AD Alcorcón - Real Madryt [4-0] [*]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 27, 28, 29  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Sezon 2009/10
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
soarq
Putka
Putka




Dołączył: 11 Gru 2008
Użytkownik zbanowany

Ostrzeżeń: 5
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 17:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Yoori napisał:
Po za tym co to za argument że Xabi został sprowadzony tylko po to żeby rozrzucać piłki na skrzydła <hahaha> to jest jego atut że robi to bardzo dobrze, ale to nie jest jego jedyne zadanie w drużynie.


To cię rozczaruje, bo Alonso w Liverpoolu wcale nie był od porządkowania gry jak robi to np. Xavi w Barcelonie. On właśnie świetnie rozrzucał piłkę! To był jego główna i najważniejsza rola. A świetnym potwierdzeniem tego jest to, że zupełnie gaśnie w taktyce waszego trenera... bo właśnie nie może wykorzystać swojego głównego atutu!

Tym bardziej nie rozumiem czemu Pellegrini na niego tak nalegał, skoro nie było pewności, że się sprawdzi gdy będzie pozbawiony możliwości korzystania ze swojej najlepszej broni. Głupota zarówno Pereza jak i trenera.

Wyobraźcie sobie Beckhama, któremu kazano by grać w środku i kierować całą grą. Byłby kompletnie zagubiony, bo on potrafił głównie dośrodkowywać i bić stałe fragmenty gry - tak się czuje właśnie Xabi Alonso.

Arturo oczywiście masz rację, że Perez nie jest głównym winowajcą. Bez winy na pewno jednak nie jest. Sprowadził czołowych światowych piłkarzy, nie liczę Benzemy który okazuje się kompletnym niewypałem - nie jest to jednak wielki grzech, takie chybione strzały zdarzają się wszystkim klubom. Chwała mu za to. Grzechem Pereza jest to, że nie sprawdził odpowiednio Pellegriniego, który ze strategicznego punktu widzenia jest elastyczny jak drewniany kij. Mogę się tylko domyślać, że Perez wpadł w samozachwyt i uznał, że skoro nazwisko Pellegriniego jest tak gorące na rynku to nie ma prawa się nie sprawdzić. Paradoksalnie Perez będzie chciał pokazać, że się zmienił i pewnie da dużo czasu obecnemu trenerowi - przez co popełni kolejny błąd, a wy pewnie przegracie już wszystko co było do przegrania. Czas to trzeba było dać Capello albo Szusterowi.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Absynt.
#OrgulloBenzemista




Dołączył: 04 Gru 2005
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 17:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ani Capello, ani Schuster nie zostali zwolnieni przez Pereza, więc nie ma o czym mówić. ;)



_________________
- Przetrwanie rasy ludzkiej zależy od selektywnej odpowiedzialności!


last.fm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora      
soarq
Putka
Putka




Dołączył: 11 Gru 2008
Użytkownik zbanowany

Ostrzeżeń: 5
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 17:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, zgadza się. To nie jest domena tylko Pereza. Jego poprzednicy robili głupie błędy.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Arturo
Prezes
Prezes




Dołączył: 04 Gru 2003
Ostrzeżeń: 1
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 19:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

soarq

reasumując każdy plan może wyjść lub nie wyjść...nigdy nie ma 100% pewności.
Perez sprowadził świetnych piłkarzy którzy na papierze gwarantowali szybki sukces oraz trenera z ligii hiszpańskiej,obytego, który z przeciętnego zespołu zrobił czołowy zespół PD.

Patrząc wtedy, wydawało się że wszystko gra i jest w tym jakaś logika.
Trener doświadczony,znający realia PD, grający szybką kombinacyjną piłkę. Były podstawy sądzić że to wyjdzie.

Cięzko powiedzieć aby to wychodziło. Jeszcze wynik w Sevilli pal licho, przegrana z Milanem zdarzają sie takie mecze- trudno. Ale już ostatni remis w lidze i błamaż w pucharze nie dają podstaw sądzić że bedzie kolorowo.

Jak narazie z nowych nabytków zdecydowanie poniżej oczekiwań gra Benzema, ale i Alonso jest daleki od optymalnej formy..moim zdaniem cały Real nie gra na miarę swoich możliwosci, bo potencjał drużyna ma ogromny.

Byłbym nawet skłonny stwierdzić że potencjał mają większy niż Barcelona, na dzień dzisiejszy jednak realia są zupełnie odwrotne..To Barcelona jest pewniakiem do wygrywania kolejnych spotkań a Real jest wielką niewiadomą..

Bardzo bym chciał w GD zobaczyć obydwie drużyny w optymalnej formie.
Wtedy wynik meczu byłby do samego końca sprawą otwartą..


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
riders
Putka
Putka




Dołączył: 21 Lut 2008
Ostrzeżeń: 5
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 19:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Serpico bzdury? Opieram się tylko na newsach ze strony, którą również tworzysz. Nic nie zmyślam, podałem linki, w których Robben mówił, że nie chce odchodzić. No chyba, że te newsy są tłumaczone i zamieszczane tylko po to, aby coś na tej stronie było.



_________________
Legia Warszawa, FC Barcelona

http://www.youtube.com/watch?v=vu174bMEVHc
http://www.youtube.com/watch?v=O2bX_lt91As&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=mLc-Ked49og
odpowiedź Realu na Sergio
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Yaguarek
Ka-boom!




Dołączył: 03 Gru 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 19:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chciał odejść, nie chciał też być tylko zmiennikiem, drugie zaważyło na ostatecznej decyzji, nie wiem o co tyle zachodu.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Nazim
Prezes
Prezes




Dołączył: 13 Maj 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 19:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najgorsze jest to, że przy obecnej formie naszych grajków Robben wcale by zmiennikiem nie był :( Z resztą Pellegrini stosuje zakichaną rotację, więc i tak by grał. Szkoda Holendra. Osobiście cały czas utrzymuje, że to najwiekszy błąd jaki popełnił Perez. Wiadomo, Arjen = kontuzje, ale jak już grał to mimo tego, że często zbyt indywidualnie, to jednak miał świetne przebłyski i co by nie mowić zawsze szarpał do przodu.



_________________
Sergio Ramos 93'
la decima
Sergio Ramos la undecima
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
kobe0
King of Pop




Dołączył: 24 Cze 2007
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 19:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Robben jest piłkarzem, który sam jedną akcją może wygrać mecz. Może jest mniej skuteczny, ale w przypadku kontuzji Ronaldo po prostu nie mamy szybkiego zawodnika, który minia kilku obrońców, poda albo strzeli bramkę. Ja też uważam, że to był straszny błąd, lepiej było VdV sprzedać, no, ale cóż jest jak jest i trzeba się z tym uporać.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
soarq
Putka
Putka




Dołączył: 11 Gru 2008
Użytkownik zbanowany

Ostrzeżeń: 5
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 19:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Arturo zasadniczo rzeczywiście wszystko wyglądało tak, że powinno zaskoczyć. Jednak Pellegrini w Villarreal grał właściwie tylko jednym systemem gry i tylko zmieniał grajków przy rotacji. I tutaj widzę niespójność, bo Xabi Alonso nigdy wirtuozem jeżeli chodzi o przewodzenie drużynie (zwalnianie, przyśpieszanie tempa) nigdy nie był. Jak już pisałem pełnił zupełnie inną rolę niż Xavi. Nie na tym opierała się jego gra, a wiadomo było, że Pellegrini gra bez klasycznych skrzydeł, więc Alonso nie ma za bardzo gdzie rozsyłać swoich precyzyjnych piłek.

Po prostu sądzę, że kupno konkretnych zawodników + zatrudnienie Pellegriniego nie zostało przemyślane z szerszej perspektywy - no i okazało się, że oba kawałki puzzli do siebie nie pasują.

Nie mogę się zgodzić, że indywidualnie Real ma lepszą pierwszą 11, ale to oczywiste, bo jestem kibicem Barcelony :-)

Muszę też przyznać, że u nas jest łatwiej z taktyką, bo od wielu lat jest dokładnie taka sama, a priorytetem podczas robienia transferów jest to, czy dany piłkarz będzie pasował do systemu. Podobnie wygląda sprawa z trenerem - nie ma szukania systemu pod piłkarzy, bo system został już dawno zdeterminowany. Innymi słowy Barcelona ma swój styl już od lat, wy od lat stylu szukacie.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Robcio55
Prezes
Prezes




Dołączył: 05 Lis 2005
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 21:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z przykrością muszę się zgodzić .. praktycznie ze wszystkim ..


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
soarq
Putka
Putka




Dołączył: 11 Gru 2008
Użytkownik zbanowany

Ostrzeżeń: 5
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 22:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Połową sukcesu w pokonywaniu problemów jest uświadomienie sobie ich. Z tego co obserwuję, to większość "normalnych" kibiców Realu rozumie co trapi ich klub i jakie błędy są popełnianie od lat. Niestety muszą to także zrozumieć włodarze Realu.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
tayron36
kibic w kapciach




Dołączył: 18 Cze 2009
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 22:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko, że naprawienie takich błędów zajęłoby lata... A wiadomo kibice Realu jak i włodarze tak cierpliwi nie będą. Tu potrzeba czegoś co pomoże drużynie od zaraz, czyli jakiegoś cudu, albo po prostu dobrze naoliwionego zespołu, który przecież artystów ma nie od parady.



_________________
Kobe Bryant #24

"Wyimaginowany Beckham, czyli nadęty gwiazdor, nie istnieje, istnieje natomiast Beckham profesjonalista"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
Goldschmidt
Captain Banhammer
Captain Banhammer




Dołączył: 30 Mar 2008
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.29 23:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Październik miesiącem zgryzoty :] Przynajmniej De La Red nie musi czuć się winny przegranej z RU rok temu.
Paranoja. Real jest pogrążany, bankrutuje i dziadzieje, jedyna nadzieja w tym że świat zapamięta upadek Realu bardziej niż hegemonię Barcelony (wtedy okaże się że Real jest prawdziwym Turbodymomanem piłki światowej). Straciłem wiarę w zwycięstwo w tym sezonie. Uratuje nas tylko cud.
Kliknij, aby zobaczyć ukrytą wiadomość (Uwaga! Treść może zawierać spoilery)



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email      
tyranitar
Raúl para Siempre




Dołączył: 23 Lut 2005
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.30 00:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może tak - ten mecz to prawdziwy obraz... nie wiem jak to nazwać... zagubienia Realu? Problemów z wpasowaniem do naszej drużyny przez Pellegriniego nowych klocków, które dostał od Floro? Nie wiem, najbardziej dziwi mnie to, że drużyna z Segunda B, która zajmuje 6. miejsce w swojej ligowej grupie jedzie nas jak psa. Rozumiem motywację po stronie Alcorconu(tak, ja już nauczyłem się ich nazwy, tak samo jak Irun - zapadną mi w pamięć te nazwy...) i rozluźnienie w szeregach naszych + fatalna forma Benzemy i okropne, już nie do wytrzymania, błędy obrony, ale ten mecz wyglądał tak jakby oni byli co najmniej Liverpoolem z tamtego sezonu w wysokiej formie na Anfield, a my tym zagubionym Realem, który szukał rewanżu w Anglii i srogo się zawiódł - TAK ten mecz wyglądał. Oni byli perfekcyjni w porównaniu do nas - taktycznie, fizycznie, mentalnie... Nigdy, N I G D Y nie widziałem tak bezradnego Realu(meczów z Barceloną i 2-6 nie liczę lub europejskich klasyków) i nigdy tak nie wstydziłem się po jakiejkolwiek porażce(ten moment w tym filmiku w jednym z newsów, kiedy pokazali nam kibiców obrażających Valdano i klub, a tuż przed tym ujęcie Raula podnoszącego się z ławki z grobową miną przegranego, w tym szlachetnym białym trykocie, w tej koszulce, dzięki której stał się legendą - symbolem, ale również piłkarz, właśnie dzięki któremu ta koszulka stała się synonimem zwycięstwa i pięknej gry, ten piłkarz właśnie został pokonany, jak i cały klub, który w swoim muzeum na swoim 80-tys stadionie kryje 31 pucharów Ligi, 9 pucharów LM, puchary CdR, Superpuchary Europy i Hiszpanii i kilka innych trofeów, których zazdrości nam cały świat i to my byliśmy skompromitowani - ten moment kiedy Raul idzie ze spuszczonym wzrokiem w opuszczonych getrach i ze świadomością, że jest przegrany, tak samo jak my, jak cała 107 letnia historia klubu - jeden z najsmutniejszych momentów mojego kibicowania Realowi), bo zawsze jakoś można ją było wytłumaczyć(porażka z Saragossą 1-6 w 2005/2006r. ratuje się tą słynną remontadą, ale by było jakbyśmy dołożyli jeszcze tą 5 bramkę, a należała nam się), nawet jeśli była to porażka z Levante 1:0 na Bernabeu i kiedy wygwizdano Fabio i pojawiły się białe chusteczki, kiedy przegraliśmy w styczniu 2007r. z Depor i Recre sumując 0-5 :| , to Capello miał asa w rękawie - Davida, którego odsuwając od drużyny(perfekcyjne zagranie Włocha) i najeżdżając mu w jakiś sposób na ambicję, zmotywował go do najlepszej gry w ogóle, od kiedy do nas przybył. Najsmutniejsze jednak było, kiedy, jak to mrw nazwał go "ojciec remontady", nie mógł pomóc nam w dwóch ostatnich - decydujących meczach z powodu kontuzji - z Saragossą(nawet już nie biegał, a tylko dośrodkowywał z wolnych, rożnych i z boku boiska) i Mallorcą(musiał zejść już na samym początku) - zaniósł nas pod samą metę, aby tuż przed nią upaść, mimo tego, że my osiągnęliśmy cel. Jednak ten wjazd na ambicję spowodował, że teraz Becks jak dla mnie w zupełności zasługuje na miejsce w rep. Anglii na MŚ 2010 - to pokazuje jak wiele może super doświadczony trener, który zjadł już zęby na takich cwaniaczkach jak Guttierrez i Beckham Ale za mocno odbiegłem od tematu, choć być może takiego właśnie zdecydowania brakuje Pellegriniemu jeśli ta sytuacja w szatni z pierwszej strony Marci miała miejsce... Zmierzam do tego, że Manu być może zachowuje się jeszcze trochę niepewnie - nie ukrywam, że pod wpływem tego, jak z każdą minutą Alcorcon upokarzał nas coraz bardziej, a wynik na tablicy świetlnej(oni w ogóle mają tam taką?) pędził jak zwariowany w górę przy nazwie "AD Alcorcon", a pozostając niewzruszonym przy haniebnym "0" przy dumnym "Real Madrid"... żądałem głowy Pelle, widziałem reakcje piłkarzy, Valdano i Pereza na ten zmieniający się wynik - widziałem ich niedowierzanie, mina Pereza mówiła wszystko to co myślał sobie każdy kibic Blancos - "hańba", ALE po spotkaniu Floro pokazał, że naprawdę dojrzał, a te słowa, że trzeba dać trenerowi pracować w spokoju i być cierpliwym spowodowały, że przez chwilę zastanawiałem się czy ktoś nie podstawił nam fałszywego prezesa, ale na szczęście okazało się, że to nasz Floro, który powrócił i jak mówił "nauczył się na błędach", a dodatkowo te słowa spłynęły na moje serce, kojąc ból - "uwierzmy, ten projekt musi wypalić". Nie wiem co się teraz dzieje - odwróciła się od nas opatrzność i Bóg - Sevilla gromi nas na swoim stadionie, ale jest to ich ostatnie zwycięstwo w lidze od tego czasu - nie potrafią wygrać od tamtej kolejki, Cristiano kontuzjowany, Kaka i Benzema wybitnie bez formy - 100mln snuje się po boisku tak samo jak warty kilka mln Granero, który jednak bardziej błyszczy od tej dwójki, a Iker przegrywa nam wygrany mecz z Milanem - takich błędów chyba w życiu nie popełnił, tak samo obrona - jak Pepe, Albiol, Arbeloa i Ramos mogą grać TAK słabo, Alonso również nie gra nic, Lass, NAWET Lass ostatnio notuje spadek formy... Coś się dzieje z naszą ekipą - prawdopodobna wersja - Pellegrini zajechał ich fizycznie i teraz się to wszystko odbija. Ok, tylko kiedy wrócimy do normalnej dyspozycji? Nie wiem, teraz jest od groma pytań, a żadnych odpowiedzi - poznamy bardzo dużo z nich już po meczach z Getafe i Milanem - jeśli zagramy nieźle, to Manu zostanie i będzie nadzieja na lepsze jutro, jednak jeśli przegramy tę szansę...

Co do rewanżu z Alcorconem - nie zdziwię się, jeśli wygramy na Bernabeu 5:0 i awansujemy dalej, dla mnie to nawet całkiem prawdopodobny scenariusz, ale Blancos musiałoby się naprawdę chcieć, musieliby uwierzyć i po prostu rozklepać 3-ligowca, co nie powinno być tak trudne jak rozklepanie Villarreal lub Mallorci. Powodzenia Pellegrini, doprowadź nasz projekt szczęśliwie do portu, zawińmy do niego jako zwycięzcy. Wierzę, ciągle wierzę.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora      
Rauer
Il Muro di Berlino




Dołączył: 04 Gru 2003
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 2009.10.30 00:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tyranitar napisał:
Najsmutniejsze jednak było, kiedy, jak to mrw nazwał go "ojciec remontady", nie mógł pomóc nam w dwóch ostatnich - decydujących meczach z powodu kontuzji - z Saragossą(nawet już nie biegał, a tylko dośrodkowywał z wolnych, rożnych i z boku boiska) i Mallorcą(musiał zejść już na samym początku)

Beckham zszedł w drugiej połowie meczu z Mallorcą. Tongue


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość      
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum RealMadryt.pl Strona Główna   Sezon 2009/10 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 27, 28, 29  Następny
Strona 28 z 29
Skocz do:  

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Template © BMan1
RMPL Spółka z o.o., Al. Pokoju 33, 31-564 Kraków. Kapitał zakładowy: 50.000,00 zł, NIP: 6751520447, REGON: 361845083