, że to zlekceważenie rywala, poczucie zbytniej pewności siebie itd, to czyste spekulacje aczkolwiek oczywiście całkiem mozliwe. Zgadzam się z opinią, że porażka musiała nadejść. Również przychylam się do opinii, iż nadeszła w bardzo dobrym momencie, a kubeł zimnej wody w tej postaci wywoła pozytywne skutki.

Suma sumarum nic wielkiego się nie stało i mam nadzieję, że Królewscy dalej będą podążali ścieżką wytyczoną przez Schustera.

pozdrawiam


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
jacekaga
Juvenil
Juvenil




Dołączył: 13 Sty 2004
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2008.02.04 20:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przed meczem pisałem, że nie spodziewam się fajerwerków i okazało się to niestety prawdą. Nie przewidywałem jednak, że gospodarze nas ograją.

Wyszło, jak wyszło. Jedna drużyna zagrała jak o życie, dla niej był to w zasadzie mecz sezonu (i to było widać, bo w końcowych 20 minutach Almeria całkowicie opadła z sił), a druga- powszechny faworyt- przyjechała wygrać najmniejszym nakładem sił.

Siedli na nas od początku, zdominowali pod względem fizycznym (żal było patrzeć na Diarrę) do tego doszedł brak szczęścia (lob Raula, tylko "żółtko" dla bramkarza gości) na które jednak w ostatnim czasie nie możemy narzekać, niesamowity występ ich golkipera i głupawka Cannavaro (czemu chciał wybijać głową piłkę toczącą się po murawie przy pierwszym golu?? Shocked ). Ot, lapidarne podsumowanie tego wieczoru.

BTW. Negredo zagrał świetne zawody. Jeśli ustabilizuje formę na tym poziomie, będziemy jeszcze z niego mieć pociechę.

Tragedii nie ma, szkoda tylko tak łatwego roztrwonienia części przewagi nad wiceliderem.



_________________
Immortales como el tiempo, inalterables como la historia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Sezon 2007/08 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 6 z 7
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083