David Beckham [koniec kariery]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 42, 43, 44  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Byli piłkarze i trenerzy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
The Viper
Prezes
Prezes




Dołączył: 29 Sie 2002
Użytkownik zbanowany

Ostrzeżeń: 4294967295
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.05.19 09:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

:(


Link




_________________
#ArbeloaCapitán
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Guti16
Prezes
Prezes




Dołączył: 17 Mar 2006
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 15:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawy jestem, jak poprowadziłby Beckhama Sfinks. Gdyby udało mu się jakoś wpłynąć na niego i odciąć go od tego marketingu to może nie byłoby tyle płaczu o Ronaldinho.

Zmotywować Davida do pracy, można było. Miał już wtedy 28 lat na karku i zdobywając Puchar Mistrzów udowodniłby Fergusonowi, że ten źle zrobił.

Samo zdobycie takiego trofeum w pierwszym sezonie to już byłoby coś. Anglik nie byłby też pewny swego miejsca w składzie i musiałby harować na treningach. A, wiadomo jak gra Beckham pod presją. Wtedy wychodzi z niego nie celebryta, a piłkarz takim jakim niegdyś był.

W pierwszym sezonie można było z niego wykrzesać dużo. Z drugiej strony, gdybyśmy zdobyli Puchar w 2004 roku to Beckham by już raczej popłynął całkowicie. Zresztą sezon 2003/04 powinien należeć do nas, natomiast kolejny to już powinna być przebudowa zespołu. Tacy piłkarze, jak Zidane i Figo jeszcze daliby radę - jednak już po Euro, nie byliby w takiej dyspozycji. Zidane może jeszcze dawał by radę, ale o Figo bym już się martwił. Natomiast z Beckhama wbrew pozorom można było trochę więcej wykrzesać. Zawinił zły trener i brak dyscypliny... Beckham też nie jest bez winny, bo łatwo mu odbijało - jednak odpowiednio poprowadzony dałby radę wykrzesać z siebie to co najlepsze.

Szkoda, że historia potoczyła się inaczej... Nie potrzebowaliśmy Ronaldinho, aby wygrać wszystko w sezonie 2003/04. A, z odpowiednią polityką mogliśmy się też liczyć w następnym sezonie. Beckham też nie musiałby być ciężarem, tak samo jak Ronaldo z nadwagą. Chociaż, akurat ten drugi i z nadwagą dawał radę... Ale wiadomo, łatwiej kontuzje łapał i trochę wkurzało jak spowalniał akcje - szczególnie w sezonie 2005/06.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 15:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Problemem Beckhama w Realu nigdy nie był brak profesjonalizmu, czy niechęć do pracy, a po prostu to, że zwyczajnie tutaj nie pasował.



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Guti16
Prezes
Prezes




Dołączył: 17 Mar 2006
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 15:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja wierzę, że gdyby ktoś nim odpowiednio pokierował to Anglik dałby więcej dobrego niż złego.

A brak profesjonalizmu to go niestety cechował. Bardziej zajmował się reklamami i wybiegami niż piłką.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Daedalus.
Echelon IV




Dołączył: 01 Sie 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 16:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Coś pierdolisz. Pod tym względem nie można było Beckhamowi wiele zarzucić. W Manchesterze też miał rozbudowane życie poza piłką, to nie ma nic wspólnego. W Realu prezentował się profesjonalnie i na pewno nie było widać u niego mniejszego zaangażowania niż u innych galaktycznych, momentami wręcz przeciwnie. On po prostu nie pasował do LL, zresztą mimo wszystko było kilka większych powodów upadku Realu niż jego przyjście - odejście kluczowych piłkarzy zarówno sportowo jak i dla atmosfery, brak ławki rezerwowych, nonejmy jako trenerzy.

Spowalnianie akcji przez Ronaldo w 2005/2006 też nie wiem skąd wyczarowałeś, był jedynym napastnikiem w tamtym sezonie, który potrafił normalnie strzelać gole i strzeliłby ich o wiele więcej i dał o wiele więcej drużynie gdyby nie ta kontuzja z Atletico. A o tym jak Ronaldo z brzucholem spowalniał akcje najlepiej świadczy jak pół boiska przeleciał z kluczową kontrą na Camp Nou.



_________________
"And now an International Soccer Special, Manchester United v Southampton."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Guti16
Prezes
Prezes




Dołączył: 17 Mar 2006
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 17:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Beckham stał się wyjątkowo medialny po sezonie 98/99 i po poznaniu Victorii Beckham. Mogę źle pamiętać, ale forma Beckhama w Realu nie była najgorsza w pierwszym sezonie. Co prawda, w drugiej połowie już opadł z sił podobnie jak reszta składu. Sezon 2004/05 już był słabszy w jego wykonaniu. Czy David się starał? Może i tak, ale mniej niż powinien. Nikt mi nie wmówi, że Beckham dawał z siebie maksimum w Realu. Nie znaczy to, że się nie starał. Oczywistym jest, że przyczyną upadku nie jest sam Beckham. Nawet, gdyby zwolniono Sfinksa - ale nie wyprzedano połowy składu to Real by sobie jakoś poradził. Problem byłby dopiero z następnymi sezonami. A, tak pozbawiono tej drużyny duszy i przede wszystkim obrony.

Co do spowalniana akcji to trochę przesadziłem, bo Brazylijczyk nie był w tym gorszy od Raula. Natomiast, mam do niego trochę żal. Bo wyobrażasz sobie, ile by goli pakował Ronaldo bez nadwagi? Gdyby nie miał brzuszka to by zmniejszało ryzyko jego kontuzji i przy tym dodało by mu jeszcze większą szybkość. To prawda, że Ronaldo z brzuszkiem dawał i tak dużo goli Realowi. Ale, ile by ich strzelił bez nadwagi? Z takim Ronaldo to i nawet Barcelona z Ronaldinho miałaby ciężkie życie.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Daedalus.
Echelon IV




Dołączył: 01 Sie 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 17:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niby Floro coś wspominał kiedyś, że Ronaldo nie chciał trenować i mówił mu, że on trenuje grając. Wiadomo, że bez brzucha grałby lepiej, ale nie wiem jak z tymi kontuzjami. Z jednej strony niby mniej, bo mniej by ważył, a może z drugiej łapałby więcej lub tyle samo on cięższych treningów, może tam by obciążał się za bardzo wtedy? Przypominam też, że z powodu ciężkich treningów chciał odejść z Interu właśnie.

Beckham nie dawał z siebie maksimum, ale kto wtedy dawał oprócz Ikera?



_________________
"And now an International Soccer Special, Manchester United v Southampton."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Guti16
Prezes
Prezes




Dołączył: 17 Mar 2006
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 18:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdy jeszcze Sfinks był to jeszcze tą wagę Ronaldo kontrolował. Gdy przytył to po jakimś czasie chudł. Po przyjściu Carlosa już przez cały sezon miał brzuszek i dopiero potem troszkę schudł. Przede wszystkim, nie tyle sprawa ciężkich treningów co podejścia do graczy. Carlos nie sadzał gwiazd, a jego poprzednik już tak. Piłkarze mieli świadomość, że i tak czy siak będą grać. Taki Raul też grał... Bo to był ulubieniec Madrytu, gwiazdka. Taki Ronaldo sam z siebie by chciał schudnąć, jeśli by ktoś go poprowadził. Zbliżał się do 30 i nie wierzę, aby w podświadomości nie pragnął zdobycia Ligi Mistrzów. Zabrakło, jednak kogoś kto by go pokierował. O, czym już wcześniej dyskutowaliśmy - mentora. Czy miałby więcej kontuzji? Takie ryzyko zawsze istnieję. Zresztą i tak czy siak go nie omijały, a nikt też nie mówi o bardzo ciężkich i zabójczych treningach.

Ciekawi mnie, jak to z tym Carlosem było. Czy jakoś motywował graczy, był z nimi? Ale to nie ten temat raczej na tego typu rozmowy.

Iker to wiesz, automat w tamtym okresie. Nawet nie musiał się jakoś napocić, on tak automatycznie jak dobra maszyna.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Daedalus.
Echelon IV




Dołączył: 01 Sie 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 18:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znowu się mylisz - Del Bosque też nie miał za dużej władzy nad składem i też musiały grać gwiazdy. W sezonie 2002/2003 po genialnym debiucie Ronaldo siadł i mniej więcej do grudnia/stycznia grał słabo, ale Sfinks ciągle go wystawiał w pierwszym składzie nie dając za bardzo szansy Morientesowi. Tyle, że on miał w sumie fuksa, bo to się opłaciło i Ronaldo odpalił i w drugiej połowie sezonu naładował kilkadziesiąt bramek. Zresztą pamiętam jak po golu z Valencią biegł do ławki podziękować Del Bosque, że na niego stawiał.

Co do Ikera to ta tragiczna obrona tak naprawdę pomogła mu się rozwinąć. Wiadomym jest, że jak bramkarz coś wyciągnie na początku meczu to potem gra lepiej, a Iker tyle musiał wtedy bronić, że automatycznie trzymał przez te wszystkie sezony pełną koncentrację i rozwinął do absolutnego maksimum swój refleks.



_________________
"And now an International Soccer Special, Manchester United v Southampton."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
El Goral
Gerwazy
Gerwazy




Dołączył: 27 Mar 2005
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.06.04 19:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Daedalus. napisał:
Zresztą pamiętam jak po golu z Valencią biegł do ławki podziękować Del Bosque, że na niego stawiał.


Z tego co pamiętam to tam chodziło raczej o wyrazy współczucia dla Sfinksa, któremu dzień przed meczem zmarła matka.

Ogólnie poza tym, sezon 02/03 to już była mocno przyciężkawa atmosfera w klubie, ale del Bosque umiał jeszcze jakoś nad tym zapanować, choć zdarzały się takie sytuacje z Morientesem, który odmówił wejścia na boisko jako zmiennik i jeszcze obraził del Bosque. Ten szybko o całym incydencie zapomniał i tylko klub, który miał już w planach pozbycie się Fernando wyciągnął jakieś konsekwencje. Powtarzam, jeśli chodzi o radzenie sobie ze skomplikowaną, pełną gwiazd szatnią del Bosque był mistrzem.



_________________
http://en.wikipedia.org/wiki/File:CBO_Forecast_Changes_for_2009-2012.png
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Lamper
Prezes
Prezes




Dołączył: 15 Maj 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.07.04 15:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świetne to jest.


Link




_________________
"Bycie za Realem to nie to samo co bycie madridistą." Xabi Alonso
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Absynt.
#OrgulloBenzemista




Dołączył: 04 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.12.17 21:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


Link


Wzięło mnie na wspomnienia. :(



_________________
- Przetrwanie rasy ludzkiej zależy od selektywnej odpowiedzialności!


last.fm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.12.17 21:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W sumie jak przypomniałem sobie, że zacząłeś kibicować Realowi dzięki Beckhamowi, zacząłem rozumieć twoje uwielbienie do Benzemy. :P



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Absynt.
#OrgulloBenzemista




Dołączył: 04 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.12.17 21:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie dzisiaj próbuje rozkminić od kiedy kibicuje dokładnie Realowi, wiadomo zainteresowanie za dzieciaka w wieku 11 lat przyszło z transferem Beckhama, którego uwielbiałem zwyczajnie dlatego, ze pierwsza koszulka piłkarska jaką dostałem to była bazarówka Davida jeszcze z ManU, ale ostatnie obrazki z meczu który oglądałem pochodzą z przerwanego w 84 minucie meczu z Sociedad. To był chyba ten moment. Smile


I jakoś nie widzę analogii w sytuacji Beckhama do Benzemy, nie licząc tego, że jeden i drugi ma nazwisko na B. Tongue



_________________
- Przetrwanie rasy ludzkiej zależy od selektywnej odpowiedzialności!


last.fm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
hugh hefner
forumowy ekspert




Dołączył: 30 Lip 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2013.12.17 21:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obie są irracjonalne. Very Happy



_________________
„Wspaniali Anglicy, jaka szkoda, że nie żyją”
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Byli piłkarze i trenerzy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 42, 43, 44  Następny
Strona 43 z 44
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083